Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84585
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. rozi , nie obrażaj bydła. Ludzie to potwory.
  2. Kujcie żelazo z tym domkiem póki gorące. Kto jest władny skontaktować się z nim? Lepiej długo nie czekać. Ludzie czasem są wrażliwi i milczenie może pani uznać za lekceważenie.
  3. A mnie zatkała propozycja dania Milo DS. A widzę ,że nikt nie reaguje na nią. Czy będzie ciąg dalszy ? Wątrobę z ziół najlepiej regeneruje czysty ostropest. Sylimarol też może być .
  4. Rozmawiałam z pańcią Toczki. Jest wszystko dobrze. Sunia miała być psem średniej córki ,a okazało się , że chce być wszystkich. Wybrała miejsce do spania tak, by widzieć wszystkie drzwi do pokojów. W nocy często sprawdza czy mamusia jest w łóżku, trzeba ją pogłaskać i dalej idzie lulu. Rano nie budzi rodziców tylko idzie właśnie do średniej córki i czeka na spacer. Jest bardzo zazdrosna o Lakusia i przepędza go z posłanka. Jak jej ustąpi , to z drugiego też go przegania. Pilnują ,żeby piesio nie miał krzywdy. Do Holli, zmienionego imienia, już się przyzwyczaiła. Państwo są bardzo z niej zadowoleni i jest w 100% członkiem ich rodziny.
  5. Zwróciłam na to uwagę. To prawda. Cieszę się niezmiernie.
  6. Widzę ,że Mikołaj nas odwiedził... Miłe...
  7. Dzwoniłam do pani. Są zachwyceni maluchem. Całą noc przespał spokojnie , aż wstawali sprawdzać czy wszystko w porządku. Ładnie je, pieszczoch. Zachowuje się jakby zawsze u nich mieszkał. Szczeka na hałasy , ale państwu to nie przeszkadza. Jutro idą z nim do spa i przyślą zdjęcia pięknisia.
  8. Nowa pańcia dzwoniła do mnie. Marzyła o takim piesiu. Przez moment był zagubiony ,a potem merdał ogonkiem , chodził za nią szczególnie do kuchni. i w tym momencie bardzo prosiłam panią, by go nie utuczyli. Położyli mu legowisko w salonie i od razu zrozumiał , że to dla niego. Bardzo lubi wychodzić na spacer i szczeka poganiając , żeby szybciej zakładali szelki. Po załatwieniu potrzeb kopie co panią bardzo bawi. Mały ma na imię Niko, czyli tak jak chciała wnuczka. Pani radziła się co maja zrobić , ponieważ piesio jeździł pupą. Chcieli mu zajrzeć pod ogon, ale jakby chciał ugryźć. Wytłumaczyłam dlaczego nie mogą od razu tego robić, że to stres dla niego . Czuć od niego nieładnie i poprosiłam , żeby wytrzymali kilka dni i spróbowali wykąpać. Jak tarcie pupą nie ustąpi , to mają pójść do weta i sprawdzić zatoki około odbytowe. Mam obiecane zdjęcia i kontakt oraz zaproszenie w odwiedziny. Pani bardzo dziękowała za malucha. I co ważne. Państwo zapłacili za transport, pobyt Niko w hoteliku i szelki.
  9. Mam nadzieję , że Wasze działania przyniosą pozytywny efekt. Cały czas nie tracę nadziei. Jest szansa, że podczas świąt jak będzie mniejszy ruch, to wyjdzie z ukrycia w poszukiwaniu jedzenia i ktoś go zauważy.
  10. Alaskan , jeszcze raz bardzo dziękuję , że pomyślałaś o Frotce.
  11. Bardzo dobre wiadomości. Będzie jeszcze lepiej.
  12. Dzięki. Tak , na szczęście nie okazali się obrażalscy tylko rozsądni. W czasie wizyty, szczególnie pan, okazał zrozumienie. Mi jest łatwiej rozmawiać z pozycji mojej 70. niż młodym ludziom, którzy mogą być potraktowani jak smarkacze. I zawsze w takie sytuacji wykorzystuję swój wiek jako argument.
