Poker
Members-
Posts
84503 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
151
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Lili była w środę u weta na ogólnych oględzinach , badaniu krwi i USG brzuszka. W USG niczego niepojącego nie widać, trochę mas kałowych. Nie było widać jajników , bo jednak była zagazowana, ale macicy też nie było widać. Wetka wymacała pod skórą brzuszka grudki, które przypuszczalnie są pozostałością po szwach. Na wyniki badania krwi czekamy. Zaleciła konsultację neurologiczną i p. Beta będzie umawiać, co wcale nie jest łatwe. Lili jest kochana, posłuszna. P. Beata mwi, że gdyby nie koo i siu , to jest psem idealnym. Gubi mniej kawałków koo, ale niestety też w domu no i siusia w domu, mimo że wyjście na ogród jest całe czas dostępne. Ma apetyt, je suche i mokre. Dostaje Laktulozę.
-
Bardzo dziękuję ZEA za wielką pomoc. Przelałam na jej konto 379 zł. Lilu jest słodka, żywiołowa, chce się bawić , a u p. Beaty teraz nie ma z kim. Jedna sunia jest wielka, której Lili się boi, kolejny pies ma 23 lata, więc mu nie do zabawy. A trzeci pies jest po ciężkich przejściach i nie umie się bawić. Lili czasem robi kulki , a czasem kawałki , które przypuszczalnie wyciąga z pupy. Siusia małymi porcjami w domu też. W czwartek ma termin na USG u bardzo dobrej wetki. Zobaczymy czy cokolwiek wyjaśni. Znalezienie dla niej DS graniczy z cudem.
-
Smutne
-
Wszystkie znaki na niebie wskazują, że Lili zmieni miejsce pobytu w niedzielę. Będzie bliżej Wrocławia. Będzie to DT za karmę i koszty weta. Szczegóły podam jak sunia będzie na miejscu. Umówiłam się z Anecik, że potrzyma miejsce.
- 186 replies
-
- 11
-
-
-
Trafił się. Lili była dziś na konsultacji u dr Cymbryłowicza, który ocenił operację kręgosłupa jako bardzo dobrą. Bardzo dokładnie badał bioderka, łapki i uznał, że biorąc pod uwagę na pewno ciężki wypadek jakiemu uległa Lili, jej stan jest optymalny i nie należy w niczym grzebać. Problem z koo traktuje jako powypadkowy. Z sympatii i szacunku dla pana Arka, wizyta była gratisowa. Głupi, tzn. ja, ma często szczęście. Po Laktulozie jest jakby trochę lepiej z koo. Oby sytuacja się unormowała, to będę ją ogłaszać. Szukam jeszcze wyjścia alternatywnego na wypadek braku chętnych na Lili.
-
Wysyłam paczki kurierem na adres domowy pani Oli.
-
Ostatnio wysłałam do p. Oli 2 kartony po 20 kg, z odzieżą damską i męską, nowa bielizną i pościelą. W poniedziałek pojadą 2 kolejne. Chociaż tyle pomogę. Wpłacam też na konto p.Oli ,a ona dokupuje karmę.
-
Anecik przysłała mi dziś zdjęcie odbytu suni. Zaczerwieniony i obrzękły z jednej strony. Po prostu wet musi obejrzeć , sprawdzić gruczoły. Oby tylko nie zaczynała się tworzyć przepuklina około odbytowa. Ustaliłam z Anecik, że pojedzie z Lili do weta w sprawie odbytu , a potem do ortopedy. Potem być może może do Gliwic. Biorę pod uwagę USG, ale to po obejrzeniu przez weta. Lilu od czasu do czasu lekko unosi ogonek, trochę macha nim na boki. Jest miła, posłuszna, dobrze żyje z psami. Gdyby nie koo, to miałaby szansę na szybką adopcję.