Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. Martens

    Barf jadlospisy!!!

    akurat witamin to szczegolnie dużo z warzyw nie wchodzi; służą bardziej jako źródło włókna wspomagającego pracę jelit. Naprawdę nie przemycisz nawet niewielkiej ilości wmiesznaej w mięso? U mnie szczenior na początku też nie chciał za bardzo warzyw, ale się zawzięłam, zrobiłam spora porcję warzyw zmiksowanych z żołądkami i olejem i dostawał miskę z tym 3 razy dziennie na 15 minut - pościł prawie dwa dni - na drugi dzień wieczorem wpierniczył cała miskę aż uszy się trzęsły; teraz je wszystko, potrafi ukraść nawet obierki z marchwi czy plasterek ogórka.
  2. Przy pisaniu tamtego posta nie wiedziałam jeszcze, że ta asertywna osóbka ma 11 lat :p
  3. [quote name='aneta_w'] Przedtem były karmione gotowanym mięsem i kaszą. Wiem, że kaszę należy bez słowa wyrzucić. Natomiast co z mięsem? Można je zostawić? Jak tak, to jakie? I jak gotowane? Na miękko zupełnie? [/QUOTE] Mięso może być surowe (tyko podroby wieprzowe muszą być ugotowane). Do tego warzywa, albo gotowane i rozdrobnione, albo zmiksowane surowe. Jak psy dojdą do fromy i nie będzie problemów z wagą, można dodawać odrobinę wypoełniacza - 2-3 łyżki ryżu czy makaronu, ale niekoniecznie, szczególnie jeśli będą podkarmiane czasem pod stołem. Do tego preparat mineralno-witaminowy i trochę oleju (z pestek winogron, lniany, rzepakowy też może być), czasami trochę wątróbki - i gotowe. Jeszcze mniej pracochłonny jest BARF. [quote name='Werulkowa']Jak moja psica przytyła po sterylizacji to przeszła na karmę suchą typu light. Nie za bardzo były efekty więc musiałam ja odchudzić (zaczęły się problemy ze stawami, zresztą miała wtedy 8 lat), no i zaczęła jeść RC Obesity i przez miesiąc tylko to, żadnych innych rzeczy[/QUOTE] A czy suka miała robione badania na tarczycę? Bo po sterylce to ona może być przyczyną otyłości nie reagującej na normalne odchudzanie. RC Obesity to moim zdaniem ostatnia deska ratunku, nie jest to zdrowa karma, wiele psów źle na nią reaguje i ma niedobory, które mogą być naprawdę groźne w skutkach u starszego psa czy przy wspomnianych problemach z tarczycą...
  4. Tak jak pisano, pies może mieć zatkane gruczoły przyodbytowe; trzeba je oczyścić u weta. Ewentualnie możesz wziąć kał do badania, koszt groszowy, nie ma sensu truć psa "na zapas".
  5. [quote name='huginn']Staram się być jak najbardziej w porządku, noszę torebkę na kupy (jeszcze na terenie osiedla żadnej nie zrobił, bo zawsze z tym czeka), pies jest na smyczy, nie prowadzam psa wokół osiedla a na łączki, pies nie szczeka pod naszą nieobecność, w mieszkaniu nie słucham głośnej muzyki, nie miewam głośnych gości i nie robię imprez do rana, nie robię grilla na balkonie, żadnemu z sąsiadów nie zwracam uwagi jak zaparkuje na 2 miejsca czy zrobi imprezę, jak wyrzucam śmieci to zawsze dokładnie je zgniatam i segreguję odpadki... Ale wystarczy, że mam psa, który musi oznaczyć teren jak coś wywącha i jestem ta zła :([/QUOTE] Czyli jesteś idealnym materiałem, żeby po tobie jeździli :cool1: Ja po przeprowadzce starałam się zachowywać identycznie jak Ty - żeby nie zrazić sąsiadów i żyć z nimi w zgodzie. Efekt był taki, że moich psów czepiał się nawet facet z klatki obok - że przechodzę pod jego oknami (w rzeczywistości jakies 20-30 m od bloku...) idąc z nimi na łąki. Jak byłam grzeczna, przepraszałam, starałam się nie przeszkadzać, było tylko gorzej. W końcu posłałam temu i owemu parę bluzgów, na zwracanie uwagi odpyskiwałam głośno tak żeby delikwenta zawstydzić i szłam w