  13. Jestem w stałym kontakcie z DS Frotki. Po początkowych małych perturbacjach sytuacja się ustabilizowała . Frotka została ostrzyżona , co mi akurat nie przypadło do gustu. Ale cóż , to nie mój pies. Państwo mają kupić jej ubranko , bo ona jest strasznie chuda i teraz jeszcze goła. Widmowości z ostatnich 2. dni : Jest dobrze , Frotka nauczyła się komunikować potrzebę wyjścia , a my już rozumiemy dlaczego czasem wstaje z legowiska i chodzi z kata w kąt. Apetyt dopisuje, kupka sie poprawiła. Zaczyna nabierać chęć na zabawy z nami jak i z chłopcami. Mamy psa :) Jesteśmy zadowoleni z Frotki, chwilkę nam zajęło przyzwyczajenie się do myśli . że w domu jest pies. ostatnio zaprosiła mnie na spacer o 1.30 , wstałam , ubrałam się i chodziłam z psem po ogrodzie. Niebywałe. Frotka jest czysta, zadbana.Teraz czuję, że jest naszym psem. Lubi przesiadywać na kanapie. Chłopcy mają poczucie obowiązku i odpowiedzialności . Uczą się troszczyć o mniejszego. Bardzo dziękuję za wszystkie rady i pomoc w przejściu tego początku. Fajny domek trafił się suni. Jestem bardzo zadowolona.
  14. Sunieczka jest przekochana. Spokojna pieszczocha wyleguje się z koleżanką na kanapie. Ma jeszcze wpadki z czystością , ale na szczęście robi tylko w jednym miejscu , więc koleżanka zostawia jej podkłady coby parkiet nie ucierpiał. Wczoraj miała wizytę zapoznawczą. Czekam na efekt.
  15. Dla szpicusia nawet ogłoszeń nie robiłam. Domek już jakiś czas temu zgłosił się do mnie dzięki właścicielom Nany od nas wyadoptowanej półtora roku temu. Początkowo państwo chcieli psa do 4 lat , ale im jasno wytłumaczyłam dlaczego powinni wziąć starszego psa. I skontaktowałam się z nimi jak szpicek trafił do Anecik i już wiedziałam jaki ma charakter. Podesłałam zdjęcia i decyzja na tak zapadła w ciągu 10. minut. Byłam na wizycie PA w czwartek i dziś maluch pojechał. Lusia/Lisia czeka na rozwój zdarzeń.
  16. Obawiam się, że nie będziecie mieć szczęścia bezpośrednio trafić na Amberka . Ktoś z mieszkańców z czasem go wypatrzy, może będzie przychodził na jedzenie i dopiero wtedy uda się go złapać. Dlatego Wasze zaangażowanie w rozgłaszanie informacji jest teraz najważniejsze.
  17. Dziś dla szpicusia zaczyna się nowy etap w życiu. Przeprowadza się od Anecik do DS we Wrocławiu. Będzie miał do głaskania i kochania dwie pary rąk państwa w wieku emerytalnym oraz piękny ogród do biegania i spacery. Pani gotuje się od miłości do niego. Pan bardzo rozsądny też gotowy do pokochania. Dla szpicusia nawet ogłoszeń nie robiłam. Domek już jakiś czas temu zgłosił się do mnie dzięki właścicielom Nany od nas wyadoptowanej półtora roku temu. Początkowo państwo chcieli psa do 4 lat , ale im jasno wytłumaczyłam dlaczego powinni wziąć starszego psa. I skontaktowałam się z nimi jak szpicek trafił do Anecik i już wiedziałam jaki ma charakter. Podesłałam zdjęcia i decyzja na tak zapadła w ciągu 10. minut. Byłam na wizycie PA w czwartek i dziś maluch pojechał.
  18. Dziś dla szpicusia zaczyna się nowy etap w życiu. Przeprowadza się od Anecik do DS we Wrocławiu. Będzie miał do głaskania i kochania dwie pary rąk państwa w wieku emerytalnym oraz piękny ogród do biegania i spacery. Pani gotuje się od miłości do niego. Pan bardzo rozsądny też gotowy do pokochania.
  19. USG serca to nie jest kilkaset złotych, ale i tak dla emeryckiej kieszeni może byc to za dużo. Mam wątpliwości co DS w Kluczach. Pani ma na pewno dobre serce i chęć pokochania Milo. Nawet przy naszym wspomaganiu na wydatki związane ze stanem zdrowia Milo, to kto będzie go woził na badania? Przecież jak jego stan zdrowia będzie teraz podreperowany , to jak same piszecie, kontrole będą konieczne co kilka miesięcy. Myślę , że to jest przeszkodą , by oddać Milo do tej pani.
×
×
  • Create New...