malagosku ,masz super plan w stosunku do Pikusia. Gorzej jak po pobycie w domowych pieleszach nie zechce wrócić do budki.
Ja też nie mogę zrozumieć płatnych DT , a jest ich coraz więcej. Nie wpłacam na takie domy.
Balbinka już jest po. oprócz sterylki miała zoperowane 2 przepukliny pachwinowe, podczyszczone ząbki i obcięte pazurki. Za całość + leki koleżanka zapłaciła 430 zł.
Może w DS Teosia jest ciepło ,a poza tym to mało spotykane , by pies w domu chodził w kubraczku.
Nie wiem czy maluch miał sprawdzaną tarczycę. U starszych psów często występuje niedoczynność tarczycy i stąd może być to marznięcie.
Mnie się Pikuś podoba. A nie możecie umieścić go chociaż w garażu? zawsze będzie bliżej człowieka. Może w takim miejscu okaże się ,że nie jest taki dziki.