swoją stronę, a jak jeden facet mnie za bardzo wk*** to poszłam do dzielnicowego poprosić, żeby mu uświadomił, że bezpodstawne nękanie jest karalne i możemy spotkać się w sądzie. Pomogło, mam święty spokój, nagle nikomu nic już nie przeszkadza - teraz nikt się nie czepia, bo nie ma ochoty na zawstydzającą wiąchę na pół bloku czy wizytę mundurowych. Sprzątasz po psie, masz go na smyczy, nie hałasuje - powiedz, żeby pocałowali cię w d**** i tyle; tu jest Polska, na chamstwo trzeba chamstwem, bo inaczej cię zjedzą, niestety. [quote name='huginn']A co do obrony sąsiada co na dziko sadzi rośliny - jeden już u nas posadził sobie drzewka, to zarząd wspólnoty wzywał straż miejską i musiał je usunąć.[/QUOTE] Na drugi raz nie przepraszaj, że żyjesz, tylko powiedz, że zgłosisz do spółdzielni owo posadzenie krzaczków na dziko i problem się rozwiąże, twój pies nie będzie sikał, bo nie będzie na co :diabloti: a i może jakaś grzywna dla niewyżytego ogrodnika się znajdzie. Na upierdliwych sąsiadów przydaje się co jakiś czas spacer z postawnym, groźnie wyglądającym osobnikiem płci męskiej, który zmierzy wzrokiem niemiłych sąsiadów; nie musi być twój facet, może być kolega, brat, grunt żeby robił wrażenie. Bo niestety, ławkowe buractwo osiedlowe po młodej dziewczynie która nic złego nie robi, lubi sobie radośnie pojeździć - ale nikt z tych odważnych obrońców porządku i moralności zwykle nie kwapi się odezwać do naburmuszonego wielkiego faceta (tudzież na przyszłość jego domniemanej dziewczyny), żeby czasem w łeb nie dostać :p
  6. [quote name='I♥Torro']Na pewno to już nieaktualne... ale na przyszłość DO WETERYNARZA!!! TO SĄ OBJAWY ŚMIERCI A ZWŁASZCZA U KONI!!! :([/QUOTE] Zawsze myślałam, że objawy śmierci to brak tętna i oddechu, ale widac człowiek uczy się całe życie. Polecam poczytać trochę fachowej wiedzy na temat anatomii przewodu pokarmowego u psa i konia; może conieco się rozjaśni na temat końkich kolek i psich czkawek, skąd się biorą i czym mogą skutkować u jednych i drugich :roll: I zastanów się trochę dziewczyno co piszesz, zanim wklepiesz kolejnego bzdurnego posta i wystraszysz jakiegoś niedoświadczonego własciciela szczeniaka. Rany boskie, 10 lat temu dzieci w wakacje opowiadały sobie głupoty pod blokiem przy trzepaku, a nie udawały ekspertów z koziej du*py na forum internetowym...
  7. [quote name='I♥Torro']A ja bym była psem typu Amstaff, Pit Bull czy Rottweiler :) [/QUOTE] Po lekturze wielu już postów koleżanki, złośliwie napiszę, że niestety, marzenie ściętej głowy, bo asty, pity i rottki to psy bardzo inteligentne :roll:
  8. Zgadzam się ;) A tu prawdopodobna przyczyna: [quote name='evl']Może to wynika z tego, że ja z nią też sporo pracuję "umysłowo" a siostra prawie wcale?[/QUOTE] Ogólnie rzecz biorąc - szacun za więź z psem ;)
  9. [quote name='I♥Torro']Chciałam dodać, iż suka jest podobna do amstaffa, labradora, oraz zwykłego kundelka... Być może że była wielokrotnie mieszana, lub miała kilku ojców.[/QUOTE] ROZPACZ. Ty się dziecko zapoznaj z najbardziej podstawowymi zasadami biologii, dopiero zacznij się wypowiadać, jakbyś wszystkie rozumy zjadła :shake: A rozpoznawanie przyszłej wielkości psa po łapach szczeniaka - cóż, bywa mocno zawodne :p
  10. Bywają takie imprezy, szczególnie przy obchodach dni jakiegoś miasta, na festynach, itp. ale nie ma jakiegoś kalendarza czy organizacji się tym zajmującej. I nie jest to to samo, co wystawa psów rasowych. Zresztą na wystawach psów nierasowych często nie można wystawiach zwierząt w typie jakiejś rasy; są to wystawy dla kundelków.
