-
Posts
5174 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zmierzchnica
-
[quote name='BIANKA1']Edi ma racje . One u mnie 2 dni prawie sie nie ruszały . Lezały wciśnięte w jakis kącik , i nawet sioo nie chciały robic :cool1: Teraz juz są fajniutkie , ale do " normalnie ' rozbrykanych maluchów jeszcze im brakuje . Bardzo dziękuje za ofiarowanie domu Laurynce . To bardzo miłe stworzonko . Prawie cały czas leży do góry kołami i czeka na pieszczoty . Lubi podszczypywac za łydki jak się chodzi :evil_lol: . Będzie z niej kochany psiak .[/quote] Też tak sądzę :) Na razie jest bardzo zestresowana, ale ma dużo czasu na oswojenie się przecież :p Właśnie, małej nie trzeba już odrobaczać? Jedynie szczepić? I kiedy termin najbliższego szczepienia? :cool3:
-
Ufff.. Jesteśmy ;) Mała siedzi pod ławą w kuchni, zjadła troszkę RC i ciekawie się rozgląda :) Podróż z nami zniosła świetnie, spała przez większość czasu albo się rozglądała. Brat porobił komórką trochę zdjęć reszcie szczeniaków (potem wstawię), ale też pani kierownik kiedyś nam mówiła, że maluchy ze schronu znikają jak świeże bułeczki :) miejmy nadzieję, że tak będzie i w ich przypadku. Sony trochę w klatce rozrabiał, tylko zaniepokoił mnie drugi "nowy" maluszek, brat Laury - był taki smutny, osowiały... :shake: Małe mają do jutra DT, potem trafią do schronu. A właśnie! Chciałam jeszcze bardzo, bardzo, ale to bardzo podziękować wszystkim osobom zaangażowanym w łapanie, pomaganie, odchowywanie i transportowanie maluszków :loveu: Miejmy nadzieję, że cała reszta, a także dorosłe psy od baby znajdą dobre, kochające domki :shake:
-
[quote name='maksiorek']Już jestem, transport nadal jak najbardziej aktualny - najpierw wezmę szczylki z Wrocławia, a potem podjadę do Żmigrodu i z powrotem do Opola. Zmierzchnica, możemy umówić się koło schroniska w Opolu, wiesz gdzie to jest? Godzina myślę wczesne popołudnie, ale zadzwonię może jak będę wyjeżdżała z powrotem do Opola?[/quote] Tak, wiem gdzie to jest :) Taki plan mi odpowiada. Ze Strzelec mam do Opola pół godziny jazdy, więc telefon, jak będziesz wyjeżdżać z powrotem akurat da nam dość czasu na przygotowanie się i dojazd :p Jeszcze raz dziękuję bardzo za transport :loveu:
-
A może coś w rodzaju tropienia? Albo długodystansowe spacery/bieganie przy rowerze/pokonywanie przeszkód (niekoniecznie agility, jakieś zwykłe przeskakiwanie przez ławki, wchodzenie na pieńki itd.). Nic z takich rzeczy jej nie interesuje? Biedna, widocznie nigdy nie była nauczona, że można się bawić, robić z człowiekiem coś fajnego.. A może wciągnie ją nauka posłuszeństwa? Dużo psów lubi wykonywać komendy, szczególnie wiedząc, że zaraz dostaną do dzioba smakołyk ;)
-
Jej, koniecznie zdjęcia wrzuć :) To jak, zostaje szczyl u Ciebie? :cool3:
-
[quote name='PositiveThought']Tobie japońskie, a ja mam świra na punkcie tureckich i arabskich :mdleje: [URL]http://www.taniecorientalny.pl/imionaorientalne.html[/URL][/quote] Też są cudne :loveu: Choć mi się podobają też typowo polskie, szczególnie niektóre nazwy roślin lub ptaków (Czajka, Kania i tak dalej)... No, ale Bocian psa bym nie nazwała :eviltong:
-
A może ci państwo uznali, że wizyty poadopcyjne to takie nawiedzanie domu np. co tydzień i sprawdzanie warunków? Tak wynika z tekstu pana: "Nie sądzę jednak, aby została wyrażona zgoda na wizyty sprawdzające aklimatyzację pieska, niestety starsi ludzie cenią sobie spokój i trudno im czasem coś wytłumaczyć". Moim zdaniem warto by było porozmawiać choćby przez telefon z osobami, które będą się szczeniakiem bezpośrednio zajmować... Może to naprawdę dobry, fajny domek? Starsze osoby najczęściej mają wiele czasu i mogą cały dzień poświęcić psiakowi :)
-
