-
Posts
5174 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zmierzchnica
-
Azorek zostanie w domu tymczasowym! do przeniesienia
zmierzchnica replied to gdgt's topic in Już w nowym domu
I jak tam Azorek? Ktoś go pokochał..? -
[quote name='BIANKA1']Filonkowi już troszke lepiej , choc wycofał sie o jakies 2 tygodnie . Juz był " normalnym " psem rozrabiaką , a teraz takie zastrachane stworzonko ze smutnymi oczkami . Nie bawi sie nawet z Mikusiem . Odwazył sie jedynie na noszenie kapcia . Bidulek mały :-([/quote] Biedaczek :-( Strasznie go ta "podróż" zestresowała, musi dojść do siebie :shake: Trzymam kciuki za niego i mam nadzieję, że znajdzie w końcu normalny, odpowiedzialny i kochający domek..
-
Biedna Sara :( Gdzie Twój domek?
-
[quote name='Edi100']Laura też super trafiła:loveu::loveu: Rozkręca się? Pisz cioteczko, pisz nam na pokrzepienie:loveu:[/quote] Ten mały potwór jest rozkręcony na maksa :diabloti: Wstaje o 6 i biega, skacze, gryzie, cieszy się :loveu: Załatwia się ładnie na dworze, nie boi się huków ani trzasków, ma tylko duży respekt do obcych ludzi. Dzisiaj panienki moje dwie bawiły się rano w ogrodzie w ganianki i zapasy, a potem obie ślicznie siadły przy wężu ogrodowym i patrzyły na mnie wzrokiem "ej, pańcia, pić!" :cool3: Dzisiaj do weta idziemy, na oględziny i szczepienie, mam nadzieję, że wszystko dobrze pójdzie :p
-
..:: Połamana Viki w klinice! POTRZEBNA POMOC!! ::.. ma dom
zmierzchnica replied to UeMka's topic in Już w nowym domu
Podnoszę... Co tam z sunią? -
Na moje oko Filon będzie taki najwyżej do kolana. Czyli z 10 - 12 kilo. Patrząc po siostrze ;) Ale ona pewnie drobniejsza będzie niż on. Biedactwo :( Jeszcze się rozweseli, teraz pewnie w szoku jest... Prawda, Karo super trafił ;) Więc do adopcji został tylko Filon i Lolek? Oby im się poszczęściło..
-
Czym najbardziej rozśmieszył Was wasz pies?
zmierzchnica replied to kasia&szaman's topic in Wszystko o psach
[quote name='Klaudysiaczek']Heh, zdjęcie naprawdę szczere :diabloti:. Amanda, jakby weszła już do klatki, to by szukała tylko wyjścia, kicając gdzie pieprz rośnie... :evil_lol:[/quote] Mała robiła podkop pod klatką ;) Ale czuła się w niej bezpiecznie, w końcu klatka prawie jak norka :razz: -
Czym najbardziej rozśmieszył Was wasz pies?
zmierzchnica replied to kasia&szaman's topic in Wszystko o psach
Mnie dziś jedna z moich suń dobiła pomysłowością:cool3: Otóż, wlazła do ogrodowego kojca świnki morskiej (siatka rozpięta na wbitych w ziemię palikach) i zachęcała świnkę do zabawy. Świń na zabawę ochoty nie miał, więc znudzona mała wsunęła się do wstawionej do kojca klatki świnki i tak oto oboje sobie siedzieli: [IMG]http://img501.imageshack.us/img501/6404/s6002324tc0.jpg[/IMG] :evil_lol: -
