Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84500
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    151

Everything posted by Poker

  1. Pierdolinką, ale mam nadzieję, że kochaną. Pewnie musi jeszcze upłynąć trochę czasu zanim się pozbędzie lęków.
  2. Rose można zamienić na Różę, a White na Albę.
  3. super, że masz fajną, zaprzyjaźnioną rodzinkę. Mogliby adoptować chociaż jedno maleństwo albo mamę.Zdradź imiona.
  4. Beżo szczęściarz. A czy on się różni od poprzednich piesiów?
  5. Koszmar. Kto by pomyślał, że taki mistrz w biegu przez płotki.
  6. Sunia wybitnie w moim typie. Może by nadać wszystkim imiona? Maluchom zawiązać kolorowe kokardki, żeby było wiadomo który jest który.
  7. Tyćka kica na 3. łapkach. Ale w parku ją noszę. Na szczęście nie próbuje wskakiwać na kanapę. Jutro zdejmę opatrunek, poobserwuję. Jak trzeba będzie , to założę nowy, może nie taki pancerny,
  8. Dzięki za życzenia. Siusiu nie chce zrobić na trawce, ale na szczęście popuściła na podkład. Zjadła małe śniadanko z ukrytym antybiotykiem. Ogonkiem macha i zaczęła trochę chodzić po domu. Ale widać, że jest mocno spacyfikowana wielkim opatrunkiem.
  9. Tycia zniosła operację dobrze. Nie ma gipsu tylko duży opatrunek. Może chodzić, szwy mam zdjąć po 10 dniach. Daję jej leki przeciw bólowe i ma na 7 dni antybiotyk. Zjadła trochę mokrej karmy, siusiu nie robiła tylko trochę popuściła. Myślę, że jest bardzo spacyfikowana opatrunkiem. Na ogródku pokicała parę razy i położyła się. Teraz śpi na podkładzie.
  10. Nie będzie to łatwe. Chyba przywiążę Tyćkę na smyczy do kaloryfera, bo inaczej z tym perszingiem nie da rady .
  11. Nie, dziękuję. Dużo psów jest w większej potrzebie. My jakoś damy radę. Nawet się nie spytałam czy łapka będzie w gipsie, bo doktor wyszedł między operacjami na moment.
  12. Mamy najdroższego psa. W sobotę wybiegła na ogródek jak zwykle i wróciła z dyndającą tylną, prawą łapką. Obmacałam, nie wyglądało na złamanie. Skakała na 3, czasem się podpierała. Dziś raniutko zadzwoniłam do dr Bieżyńskiego, kazał przyjechać na klinikę. Obejrzał, i tak jak podejrzewałam, potwierdził zerwanie więzadeł kolana. Zabieg w czwartek o g.12. Koszt ok. 2000 zł Już jesteśmy po pobraniu krwi.
  13. O domku nie podejmuję decyzji tylko Anecik. Po rozmowie z nią o chętnych myślę, że odda Czekoladkę do Wrocławia.
  14. Dawno ciśnie mi się pytanie na usta, czy Graf był puszczony luzem? Głuchy, stary pies? Skrajnie nieodpowiedzialne. Szukali go tylko kilka godzin ? I koniec? Odpuścili ?
  15. Wizyta bardzo dobrze. Czekoladka ma domek u młodej pary Też mają po 24 lata . Właśnie skończyli studia i już pracuję. Pani w domu , a pan jeździ do pracy. Mieszkają w wynajętym mieszkaniu z małym ogródkiem. Na umowie najmu właściciel zgodził się na jednego psa, widziałam. Para od dawna chciała mieć psa, ale czekała na lepsze warunki mieszkaniowe. Czekoladka urzekła ich całą sobą, zgryz , jak twierdzą, dodaje jej uroku. Oboje mieli w domach rodzinnych psy, więc ogólnie są zorientowani z czym się wiąże posiadanie czworonoga. Chcą pojechać po sunię 5 lipca, bo wcześniej jadą na wesele. Jak zwykle nagadałam im o bezpieczeństwie.
×
×
  • Create New...