Niestety , nie wygląda na Amberka. Uszy całe no i ten biedak ma biały krawacik.
Jedyne pocieszenie, że ludzi zwracają na bezdomne psy i to daje nadzieję , że w końcu ktoś i Amberka zauważy.
Na Uniwersytecie Przyrodniczym jest wydział weterynarii , a na nim pracownia USG i tam przyjmują kardiolodzy. Wydają zalecenia, a leki kupuje się u swojego weta czy gdziekolwiek.
Jak to miło , gdy domek melduje się na wątku wyadoptowanej suni.
Widać , że Mia czuje się swobodnie w towarzystwie " rodzeństwa". Na pewno będzie szczęśliwa i wniesie dużo radości w życie swoich państwa.
Ja robiłam przy pomocy whatsappa. Poznałam całą, przyszłą rodzinę Frotki. Sprytna , młoda pańcia pokazała mi domek i otoczenie czyli wizyta powinna się odbyć w dzień. Głównie chodziło mi o bezpieczeństwo suni i wyrażenie zgody przez całą rodzinkę.