Poker
Members-
Posts
84719 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
152
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Tosia pojechała do nowego domku sprawdzonego przez panią p.Animalsu .
Poker replied to paulina02's topic in Już w nowym domu
Wiadomość trzeba wpisać w profilu, wtedy dotrze do Pauliny.Mogę wpłacić parę groszy. -
Rozmawiałam z panią. Braszka ładnie zjadła,ale wystawiona z legowiska, sama nie chciała wyjść. poradziłam ,żeby co posiłek odstawiać miskę dalej od legowiska i nie zwracać na nią uwagi. Mały postęp jest, bo sunia wybrała się dziś na wycieczkę do pokoju syna. Na spacerku zaczęła podnosić ogonek i czasem nim merda. Dziś państwo zabiorą ją do sypialni na piętro.Ze znajomości z jamniczką na razie nic nie wyszło , bo dziewczyny warczały na siebie. Obiecałam pani ,że jutro wytrzymam ,a zadzwonię w środę.
-
Strach ma wielkie oczy, pinczerek potrzebuje pomocy...Już w cudownym DS
Poker replied to malvaaa's topic in Już w nowym domu
Kinia, ja bym prosiła oprócz podziękowań o postawienie sytuacji jasno.Bo bied do zaopiekowania się jest mnóstwo i szkoda mi miejsce blokować. -
4 kg 8-10 lat MALEŃKA ma chore serduszko.MA DOM
Poker replied to jusstyna85's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jaka to choroba serduszka? -
[quote name='alekcuk']po tego ostatniego(dziewczyna roczna) ma jutro z samego rana pan przyjechać - zobaczymy, bardzo ją pokochał :)[/QUOTE] to super, bo słodka jest jak cukiereczek.
-
Ale radocha :multi::multi:
-
Mi za każdym razem serce pęka i może niekoniecznie z wielkiej miłości akurat do TEGO psa tylko wyobrażam sobie co on przeżywa, że ma znowu poczucie zdrady,że w jego odczuciu jest zawiedziony. Chcę ,żeby było mu jak najlepiej , a nie żeby miał poczucie krzywdy.Wśród dotychczasowych naszych tymczasowiczy , a było ich ok.40, ze 3 sztuki pokochałam miłością niesamowitą i po oddaniu cierpiałam jakbym dziecko straciła.Pozostałe pieski są po to, by im pomóc i mają znaleźć najlepsze DS. Zawsze pozwalamy na wchodzenie do łóżka i na kolanka. Pies który dostaje miłość, oddaje ją. Zresztą tak jak na ogół człowiek. nie potrafiłabym być sztucznie oschła. Nie zatrzymaliśmy żadnej z tych 3. miłości właśnie po to , by pomagać następnym.
-
[quote name='Anula']Jak rozumiem Braszka jest jedynym zwierzęciem w domu a więc Państwo wszystkie swoje uczucia przeleją na Braszkę.Poker ja rozumiem Twój niepokój ale trzeba dać suni minimum dwa tygodnie i będzie dobrze.Braszka pokocha Państwa a Państwo pokochają Braszkę.[/QUOTE] Wiem o tym wszystkim ,ale serce boli. Już tak mam i pewnie nie tylko ja.
-
Ale kochanych cioteczek się nazlatywało.Nie macie pojęcia jak to pomaga. Dzwoniłam ok.9 do DS,ale nie miałam czasu napisać.Tym razem rozmawiałam z pańcią.Jest ciut lepiej. Braszka zrobiła na spacerku 2 x sioo i raz koo :multi: Sama zjadła z miseczki i to z dokładką,ale miska stała w pobliżu spanka , tak że stała w nim tylnymi łapkami, resztę ciałka musiała wysunąć. Jak idzie na spacer, to podbiega do drzwi i macha ogonkiem ,ale na spacerze ogonek jeszcze podkulony.Poznaje która furtka to jej, do domu ciągnie, biegnie po schodach pod drzwi i wtedy bardzo się cieszy. Głównie leży w legowisku ,ale coraz więcej się rozgląda. Dziś do państwa przychodzi zaproszona specjalnie sunia ,żeby Brasce było weselej. Pani mówi ,że już bardzo ja lubią.Słyszałam jak pani szczebiotała do niej "Ty moja perełeczko", ona się podstawiała do czochrania. MUSI BYĆ DOBRZE, nie ma innej opcji. Trochę mi lżej, bo przyznam ,że nie mogłam spać, wieczorem ciągle rozmawialiśmy o Braszce z mężem.
-
Bazarros dla śniegowego psa.[url]http://www.dogomania.pl/threads/221190-Nie-w%C5%82azi%C4%87-!!!Na-Maksia-bez-%C5%BCuchwy-do-20.01.g.22?p=18406113#post18406113[/url]
-
Wituś niewielki,słodki kudłacz MA PONOWNIE DOM!!!
Poker replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Czemu Romka niczego nie napisze jak przebiegła adopcja i czy jest zadowolona? -
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
Poker replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeżeli mieć żal to tylko do wetów ,że naciągali i wykorzystali dobre serce dziewczyn.Ich winy tu nie ma. Chciały ratować za wszelką cenę .Niestety, nie zawsze się da. -
Gratulacje !!!
-
Świetny chłopak , ma głęboko w nosie brak połowy żuchwy, do tarzania się w śniegu wcale nie jest mu potrzebna. Aż mi się gęba roześmiała na jego widok. Neris, ty musisz go bardzo lubić.
-
Na też nie akceptowała na początku.Są psy ,że zawsze odnoszą się do ludzi z rezerwą. trzeba poczekać, mam nadzieję ,ze będzie dobrze.Obecność 2.zwierzaka na pewno poprawiłaby sytuację.
-
docha, coś Ci się chyba pomerdało.Za gorąca jesteś mimo ,ze za oknem mrozik. Pies jest po przejściach i ma prawo tak się zachowywać. A ludzie są w porządku i przeżywają razem z nami i z nią. Nie ma żadnych powodów ,żeby ją zabierać. Za jakiś czas znowu by przeżywała zmianę ,bo nie zostawimy jej u nas w DS.
-
Ona jest śliczna,ale mnie osobiście trochę razi ten zębolek wystający z buźki.Ja bym go usunęła.
-
Znowu dzwoniłam. Braszka na spacerku zrobiła 2 x sioo ogonek podwinięty.Chce szybko wracać do domku. Jadał ciut z ręki.Cały cza siedzi na swoim posłanku. Nie sądziłam,że aż tak przeżyje zmianę domku. Wydawało się ,że jest w lepszej kondycji niż była Gusia.A ona jest po prostu chyba delikatniejsza psychicznie. Akrum , gdyby nie świadomość ,ze po wzięciu Braszki skończyłby się nasz dom tymczasowy, to w ogóle bym jej nie oddawała, ani prawie żadnego psa wcześniej.Sami sobie zgotowaliśmy taki los.:-(
-
Strach ma wielkie oczy, pinczerek potrzebuje pomocy...Już w cudownym DS
Poker replied to malvaaa's topic in Już w nowym domu
Zajrzałam tu i dech mi zaparło. Moglibyśmy go wziąć do BDT, ale chyba DS mu się szykuje. Ile on ma latek? myślę ,że z tą kastracją można by poczekać aż się wzmocni szczególnie ,ze miał dopiero co ząbki robione. W koncu kastracja to nie jest zabieg ratujący życie.