A ja się poskarżyć przyszłam:mad: Psa miałam wziąć, a mi ktoś świnkę morską wcisnął :evil_lol: Najpierw to-to w krzakach siedziało, ot dla niepoznaki psa udawało... [IMG]http://img168.imageshack.us/img168/5888/s6002311sb9.jpg[/IMG] Nagle uznało, że pora na zabawę z pobratymcem i wlazło do świńskiego kojca, czym pan świń nie przejął się zupełnie:cool3: [IMG]http://img261.imageshack.us/img261/309/s6002318qv7.jpg[/IMG] Więc mała znudziła się i stwierdziła, że czas na relaks [IMG]http://img241.imageshack.us/img241/7671/s6002321ir4.jpg[/IMG] Nawet wymyśliła, że trzeba świnkowi życie ułatwić i wykopać drogę na wolność :multi: [IMG]http://img360.imageshack.us/img360/7370/s6002320uk5.jpg[/IMG] A jak nie wyszło, to dwie świnki wspólnie zażywały odpoczynku i ubolewały nad swym niewolniczym losem :shake: [IMG]http://img501.imageshack.us/img501/6404/s6002324tc0.jpg[/IMG] :loveu::loveu::loveu: Swoją drogą, w życiu nie pomyślałabym, żeby pies mógł wpaść na coś takiego:lol: Świński kojczyk przy okazji zepsuła, a co tam, ważne żeby się dostać do kolegi:loveu: Uprzedzając pytania - wcześniej już zapoznałam ze sobą oba zwierzaki i wszystko przebiegło gładko, świnek z Luką się razem wychowywał, więc nie przejął się małą zupełnie. Raz tylko w nos dostała za zbytnie poufałości:cool3: Stałam nad nimi i czuwałam, choć nie ingerowałam. I właśnie, jak tam Kiwi? Może i w Agreście ktoś się zakochał? To super, że Filonek się aklimatyzuje i oswaja, a w przytulaśności dorównuje siostrzyczce :loveu: Oby tylko domek dla niego się znalazł...
-
[quote name='Edi100']Rozmawiałam z moją wetką a propos szczepienia Laury i powiedziała, że jak Laura będzie już w nowym domu tydzień, to można szczepić:):loveu:[/quote] Dziękuję bardzo :loveu: Czyli być może mała nie rozniesie domu na strzępy :multi::razz: Dziwię się tylko, że Filonek jeszcze domu nie ma... Taki cudny psiak. Zresztą, one wszystkie są cudne :cool3: Uwaga, uwaga... Sesja zdjęciowa małej modelki :cool3: W ogródku, dzień po przyjeździe (teraz mała w szeleczkach śmiga, choć jej się to wcale nie podoba:evil_lol:): [IMG]http://img354.imageshack.us/img354/4928/zdjcia0137xv7.jpg[/IMG] [IMG]http://img181.imageshack.us/img181/5513/zdjcia0138kx0.jpg[/IMG] [IMG]http://img354.imageshack.us/img354/1387/zdjcia0135em9.jpg[/IMG] I przed chwilą (uwaga, zdjęcia dozwolone od lat 18:evil_lol:) [IMG]http://img185.imageshack.us/img185/6088/dsc00608dp5.jpg[/IMG] [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/8660/dsc00607ko0.jpg[/IMG] :loveu::loveu::loveu: PS. Kiwi jest rozbrajająco słodka :) I rzeczywiście, trochę przypomina wiewióra ;)
-
Laura szaleje, biega, bawi się, podgryza, niszczy kanapę, irytuje Lukę - czyli wszystko co, co powinien robić szczeniak ;) Jeśli ta kwarantanna rzeczywiście będzie tyle trwać, to rozniesie cały dom ;) Mała śpi już z mamą w łóżku i podbiła serca wszystkich :loveu: (no, prócz Luki, ona potrzebuje więcej czasu żeby się z małą oswoić, na razie jej unika:cool3:).
