Pani dzwoniła ,że dojechali szczęśliwie.Lagunka nie wymiotowała, całą drogę przeleżała u pani na kolankach.
Po przyjeździe obiegła ogródek, posiusiała kilka razy i zrobiła koo.W domu obeszła wszystkie katy.Z Rokisiem machają do siebie ogonkami, zapoznianie sie z kotkiem też przebiegło przyjaźnie.Wrąbała miskę żarełka i wskoczyła na fotel.Dzielna dziewczynka.
Pani obiecała , że jak ochłonie po wyjeździe, to zrobi zdjęcia i zamieści tutaj.Czekamy więc z utęsknieniem na widok szczęśliwej Lagunki w nowym domku.