Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84617
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. KOchane jesteście , bardzo dziękuję. Sunia była dziś u weta, niestety ma przerzut do płuca. jest mały guz ,ale jest.Zwykle w takiej sytuacji nie robi się operacji , ale przecież jeden guz na listwie jest duży, jak jeszcze bardziej urośnie, to ona przez to będzie cierpieć. Zacznie ropieć, itd, zanim dojdzie do sytuacji , gdy trzeba będzie ulżyć jej cierpieniom. Teraz państwo jadą z wynikiem do weta, zobaczymy co zdecyduje.No i te zęby, jedno bagno. Ja jestem zdania ,że należy wyczyścić jej zęby i jedno czasowo usunąć ten duży guz.Przecież nie wiadomo ile ona pożyje .Na razie jest w niezłej kondycji. Dałam PAni 3 puchy jedzenia, smaczki, które dostałam od p.Magdaleny G. i kołdrę i poduchę oraz pluszaki do zabawy.
  2. Zobaczymy co będzie. Cioteczki nawet tu nie zajrzą.
  3. widocznie za mało dramatyczny wątek
  4. Wpłacę jednorazowo 50 zł Ile psów jest w sumie? 3 czy 4 ?
  5. Ciekawe która cioteczka pierwsza się wpisze?
  6. tu jest link do suni [URL="http://www.dogomania.pl/threads/174381-TAMI-po-wspania%C5%82ym-tymczasie-u-POKER-znalazla-wymarzony-DOMEK%21-%29/page20"]http://www.dogomania.pl/threads/174381-TAMI-po-wspania%C5%82ym-tymczasie-u-POKER-znalazla-wymarzony-DOMEK!-%29/page20[/URL] a Foksio ma się dobrze. Wklejam wpis z ksiązeczki zdrowia. [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/7334/nowy1ib.jpg[/IMG] [IMG]http://img840.imageshack.us/img840/1645/p1030111r.jpg[/IMG] Szczepienia i [IMG]http://img502.imageshack.us/img502/4936/szczepienia.jpg[/IMG] 2x odrobaczenie Za całość znajoma zapłaciła 80 zł. Foksio z Bazylem [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/4461/p1030114w.jpg[/IMG]
  7. Właściciele okleili wszystko co się dało.Własnie najbardziej się boję ,że ktoś moze ją złąpać i nie oddać.Pół biedy jak będzie miała dobrze, a jak weźmie na łańcuch? Wolę nie myśleć.
  8. Witam miłe cioteczki i poproszę o pomoc w szukaniu domków dla suni FUNI i psa FAFIKA, który jest jej synkiem. O pomoc zwróciła się do mnie 20 grudnia obecna pańcia MORISKA, którego razem ze swoim mężem adoptowała od nas prawie 3 lata temu. Był to nasz drugi pies w DT. Stworzyli mu wspaniały dom.Mają jeszcze kota ze schronu i 2 papużki uratowane przed śmiercią. Państwo robią co mogą by zapewnić im jedzenie i miłość, jednak że na swoją chorobę i trudną sytuację finansową nie podołają leczeniu Funi, która poza sterylizacją wymaga usunięcia 2 guzów z listwy mlecznej. Skąd się wzięły u nich psy wyjaśniają mejl jakie dostałam od pani. [B][I][COLOR=darkolivegreen]Witam[/COLOR][COLOR=darkolivegreen], Proszę o podpowiedź, jak uratować 2 psy. [/COLOR][/I][/B][B][I][COLOR=darkolivegreen]Zmarł jeden właściciel, a drugi jest niepełnosprawny i nie może się [/COLOR][COLOR=darkolivegreen] nimi[/COLOR][COLOR=darkolivegreen] opiekować. Choć bardzo je kocha ma być oddany do zakładu opiekuńczego. [/COLOR][COLOR=darkolivegreen]Ktoś postanowił uśpić starszą sunię - matkę młodszego, a jej syna - do[/COLOR][COLOR=darkolivegreen] schroniska. [/COLOR][COLOR=darkolivegreen] Chcę po pogrzebie próbować zabrać te psy do siebie i je uratować. [/COLOR][COLOR=darkolivegreen] No i właśnie.[/COLOR][COLOR=darkolivegreen] Jak wprowadzić 2 psy do domu? [/COLOR][COLOR=darkolivegreen] Jest Morisek i kot. [/COLOR][COLOR=darkolivegreen] Jak je do siebie przyzwyczajać.[/COLOR][COLOR=darkolivegreen] Tamte psy były domowe i pieszczone. [/COLOR][COLOR=darkolivegreen] Teraz będą musiały być okresowo w piwnicy, bo inaczej będzie horror. [/COLOR][COLOR=darkolivegreen] Ciągle im się zmieniało ostatnio w życiu.