[quote name='Edi100']U starej zostały dwa szczylki. Biały i szary- tak mówił mój brat. Dzis rozmawiałam ze starej sąsiadką, bo ludzie wczoraj widzieli jak szczylki w klatce niosłyśmy do domu. Ta sąsiadka mówiła, że stara wczora o 22,30 paliła w piecu i ze paliła zwłoki bo strasznie śmierdziało:placz: Powiedziałam tej pani co stara wyrabia, a ona że pójdzie do starej po szczylki, bo się znają. Kuchnia, tylko co ja z nimi zrobię na cito?:roll:[/quote] Kolejne maluchy? :crazyeye: Ojej..:-( Może załapią się też do Opola do schronu...? Tylko co z nimi zrobić do soboty...:shake:
-
[QUOTE]jesli ciocia Xmatrix, by je do soboty przygarneła i ciocia co jedzie i by je wzieła po drodze z wrocka i najpierw ode mnie Laurę, którą przywioze od Bianki, to bym zaoszczędziła trochę i na inn by bylo. prepraszam że "tak przy okazji" bym skorzystała ale naprawdę się spłukałam:( Nie chodze do pracy, to nie zarabiam:( Ale jak tu nie wziąć wolnego jak dwa maluchy, "psychiczna" Foka i zapalenie jelit Dropsa. Nie da się:( Mam tu jeszcze okoliczniaki do karmienia, którym gotuję i noszę:( Dużo tej biedy tutaj a ja jedna i czasem nawet ze zmęczenia zapominam że nic nie jadłam.Kto mnie widział potwierdzi że schudłam jak patyk:([/QUOTE] Nie ma przecież za co przepraszać! To naprawdę super, że znalazł się ten "okazyjny" transport (dziękujemy, [B]maksiorek[/B] :loveu:). Tyle tych bid w potrzebie... :shake: To cudownie, że jest ktoś kto się nimi przejmuje i im pomaga, ale rozumiem, że to bardzo męczące... I tym bardziej podziwiam :p [quote name='Edi100']Co do nowych, to zmęczone. Jadły nieśmiało bardzo i dużo piły. Nie sikały ani nic. Odpchliłam dziabągi i kocyk aż czarny od trupków pcheł. Sa wystraszone ale jak mówie to w oczy patrzą i merdają ogonkiem. Jak moje szczekają to tez się włączają. Nieco im ciasno w klatce ale niestety, brak miejsca:([/quote] Jejku, jakie biedne te psiaki :shake: I te szczeniory i te zaniedbane od baby... :-( Ale przynajmniej te są bezpieczne, z dachem nad głową. Miejmy nadzieję, że szybko znajdą swój domek i ukochanych ludzi.
-
[quote name='irysek']jeszcze raz bo tu taka rozpacz, ze strach. jutro mam zaiwezc ile pieskow do opola? i skad je wziac. prosze o dokladne opisanie akcji. jutro moge tylko gdzie co i jak, wyjasnij mi edi. dokladanie sie do paliwa jak najbardziej wskazane. bo ja z wlasnych pieneidzy wylozyc nie mam jak...[/quote] Wygląda na to, że jechać będzie maksiorek w sobotę i z 2 maluchami nowymi i z Laurą od Bianki. Czyli jutro żaden szczeniorek nie jedzie, tylko czekamy do soboty na transport "przy okazji"... Dobrze zrozumiałam, Edi100?
-
Mi się podobają japońskie imiona ;) Dla suki: Yumi, Yuko, Miyu, Ayu, Sayuri, Sango, Chiyo i w ten deseń (sporo z tych wymienionych to normalne żeńskie imiona japońskie ;)) Dla psa: Kiba, Hige, Sora, Shiro, Zahir (arabskie ;))
-
[quote name='BIANKA1']One bardzo lubią gotowane . Ryż z mielona wołowiną i warzywami , Jednak suche też jedza . Daję RC dla małych psów i Eukanubę , ale mysle ze zjedza wszystko .[/quote] O, to super :) Mam największe zaufanie do RC (Luka je i ma niezłą kondycję i wygląd :p), ale pewnie i gotować się będzie :p [QUOTE]Muszę wam napisac co ustaliłam a propos działki baby.Otóż nalezy ona do zakł Energetycznego, zarządza nim Zaklad w Obornikach Śląskich i już szykuję pismo do Nich, opisując sytuację która dzieje się na ich terenie i ze stara ma zakaz przetrzymywania psów. Mam nadzieję że jak zabiorę ( mam nadzieje Gmina) psy, to albo ogrodzą dobrze sobie ten teren albo zaorają.I po babie![/QUOTE] Czyli teren prawnie nie należy do baby? Skoro ma zakaz to powinni coś zrobić... Psy przecież nie są szczepione wcale, prawda? A to już poważne zagrożenie, takich rzeczy gmina nie może ignorować..
