Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84733
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. [quote name='a.s.'] [B]Pokerku [/B]jesteś aniołem:)[/QUOTE] Chyba :diabloti: Chętnie byśmy wzięli jakąś maliznę z tego samego miejsca.Tylko kłopot z transportem, ale gdzie :diabloti: nie może ,tam [B]BABĘ[/B] pośle :evil_lol:.A może więcej kobiet da radę coś zorganizować. Mój mąż jest naprawdę aniołem :loveu:
  2. Nie ma przestoju , pani zadzwoniła :multi: Z Braszką lepiej. Pochodziła dziś z panią po domu. Co prawda w pobliżu legowiska , ale zjadła ładną porcję .Jest zainteresowana tym co się dzieje w domu.Na spacerku ogonek już prawie w górze. Wystraszyła się tylko tupotu butów, gdy jakiś pan obstukiwał je ze śniegu. Ze spania w sypialni nic nie wyszło, bo Braszka tak przełykała ślinę , jakby się dławiła i pani znowu spała z nią na dole. Namawiałam panią ,żeby pozwoliła spać jej samej w salonie ,ale pani chce jeszcze 1. noc z nią spać na dole. Sunia 2 razy dała znać ,ze chce wyjść na sioo. Podstawia się do głaskania i nawet częściowo pokazała brzuszek.:loveu: Braszkę odwiedziło już kilku znajomych jej pańciostwa i wszyscy są zachwyceni jej urodą. Kochana pańcia ,że mnie rozumie i że zadzwoniła.Będę spać spokojniej.
  3. chyba będzie trudno logistycznie wyciągniecie małej załatwić.Rozglądam się dalej za jakąś małą.
  4. cieszę się bardzo ,ze na małego są chętni.Życzę mu cudownego domku.
  5. trudno mi ocenić ich wielkość,ale chyba sporawe są.Ja mogę brać do 40 cm w kłębię i to 1.sztukę.
  6. śliczniaste są :loveu: , a Viguś jakiś taki delikatny, myślałam ,ze to dziewczynka :eviltong:
  7. Ledwie wytrzymuję ,ale obiecałam więc muszę.
  8. Pewnie już niedługo spotkanie a kado.Ciekawe jak będzie przebiegać.
  9. Małą jest? to dawajcie ja do nas do BDT.Jakoś nam pusto od 3 dni. tylko czy kota nie pożre?
  10. [quote name='kado']Nasz 1% podatki macie na pewno:)[/QUOTE] Nasz też i mam nadzieje ,że kilku znajomych osób
  11. Myślałam,Że Kikunia już grzeje doopkę w DS ,a tu jeszcze DT się nią cieszy. Kiedy jedzie?
  12. czy jest potrzeba dania BDT jakiejś małej suni,? mniej więcej wielkości Gusi ,może być ciut większa,niestety do lat 6 , bo nie chcemy być DDT
  13. Chyba już usnę przy kompie i zdjęć się nie doczekam.
  14. Wiadomość trzeba wpisać w profilu, wtedy dotrze do Pauliny.Mogę wpłacić parę groszy.
  15. Wspaniale się zaopiekowaliście dziadeczkiem.Chylę czoła. Jak wygląda sytuacja z kasą? W wynikach nieprawidłowe są enzymy wątrobowe czyli AspAT i AlAt oraz fosfataza alkaliczna.Na pewno trzeba będzie pomóc wątrobie, a resztę pewnie powie wet. Dobrze ,ze nerki są w porzadku.
  16. Rozmawiałam z panią. Braszka ładnie zjadła,ale wystawiona z legowiska, sama nie chciała wyjść. poradziłam ,żeby co posiłek odstawiać miskę dalej od legowiska i nie zwracać na nią uwagi. Mały postęp jest, bo sunia wybrała się dziś na wycieczkę do pokoju syna. Na spacerku zaczęła podnosić ogonek i czasem nim merda. Dziś państwo zabiorą ją do sypialni na piętro.Ze znajomości z jamniczką na razie nic nie wyszło , bo dziewczyny warczały na siebie. Obiecałam pani ,że jutro wytrzymam ,a zadzwonię w środę.
  17. Kinia, ja bym prosiła oprócz podziękowań o postawienie sytuacji jasno.Bo bied do zaopiekowania się jest mnóstwo i szkoda mi miejsce blokować.
  18. [quote name='alekcuk']po tego ostatniego(dziewczyna roczna) ma jutro z samego rana pan przyjechać - zobaczymy, bardzo ją pokochał :)[/QUOTE] to super, bo słodka jest jak cukiereczek.
  19. Ale radocha :multi::multi:
  20. Niczego nie obiecuję. Rozglądam się na razie.
  21. Mi za każdym razem serce pęka i może niekoniecznie z wielkiej miłości akurat do TEGO psa tylko wyobrażam sobie co on przeżywa, że ma znowu poczucie zdrady,że w jego odczuciu jest zawiedziony. Chcę ,żeby było mu jak najlepiej , a nie żeby miał poczucie krzywdy.Wśród dotychczasowych naszych tymczasowiczy , a było ich ok.40, ze 3 sztuki pokochałam miłością niesamowitą i po oddaniu cierpiałam jakbym dziecko straciła.Pozostałe pieski są po to, by im pomóc i mają znaleźć najlepsze DS. Zawsze pozwalamy na wchodzenie do łóżka i na kolanka. Pies który dostaje miłość, oddaje ją. Zresztą tak jak na ogół człowiek. nie potrafiłabym być sztucznie oschła. Nie zatrzymaliśmy żadnej z tych 3. miłości właśnie po to , by pomagać następnym.
  22. [quote name='Anula']Jak rozumiem Braszka jest jedynym zwierzęciem w domu a więc Państwo wszystkie swoje uczucia przeleją na Braszkę.Poker ja rozumiem Twój niepokój ale trzeba dać suni minimum dwa tygodnie i będzie dobrze.Braszka pokocha Państwa a Państwo pokochają Braszkę.[/QUOTE] Wiem o tym wszystkim ,ale serce boli. Już tak mam i pewnie nie tylko ja.
  23. Ale kochanych cioteczek się nazlatywało.Nie macie pojęcia jak to pomaga. Dzwoniłam ok.9 do DS,ale nie miałam czasu napisać.Tym razem rozmawiałam z pańcią.Jest ciut lepiej. Braszka zrobiła na spacerku 2 x sioo i raz koo :multi: Sama zjadła z miseczki i to z dokładką,ale miska stała w pobliżu spanka , tak że stała w nim tylnymi łapkami, resztę ciałka musiała wysunąć. Jak idzie na spacer, to podbiega do drzwi i macha ogonkiem ,ale na spacerze ogonek jeszcze podkulony.Poznaje która furtka to jej, do domu ciągnie, biegnie po schodach pod drzwi i wtedy bardzo się cieszy. Głównie leży w legowisku ,ale coraz więcej się rozgląda. Dziś do państwa przychodzi zaproszona specjalnie sunia ,żeby Brasce było weselej. Pani mówi ,że już bardzo ja lubią.Słyszałam jak pani szczebiotała do niej "Ty moja perełeczko", ona się podstawiała do czochrania. MUSI BYĆ DOBRZE, nie ma innej opcji. Trochę mi lżej, bo przyznam ,że nie mogłam spać, wieczorem ciągle rozmawialiśmy o Braszce z mężem.
×
×
  • Create New...