[/COLOR][COLOR=darkolivegreen]Są zagubione i załatwiają się w domu. [/COLOR][COLOR=darkolivegreen] Nie wiem jak z naszymi chorobami poradzę sobie. To są także dodatkowe [/COLOR][COLOR=darkolivegreen] wydatki, a pensja tylko jedna. [/COLOR][COLOR=darkolivegreen] Czy szukać jakiejś klatki drucianej i zamykać tam psy? [/COLOR][COLOR=darkolivegreen] Mam mętlik w głowie. [/COLOR][COLOR=darkolivegreen] Morisek jest cudny, ma się suuuuper i dalej nie rozumie dlaczego [/COLOR][COLOR=darkolivegreen] koteczka [/COLOR][COLOR=darkolivegreen] nie da się objąć. [/COLOR][COLOR=darkolivegreen] Pozdrawiam [/COLOR][/I][/B] i kolejne mejle [I][B][COLOR=green]Witam! Przesyłam foto piesków. Są nieduże. Większy to Fafik. Jest wykastrowany i w lepszej formie. Mniejsza to Funia - matka Fafika. Funia ma guzki na klatce piersiowej. Nie jest wysterylizowana, ma problemy z zębami, jest chyba przeziębiona, bo cały czas podsikuje. Konieczna jest wizyta u weterynarza i leczenie. Tak przerażonych psich oczu to jeszcze nie widzieliśmy. Teraz jest już lepiej, ale cały czas pieski są niepewne. Bardzo pragną kontaktu z człowiekiem, bo były to psy domowe i wypieszczone. Niestety, ich los się odmienił i wędrowały tam, gdzie ktoś je przyjął na jakiś czas. U nas są niestety w piwnicy. Schodzimy do nich często, wypuszczamy, głaszczemy i rozmawiamy. Mają ciepłe posłanie i jedzenie. Smakuje im wszystko, jedzą na zapas, widać, że głód już poznały. Mają suchą karmę i ugotowałam im gar kaszy na mięsie i warzywach. Bardzo tęsknią za człowiekiem. Miały to być groźne psy. Wskakują na kolana i patrzą w oczy z wielkim smutkiem i nadzieją. Reagują na polecenia człowieka, potrafią się podporządkować. Fafik jest bardzo zaborczy i zazdrosny o człowieka, ale z matką są bardzo zżyte i się zgadzają. Na Moriska trochę się rzuca, ale nie dopuszczamy jeszcze do starcia bezpośredniego. Morisek w takich sytuacjach się wycofuje. Niby piszczą do siebie, ale do walki pewnie dojdzie. pozdrawiam BO Przeczytajcie jacy to kochani ludzie Dzień dobry Przesyłam foto piesków. Jest zdjęcie Funi z 2 dużymi guzami.Zębów na razie nie udało nam się zrobić. Na pewno są 4 kły, reszty jest mało, mogą być korzenie.Śmierdzi straszliwie z mordki. Pierwsza będzie operacja guzów i sterylizacja, a co w mordce to wtedy będzie można dokładnie określić. Fuńka tak się rusza, że nie sposób cokolwiek dokładnie zobaczyć, a już foto przy moim powolnym aparacie... Mieliśmy szalonego Sylwestra... w piwnicy. Wymęczyliśmy się potwornie, do tyłu chodzimy drugi dzień. Nie zadziałał środek uspokajający i trzeba było rozłożyć styropian, kocyk, poduszkę plus mały telewizor przenośny. Zadziałało tylko przytulenie psinek, które były kiedyś łóżkowe. Poszłam wobec tego po rozum do głowy i zrobiliśmy psom wygodny tapczanik z dachem. Można na nim nawet sobie usiąść z psinkami. Fuńka od razu wystawia brzuszek do głaskania, a Fafik układa się na kolanach. Marzą wtedy, że aż miło. Oj, słodkie termofory byłyby do łóżka :) Psy sa przeszczęśliwe, bo nowe legowisko przypomina mały tapcznik. Zrobiliśmy zaparcia z boków i z tyłu, od góry są kapy. Mają teraz lepszą widoczność na piwnicę i jest znacznie lepiej. Tylko ten lęk separacyjny. [/COLOR][/B][/I][COLOR=green][COLOR=black]I [/COLOR][/COLOR][COLOR=green][COLOR=black]dzisiejszy mejl[/COLOR][/COLOR][I][B][COLOR=green] [/COLOR][COLOR=green]Psiny niestety jeszcze są w piwnicy. Największy problem to koteczka.[/COLOR][/B][/I] [I][B][COLOR=green]Przez nowe psy nie wychodzi na dwór, tak przeżyła ich atak. Fafik reaguje na każdą odmianę słowa kot, chyba był szczuty na koty. Chcę całe stado odrobaczyć, 2 śmierdzielki wykąpać - muszę kupić szampon, bo właściwego mam kilka kropel. W piwnicy jest piec CO, więc na szczęście nie jest to lodowata piwnica. Schodzimy do nich często i rozmawiamy, utulamy i dopieszczamy. Bardzo chętnie biegają też po dworze, czują się już tam pewnie. Skończyło się załatwianie na miejscu, robią co należy zaraz po wyjściu na dwór. [/COLOR][/B][/I][I][B][COLOR=green] [/COLOR][/B][/I]Jak uważacie czy da się pomóc psom i ich obecnym opiekunom ? Mam nadzieję ,ze przy Waszej pomocy TAK. A tu są zdjęcia piesków. [IMG]http://img189.imageshack.us/img189/4836/funiaw.jpg[/IMG] FUNIA [IMG]http://img41.imageshack.us/img41/6192/fafik.jpg[/IMG] FAFIK [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/2193/funia2.jpg[/IMG] Widać na brzuszku okropne guzy. Bardzo proszę o pomoc. Na początek o banerek, potem o ogłoszenia i jeżeli któraś może to choć po parę groszy na operację , bo państwo nie dadzą rady udźwignąć ciężaru. Ja już wpłaciłam kilka złotych i będę robić bazarki.
