Poker
Members-
Posts
84613 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
152
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Oby reszta się nie rozchorowała. Wpłaciłam na konto Jo37 250 zł
-
Ona nie boi się drzew. U nas w parku są duże trawniki i szerokie alejki. Ona jak dama kroczy po nich, nawet koo robi na alejce albo chodniku , a nie na trawie. Przecież królewna nie może łapek i brzusia zmoczyć rosą. Myślę , że lęk w parku jest spowodowany tym , że traci z oczu dom , no i napotkanymi potworami idącymi albo na rowerze. Dziś nie było mnie kilka godzin. trzoda została z mężem. Kolacja nie zjedzona. Loczka płakała i piszczała na zmianę, Tyćka szczekała. Zwariowały baby.
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Poker replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Bardzo dostojny -
Niech to licho porwie.
-
Rafi wyniszczony staruszek gaśnie w schronisku. Czy jest dla niego nadzieja?
Poker replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Może sunia nie była tak długo i tak ciężko chora i dlatego się wykaraskała. Myślę, że on naprawdę ma już dość. Żyje, bo jest zmuszony do tego. Pora by mu ulżyć.ewu, potem bedziesz miała wyrzuty sumienia, że za długo się męczył. Chyba nikt z nas nie chciałby jeść tylko oczami i umierać z głodu, a on jest na to skazany przez ludzi. Nie chcę nikogo urazić, ale czasem dłużej nie można przyzwalac na katowanie psa. Z całym szacunkiem dla Ewy, ale bez szacunku dla wetów " leczących " biedaka. -
Mam nadzieję ,że karma będzie jej służyć i poprawi prace wątróbki.
-
Dziś na spacerku mąż wyszedł z domu pierwszy. Dogoniłam ich , Tycia mnie widziała. Poszłam do przodu i schowałam się. Ciągnęła męża jak parowóz. Znalazła mnie za krzakiem , ale jak wyszłam mówiąc do niej , to przez sekundę machnięcie ogonkiem ,a potem panika w oczach. Ale jak już podeszłam i dałam smaka , to się wyluzowała. Ona po wyjściu z domu , od furtki przez około 70 metrów cieszy się, idzie bardzo żwawo z zadartym ogonkiem , widać po niej szczęście. Po wejściu do parku zaczyna się lęk. Wieczorem , gdy mąż tylko powiedział ,że idą na spacer, pierwsza popędziła .Zeszła i zatrzymała się na 5. schodku , miotała się co ma zrobić . Próbowała wracać , ale ja stałam wyżej, patrzyła czy nie skoczyć w bok , ale mąż szybko tam stanął, więc nie miała wyjścia i zeszła na ostatni schodek , dała się zapiąć oczywiście popuszczając.
-
Rafi wyniszczony staruszek gaśnie w schronisku. Czy jest dla niego nadzieja?
Poker replied to ewu's topic in Już w nowym domu
ewu, pęknij sobie , czasem jest to potrzebne. Ciągłe tłumienie emocji jest szkodliwe. Może ta bida się wykaraska. Jak na jego sytuację , to nie schudł dużo. No chyba , że jest napompowany kroplówkami. -
Rafi wyniszczony staruszek gaśnie w schronisku. Czy jest dla niego nadzieja?
Poker replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Wygląda na to , że stara się żyć. W jakim czasie schudł 20 dkg ? Wyjęto sondę? -
Zrobimy tak. W nocy był duży postęp związany z pójściem na ostatni spacer. Tyćka wcześniej nie chciała schodzić do męża, tzzeba było ją zachęcać, prosić. A tym razem na wołanie męża zbiegła ochoczo. Przy zapinaniu smyczy jednak nadal się kuli , ale i tak jest lepiej , bo nie za każdym razem popuści siuśki. jest trochę lepiej ,gdy podczas zapinania smyczy , dostaje smaczek.
-
My też byśmy chcieli. I dziękujemy za pomoc. Ten strach jest okropny. Trzeba widzieć jej przerażone spojrzenie , amok dosłownie. Nic wtedy nie dociera do łebka. A nam pęka serce. Gdy Tyćka leży na "swojej" skórzanej kanapie w moim pokoju, to mąż co jakiś czas przychodzi do niej. Siada i mizia ją. Z jednej strony daje sygnały uszami i wyrazem pyszczka , że się boi , a drugiej strony jak mąż odsuwa rękę, to się podsuwa, liże rękę, wywala brzusio. I zrozum tę maliznę.
-
Dobre wieści przeplatają się z gorszymi. Oby Zuleczka kolejny raz poradziła sobie. Całe szczęście , że reszta szczeniaków zdrowa. I mam nadzieję , że chora wydobrzeje do końca. Nr konta do Jo37 mam.
-
Dwa latka stuknęły. Lilek zostaje z nami !
Poker replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Może szelki i obrożę? wszystko ciasno dopasowane. I 2 smycze. Czym będzie przymulany? Bo Sedalin nie jest dobry. Będzie pamiętał. -
Rafi wyniszczony staruszek gaśnie w schronisku. Czy jest dla niego nadzieja?
Poker replied to ewu's topic in Już w nowym domu
ewu, to oczywiste , że jesteś zmęczona. Wiem jak byłam padnięta przy ratowaniu suni. Przez 3 tygodnie oprócz wetów, nigdzie nie wychodziłam. Kroplówki , karmienie , jazda do kliniki na założenie wenflonu , bo żyłki u malizny o wadze 2800g były jak niteczki( a powinna ważyć ok. 6 kg). Tyle , że ona była młoda i nie miała chorób współistniejących. Przeżyła. -
Dziękuję. Chyba przesyłałyście mi myśli i działałyście na podświadomość :) Dziś poszliśmy do parku inaczej niż wczoraj. Mąż poszedł z suniami ,a ja po paru minutach . Siadłam na ławce i czekałam aż podejdą do mnie. Tyćka oczywiście zauważyła " wroga" i zwolniła tempo bacznie się mu przyglądając. Jak wstałam , to przerażenie w oczach było wielkie , więc zaczęłam do niej mówić. Chwila upłynęła zanim do niej dotarło , że to ja. Wielkiej radości nie było , ale stres minął. Uszy postawiła i ogon pomaszerował w poziom grzbietu , a nie pod brzuch. Dostała smaczek z chwaleniem. Sowo, czy mamy powtarzać ten wybieg?
-
Rafi wyniszczony staruszek gaśnie w schronisku. Czy jest dla niego nadzieja?
Poker replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Jak z jego wagą? Ubywa czy stoi w miejscu? Dobrze, że ma apetyt. Jaka jest koo? -
Pani Beata z mojego osiedla, która adoptowała Jogusia z dogo, razem z synem dali na szczeniaki aż 250 zł. Na jakie konto przelać?
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Poker replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Jedna operacja byłaby na pograniczu szyi i czaszki, jest bardzo ryzykowna. Pewnie prof. Wrzosek ma doświadczenie i podejmie właściwą decyzję. -
Centrum Psa Orońskiego- bezdomniaki w Punkcie Przetrzymań w Orońsku
Poker replied to aagataa8's topic in Psy do adopcji
Ja nie neguję Waszego zdania tylko jak kupa tak cuchnie , że nie da się oddychać , to jest to parwo. Oczywiście wszelkie testy są wskazane szczególnie , że leczenie jest inne.- 733 replies
-
- 1
-
-
- orońsko
- bezdomniaki
-
(and 1 more)
Tagged with: