Dziękujmy za piękne życzenia.
Podałam w tym roku pierwszy raz Hydroxyzynę , bo Dolar panicznie boi sie huku i zauważyliśmy ,że Koksa też się boi. Z Dolarem było dużo lepiej, bał się , ale nie tak strasznie, natomiast Koksunia okazywała lęk ,ale umiarkowany. Pokerek na tyle źle słyszy ,że chyba i armata nad uchem by go nie ruszyła. koty się nie boją.