  9. Koksia też przez 1,5 doby też nie robiła koo , tak była zestresowana łapką. Dziś się w końcu podwójnie odetkała,a jak mąż się cieszył...
  10. ona jest po prostu wyjechana,nie jest spoza Wrocławia tylko jest POZA Wrocławiem , spokojnie.
  11. Dobrze by było podać jej Q10 dla wzmocnienia mięśni.
  12. Ząbkami jest różnie i nie zawsze ich stan zależy od wieku psa. A poza tym mamy tyle lat na ile ile się czujemy , więc zakładamy ,że Maja czuje się na 3 latka i już .:evil_lol: Też się dziwię ,że chory pies został zaszczepiony.Ja bym przesunęła kolejne szczepienie na później. Psiaki na tymczasie są spragnione miłości , często to są ich pierwsze prawdziwe domki stąd rywalizacja o uczucia.
  13. [quote name='snuszkak']kto chętny na wizytę na Łazarzu?[/QUOTE] czyżby coś się szykuje? A maluch prześliczny. Kota ma tak wielkie oczy ,że coś niesamowitego, piękna.
  14. Fajowo wygląda i się tak czuje, no i w domku nie ma zapaszków.Super.
  15. To ja tez użyczam moich kciuków za pozytywne wrażenia.
  16. są jeszcze dobrzy ludzie na świecie oprócz użytkowników tego forum :evil_lol: Czekamy na zdjęcia nówki.
  17. Niesamowite, czyli jednak oba psy w to samo miejsce?
  18. Jak uważacie. Być może ja zawieszę wpłaty na powiedzmy 2 miesiące i w tym czasie innej bidzie pomogę ,a potem wrócę i będę ratować w razie czego Szkoda mi żeby u niego pieniądze się gromadziły ,a w tym czasie nie ma na ratowanie innych.
  19. Nie, nie uwiera, ona chce się pozbyć kajdanek.
  20. Ja nie mówię,żeby posag chłopaka ruszać , on jest tylko jego i wystarczy na 3 miesiące. Mam na myśli bieżące wpłaty. Bilon na pewno był szczepiony, bo mówili mi u którego weta.Można jeszcze ich spytać. Ale i tak niedługo będzie rok.
  21. [quote name='giselle4']napisalam do kazdej cioteczki bedą patrzec....[/QUOTE] dzięki, nie mogę przestać myśleć o niej.
  22. KokSunia jest spryciula i już podgryza opatrunek nad nadgarstkiem.Poza tym już się przyzwyczaiła do noszenia na spacerku i jak chce na rąsię, to zabiega drogę i podskakuje. I co pańcio robi ? nosi oczywiście. Ja też noszę , bo ona ma teraz inaczej ustawiony kręgosłup i może ją zacząć boleć. Ona jest taka spokojniutka, chyba jeszcze bardziej przez to usztywnienie. Patrzy na nas pytająco , jakby chciała powiedzieć za co mnie tak ukaraliście , byłam grzeczna.Aż serce pęka. Jak czasem krzyknę na rozrabiającą kotę , która potrafi w 30 sekund wykopać połowę kuwety na podłogę, to ma przerażoną buźkę. A Twoja sunia Lidan jest bardzo podobna do Koksy,Twoja ma puszysty ogon ,a Koksa ma skromny.
  23. dodzwoniłam się .Dziewczyna jest poza Wrocławiem i umówiłyśmy się na poniedziałkowy wieczór,.
×
×
  • Create New...