-
[quote name='Edi100']Ciociu Bianko, wytrzymaj jeszcze chwilkę. Jutro łapanka lub zakup tych maluszków i w droge na Opole, byle się udało. Jutro bo KropkaKropka organizuje znajomych, a częśc na wakacjach:(Ja dzis jadę tam na przeszpiegi:roll: ale najpierw do Gminy. domek w Strzlcach Opolskich proszę o potwierdzenie:cool3:[/quote] Potwierdzam, domek czeka już na małą :) Rozumiem, że szczeniaki zaraz po złapaniu jadą do Opola, my odbieramy stamtąd Laurę i bierzemy do siebie? :p Tylko martwię się tym upałem, w samochodzie może być bardzo gorąco podczas jazdy.. [QUOTE]U nas bez zmian , choc jest ciężko . Malce już się zadomowiły i robia regularne wyprawy wzdłóz ogrodzenia szukając prześwitów . Wychowane wolno , cały czas kombinuja jak sie wydostać . Gdyby był jeden , to by sie trzymał domu . We dwoje załozyli koalicję :roll: Dzisiaj tak szaleli w nocy , że prawie nie spałam Gryzą co w zęby wpadnie . Koszyka już prawie nie ma :cool1:Ciotka , ich trzeba zaszczepić . Nie moge na takim dużym terenie zapewnić im braku kontaktów z wsiowymi psami . Zwłaszcza , że w ogrodzie mam wystawioną miskę z karmą , do której schodzą sie okoliczne bidoki .[/QUOTE] Ależ rozrabiaki z tych maluchów... Będę musiała mieć oczy dookoła głowy przy Laurze :) Dobrze, że moja suka jest spokojna i najbardziej lubi być blisko człowieka, może udzieli się to małej :cool3: A właśnie, [B]BIANKA1[/B], czym maluszki są karmione? Gotowanym czy raczej suchym? Rozumiem, że muszę mieć przygotowane dla małej wapno i dodawać do jedzenia wg wcześniejszych zaleceń, potrzeba jej czegoś jeszcze specjalnego? :p
-
Niektórzy ludzie są bezmyślni i okrutni :( W końcu to tylko zwierzęta, co z tego, że zdychają z gorąca i braku wody... Szczeniaczki do góry na wieczór, domków szukać :) Ojej, dopiero teraz przeczytałam co z Simbą... Biedny :( Miejmy nadzieję, że szybko mu się polepszy.. Skoro pani zna przeszłość i sytuację Simby, a mimo to się nie przeraża, to może to jest właściwy domek? Warto utrzymywać kontakt... Trzymam kciuki za zdrowie Simby :p
-
[quote name='Edi100']Dzwoniłam raz jeszcze do Trzebnicy, mówiąc że skoro Pies jest tylko chciany przez dziecko to ja natychmiast jadę po Otiśkę.Pani się wzbrania, mówiąc że "zobaczymy jak będzie". Sa rozczarowani że Otiśka jest grzeczna a nie szaleje jak szczeniak. Wytłumaczyłam że muszą ją nauczyć zaufania do siebie. To przeciez normalne, że szczeniak w nowym miejscu czuje się niepewnie i trzeba chwili czasu by się oswoił. Zadzwonię jutro i zobaczymy![/quote] :-o A oni chcieliby, żeby po paru dniach szczeniak był rozbrykany i pełen zaufania do nich? Szczególnie taki, który nie miał wcześniej (przed DT ;)) żadnych pozytywnych kontaktów z ludźmi...? To niepoważne i nieodpowiedzialne:shake: Biedna Otisia :( Mam nadzieję, że ten domek jest lepszy niż się wydaje...