Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84581
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Superasty piecho. Ma bardzo poczciwy wyraz twarzy. Oby DT się zakochał na zabój.
  2. Można dopisać właśnie , że za zwrotem kosztów.
  3. Ewa Marta, jak uważasz. Lusia spokojnie może poczekać na swoich ludzi.
  4. Dziękuję Tolu za ogłoszenie. Może nie będzie potrzebne. edit. Bardzo się przyda. Wyszło wielkie nieporozumienie. Całe szczęście , że się wyjaśniło teraz ,a nie jak Anecik stanęłaby pod drzwiami chętnych. Dziś zadzwoniłam do pani z propozycją ,żeby Anecik przywiozła sunię za zwrotem kosztów i od razu zrobiłaby wizytę PA. I pani zaczęła mówić o wielkości psa. Ze zdziwieniem powiedziałam ,że waga jest podana w ogłoszeniu. A pani na to , że nie ma i że jest tylko jedno zdjęcie na kanapie, które nic nie mówi o wielkości. Zdziwiłam się jeszcze bardziej, bo nie ma takiego zdjęcia. Poprosiłam adres mejlowy i wysłałam link do ogłoszenia Lusi i okazało się , że panie miały na myśli innego psa i nie chcą Lusi. I tym sposobem sunia nadal szuka domku. Super, że dzięki Lusi na domek załapała się Florka.
  5. themagda, ale mnie ubawiłaś tym opisem. Ja też bym nie chciała w późnym wieku mieć nowego pana. Co innego jak para się starzeje razem szczególnie , gdy jest długo ze sobą. Widzi się wtedy bardziej wnętrze człowieka niż zewnętrzną skorupę. No i wspomnienia wspólnej młodości działają pozytywnie.
  6. Guz może długo nie dawać objawów. Aż do momentu , gdy osiągnie duży wymiar albo obejmie ważne dla życia obszary mózgu. Biedna sunia i elik.
  7. No faktycznie jak film sensacyjny. Ona u Was będzie w DT czy dajecie jej DS?
  8. Ale się porobiło. Współczuję z całego serca. Mam duże obawy czy to nie guz mózgu.
  9. Telefony się urywały. Wreszcie bardzo sensowny z Katowic koło parku Kościuszki. Pani z 17. letnia córką. Mają kotka i pani pytała czy Lusia zaakceptuje go. Na to ja spytałam , a czy kot zaakceptuje psa? Pani stwierdziła ,że mam rację. Doszłyśmy do wniosku , że zwierzaki powinny dać radę w 100metrowym mieszkaniu. Pani pracuje zdalnie , bo jest nauczycielką ,a córa uczy się zdalnie. Mają więc warunki , aby Luśkę przyzwyczaić do siebie. Wpadki pani nie straszne. Rozmawiałam też z córą. Też z fajnie brzmi. Pani mogłaby jechać po Lusię. Szukam więc osoby do wizyty PA w Katowicach? kto na ochotnika? Kolejny sensowny telefon był z Piekar Śląskich. Przekazałam kontakt EwaMarta, może Florka się załapie. I następny sensowny telefon spod Kędzierzyna Koźle. Dałam kontakt ewu, może znajdzie odpowiedniego psa.
  10. Też myślałam o wspólnym domu , ale to musiałby być dom z wielką cierpliwością i mnóstwem czasu na wyszalenie dziewczynek. Anecik mówi , że są szalone, biegają jak torpedy i nakręcają się. Zrobiłam Lusi ogłoszenie ze zdjęciami jakie miałam jeszcze ze schronu . Widać na nich urodę.
  11. Super, dzięki. Wyróżniłam za 4,6 zł bo wpisałam , że pies ze schroniska. Dzięki informacji Tyśki. Nie powiem , bo będzie wiedział jak kłamać innym osobom. I narazi niepotrzebnie na stratę czasu na wizyty PA lub psa na śmierć. Lusia budzi spore zainteresowanie. Telefon z Katowic, pani 64 lata, wychowuje z mężem wnuka 11. letniego. Ogólnie domek brzmi dobrze, ale pani zrozumiała moje tłumaczenie dlaczego powinna wziąć starszego pieska. Ma pogadać z synami czy w razie W by się zajęli sunią. Ale i tak nie dam jej do tego domku. Zawsze stawiam wysoką poprzeczkę chętnym. Wyobraźcie sobie ,że Lusia ma 82 wejścia i 15 pobrań numeru telefonu !!
  12. facet ma dzwonić, muszę coś wymyślić.
  13. Ale posag chłopak dostanie. Teraz trza mu szukać żony :)
  14. Wyobrażam sobie emocje w oczekiwaniu na nowego członka rodziny. Oby Dianka przyjęła ja dobrze.
  15. Zgodnie z sugestią Anecik, zrobiłam małej ogłoszenie. https://www.olx.pl/oferta/wesola-roczna-lusia-czeka-na-wspanialy-domek-CID103-IDHYwps.html Ledwie dałam ogłoszenia i już był pierwszy telefon. Oczywiście od nieodpowiednich ludzi. Poprzedni pies zginął pod kołami samochodu, bo biegał sam i chyba nie zauważył auta !! Niech się w łokieć pocałują.
  16. Zaglądam na wątek czasem i być może zadam głupie pytanie. Czy one dostały albo dostają lek przeciw lambliom ? Moja Nasza Kulka jako kocię umierała z ich powodu . Została przeleczona lekiem w paście( nie pamiętam nazwy, bo to było 11 lat temu) przez 3 tygodnie , mimo że wyraźna poprawa była po paru dniach.
  17. Widok Arii przesłodki. My spaliśmy z naszym sznupkiem do jego 15 kg wagi. Potem nie mogłam się ruszyć jak położył się na nogi, więc musiał zmienić miejscówkę. A teraz śpimy z Loczką, Kulką i Tyćką.
  18. Już wkleiłaś zdjęcie Lusi na jej wątku. Dziękuję. Obie sunie szaleją. Fajnie , że są razem.
×
×
  • Create New...