Poker
Members-
Posts
84823 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
153
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Nie podawałam namiarów na dogo. Ale juz dzwoniłam do pani, żeby powiedzieć na podstawie ostatnich zdjęć Oreo, że ten długi smakol może mu dać. Bo się zastanawiałyśmy jak sobie da radę z nim. Po moim wyjściu piesio pozwiedzał mieszkanie, wszedł do pokoju córki. Jak na pierwsze godziny to jest całkiem nieźle. Jutro będę dzwonić. Ojjjj, LILU chyba się zakochała w chłopaku.
-
Jestem, jestem. Musiałam zjeść . Oreo został w DS. Pani z bardzo dużym wyczuciem, zrozumieniem psich zachowań. Całe życie miała psy. Po śmierci suni w grudniu już nie chciała mieć kolejnego, ale zobaczyła ogłoszenie Oreo i pękła. Od razu wiedziała, że ma być jej. Teraz o wizycie u dr Bieżyńskiego. Obejrzał Oreo, stwierdził zwichnięcie obu rzepek lekkiego stopnia , niewymagające operacji. Badaniem nie stwierdził innych nieprawidłowości. Niestety płytka ze zdjęciem rtg nie otwierała się. Poprosiłam go , by wziął ja na uczelnię. Przystał na to i ma mi dać znać czy dało się otworzyć i co stwierdzi. Z gabinetu pojechałyśmy do DS. Oreo jechał u pani na kolanach, wniosła też go do domu. On biedny oczywiście był w stresie, ział. W domu położył się na legowisku i podsypiał. Pani dała mu z ręki chrupki i zaczął jeść , potem nasypała mu na legowisko i ładnie zjadł. Sporo też się napił. Na razie został w szelkach, które dałam mu. Ma też obróżkę, a pani ma smycz z dwoma karabinkami i będzie chodzić na spacery z podwójnym zabezpieczeniem. Oreo jest bardzo łagodny, jest śliczny, ma piękną błyszczącą sierść i cudowne uszyska. LILU, nie martw się. Oreo ma naprawdę bardzo dobry DS. Tak jak się umówiłyśmy, wpisałam też Twój numer telefonu. Tylko moja adresatka przepadła. Na szczęście pani ma zawieszkę do kluczy i ma przypnie na już. Umówiłam się z panią, że w razie potrzeby operacji, wspomożemy Oreo finansowo. Bardzo dziękowała. Dziękuję LILU, że za opiekę, serce dla chłopaka i smakole w jakie zaopatrzyła go. Dziękuję tez pani Ewie za przywiezienie Oreo do weta, i wszystkim za ogłoszenia. To skuteczne zrobiła janka małpa i to na jakiejś dziwnej stronie. Dodam jeszcze, że wet nie chciał kasy. I nawet pamiętał Tyćkę i mnie prawie sprzed dwóch lat. Oreo jest przepiękny na ostatnich zdjęciach.
-
Wygląda na to, że między psiaczkami rozwinęła się silna więź. Psy potrafią ją bardziej okazać, niż ludzie.
-
Przykro mi , ale nie mogę nie chcę i zmieniać terminu. Zbyt dużo czasu zajęłam kilku osobom, by teraz odkręcać. poza tym chętna pani ma w tym tygodniu urlop, który chce poświęcić na adaptację Oreo. Myślę, że Oreo da radę. A jak dobrze pójdzie, to jutro będzie w swoim domu. Mam przygotować umowę adopcyjną. W czyim imieniu mam ją napisać? Będę dzwonić do Onaa.
-
Część osób myśli, że ogłaszająca osoba chce oddać swojego psa, jeżeli jest w nim napisane np. oddam psa w dobre ręce. Nieraz miałam telefony z pretensjami dlaczego chcę oddać swoją sunię, mimo że nie dawałam ogłoszeń z taką treścią. po wytłumaczeniu o co chodzi, niektóre osoby dziękowały za to , że pomagam psom.
-
Nikt na razie niczego nikt niczego nie chce operować ! gdzie to wyczytałyście ?? Ponieważ Oreo chodzi nieprawidłowo i jedni chętni wycofali się z adopcji, doszłam do wniosku, że trzeba go skonsultować u ortopedy i uzyskać konkretną opinię o stanie łap. Nie podejmę się oddania psa z niewyjaśnioną sytuacja zdrowotną. Ktoś musi adoptować go z pełną wiedzą. I jak pisałam, to dr Bieżyński jest jednym z najlepszych chirurgów ortopedów. To ten sam, który operował naszą Tyćkę. LILU mówiła, że z Oreo przyjechała płytka, mam nadzieję, że z jego RTG.
-
Przyszły DS Wabi to rodzice, syn 13 lat i córcia 10 lat. Syn jest w ciekawym wieku i wyraził zgodę na psa , a reszta rodziny bardzo chce Wabi. Szczególnie tato i córcia mają fisia . Dziewczynka obejrzała jakiś serial o tym jak postępować z psem. Dom jest w spokojnym miejscu z ogródkiem i z terenami spacerowymi dookoła. W domu jest 5,5 letni świnek o imieniu Groszek. Rozmawialiśmy o jego bezpieczeństwie. Do państwa przychodzi często kocia z sąsiedztwa. Pan pracuje zdalnie. W razie wakacji będą zabierać Wabi z sobą, ewentualnie zostawiać u zwierzęcolubnych rodziców pana. Jeżeli Wabi reaguje na to imię, to nie będą zmieniać. Oczywiście jak zwykle nagadałam się o bezpieczeństwie sui.
-
Mam dograny transport Oreo od LILU do weta , jestem umówiona z chętną na spotkanie też u weta. Pani podała mi dane do umowy adopcyjnej. Rozmawiałyśmy też na temat kosztów ewentualnej operacji Oreo ( oby nie). Pani przepraszała, że może dołożyć ok. 300 zł. Myślę, że i tak lepiej dołożyć z kasy psiulka do operacji, niż by miał siedzieć w hoteliku zamiast we własnym DS. Tola powiedziała, że najwyżej założy zbiórkę, a ja tez poszukam sponsorów. Mam jednak nadzieję, że operacja nie będzie potrzebna. Będę dzwonić do LILU, żeby z nią dograć przekazanie Oreo.