-
Kurczę, skoro baba ma zakaz trzymania psów, nie powinno być problemu :shake: Wet na pewno potwierdzi, że psy nie są szczepione, mogą stanowić zagrożenie, roznosić choroby i takie tam. Tyle tych bid, masakra :-( Edi100, a może pytałaś się o to szczepienie, czy nie można szybciej małej zaszczepić? ;) Przydałoby się, w końcu Luka też ma kontakt z innymi psami, choć szczepionymi, ale nie wiem czy nie przyniesie do domu jakichś bakterii... :shake: Mała ma się dobrze, szaleje coraz bardziej, jest ufna i pełna energii :) Luka ją toleruje, choć nie podoba jej się jak mała jest nachalna, czego szczeniak nie rozumie - przecież to piesek, a nie chce się bawić... :shake: Jednak maleństwo otwiera się już na ludzi, chętnie się bawi podtykanymi zabawkami i interesuje się wszystkim, co się rusza :) Świnkę morską też zachęcała do zabawy :lol:
-
Psa powinno się spuszczać albo wtedy, gdy jest na pewno odwoływalny albo tam, gdzie wiesz, że nie ma innych psów i jesteś w stanie go zainteresować sobą i w razie czego wziąć na smycz... Jeśli smycz jest katowaniem, to większości właścicieli psów powinno się odbierać psy pod zarzutem złego traktowania :cool3: Dlatego moim zdaniem dobrze i odpowiedzialnie robisz, że nie spuszczasz psa, skoro wiesz, że niekoniecznie wróci. Ostatnio miły pan próbował odwołać psa od mojej suni: "Łatek, Łatek, no nie zaczepiaj pieska, no nie bądź namolny, Łatek, chodź" i tak dobre parę minut :razz: W końcu zdenerwowałam się, wzięłam Lukę na ręce, poszłam kawałek dalej i tam ją postawiłam. Nie jest to dobre rozwiązanie, ale ów Łatek był wybitnie namolny i nastawiony na jedno, podczas gdy moja suka biegała wokół mnie na smyczy uciekając przed nim :mad: Teraz pan na mój widok psa zawsze zapina na smycz, tyle dobrego :evil_lol:
-
Macie dużo czasu, żeby się poznać :) To dobrze, że wróciła i nic się nikomu nie stało :)
-
Może jak zauważy, że synek fajnie się bawi zabawkami to się rozrusza trochę i przyuważy, co z tym można robić. Biedna, co musiała mieć za życie, skoro nawet bawić się za bardzo nie potrafi :shake: A może warto spróbować bawić się z nią tą skarpetką, którą przeciąga się z synkiem? I jeśli jest łasa na jedzenie, to dać jej konga? Przeszkody to dobra rzecz, wykorzystuję to z moją sunią ;) Nauczyłam ją, że za wskakiwanie na konary, przechodzenie pod ławkami (najpierw z naprowadzaniem) i tym podobne dostaje smakołyki, teraz sama chętnie włazi na różne przeszkody. A jak nie ma ochoty to po prostu nie reaguje na moje zachęty ;) A umie w spokojnych warunkach wykonywać komendę "na miejsce" (czy jakąś w tym stylu?). Można by jej stanowczo lecz spokojnie powiedzieć "nie rób" czy "przestań" i odesłać komendą na miejsce lub naprowadzić smakołykiem i nagrodzić za siad tam... Choć nie wiem czy to wypali przy starciu z kotami :shake:
-
Z "porannych" wieści: mała zjadła śniadanko, poszalała z zabawkową kiełbaską, zwiedziła ogródek, biegała trochę za piłeczką i zaczepiała Lukę ;) Teraz śpi - a jakże - pod ławą w kuchni :) Jeszcze jest trochę niepewna i wycofana, ale przełamuje się - nie myślałam, że tak szybko wyjdzie ze swojej kryjówki, żeby się bawić ;) Wczoraj też dostała pcheł podczas jazdy z resztą szczeniaków, dlatego ją wykąpaliśmy delikatnie. Sony to naprawdę niezłe ziółko :cool3: Jak odbieraliśmy Laurę to był najaktywniejszy z całej czwórki (dlatego na większości zdjęć jest rozmazany;)).
-
[quote name='Edi100']Odrobaczenie za miesiąc, a szczepienie [B]nie wcześniej[/B] niż [COLOR=red][I]21 sierpnia[/I][/COLOR][COLOR=black]. To zalecenie naszej kochanej pani Doktor :)[/COLOR][/quote] Okej :) Tylko troszkę późno, ciężko z socjalizacją będzie... Ale jakoś damy radę, przeczekamy kwarantannę i okres przed szczepieniem ;)
-
[quote name='Edi100']Teraz kolej na Filonka:loveu: A może jakiś domek po sąsiedzku w Strzelcach Opolskich się zakocha?:cool3:[/quote] Pytam i rozpowiadam wszędzie :cool3: Być może jak się sąsiedzi zachwycą Laurą to zechcą takiego, a wtedy powiem o Filonku :evil_lol: Mam nadzieję jednak, że do tego czasu znajdzie on cudowny domek :p