  11. Tej, czyli której? Rodowód ZKwP? :p
  12. Wpadłam i padłam :lol: Jak 3 lata temu wchodziłam na dogo, już byłam na studiach (hodowli zwierząt zresztą), na punkcie psów miałam fioła od kilkunastu lat i w każdej wolnej chwili pogłębiałam wiedzę, miałam dwa własne psy (wychowane przeze mnie, a nie "będace w domu") plus kilka tymczasów w przeszłości - i czułam się jak szara myszka, czasami się ostrożnie wypowiadałam, ale dłuuugi czas tylko czytałam, czytałam, czytałam, dowiedziałam się mnóstwo rzeczy, o których jeszcze nie miałam pojęcia i nadal się dowiaduję, i NADAL widzę tu mnóstwo osób, które mają więcej do powiedzenia i z wiedzy i z doświadczenia na wiele psich tematów niż ja... Bardzo szanuję za wiedzę np. [B]taks[/B] i ręce uszy cycki mi opadają, kiedy dziecko po przeczytaniu kilku poradników z księgarni wymądrza się, że może ma większą wiedzę od niej :mdleje:
  13. [quote name='I♥Torro']Eee tam, ja bym powiedziała tylko; ,,jak cię ugryzie nie będę za ciebie odpowiadać!"... I tyle :P [/QUOTE] Powiedzieć sobie możesz, ale niestety jeśli pies ugryzie, odpowiadać prawnie będziesz Ty...
  14. [quote name='taks'] bywa, że stan suki i przede wszystkim stopień spustoszenia w narzadach wewnetrznych jest taki ,że natychmiastowy zabieg jest obarczony zbyt dużym ryzykiem i chocby nerki, wątroba nie poradzą sobie z narkozą. [/QUOTE] No i w tak niejasnej sytuacji jak tutaj, kiedy nie wiadomo co suce dolega, być może inne poważne schorzenie, sterylizacja "na zapas" (a dokładnie narkoza) może być tragiczna w skutkach.
  15. Szkoda, że ludzie nie wiedzą, że w pozostawaniu szczeniąt w gnieździe do określonego wieku nie chodzi tylko o karmienie mlekiem matki... Młode psy uczą się podstawowych zachowan społecznych od swojego rodzeństwa, uczą się m. in. wyczucia w używaniu zębów - i niestety wiele małych piesków dławiących się z wściekłości na spacerze na widok innego psa, zaczepiających z agresją większe psy i nie umiejących się po psiemu "poddać" czy gryzących młodsze uległe psiaki - to niestety efekt za wczesnego zabrania z gniazda...
  16. Martens

    FIPREX spray

    Trudno powiedzieć, bo to zależy od tego jaki to był deszcz, na ile ma natłuszczoną sierść itp. Ze spot-onami to trochę ruletka, czy zadziała, bo mnóstwo rzeczy wpływa na ich skuteczność, dlatego ja bym mimo wszystko przynajmniej raz dziennie przeglądała psa w poszukiwaniu małych gości - bo nigdy nie ma 100% pewnej ochrony.
  17. Zeskrobinę robi się zawsze; mój pies miał robioną pod kątem nużycy po prostu z wyłysiałej skóry, na obrzeżach zmian. Co do terminu wizyty najlepiej skontaktować się z samym doktorem żeby doradził, kiedy wizyta ma sens. Nr do lecznicy podaję na pw.
  18. Zapisy są, z tym że trzeba czekać nawet 2-3 tygodnie, szczególnie na sggw, ale jeśli przypadek pilny, to zadzwoń na Białobrzeską i poproś żeby doktor przyjął jak najszybciej; wciśnie cię gdzieś na dniach między wizytami, z tym że będziesz musiała poczekać; ja czekałam w takiej sytuacji ponad 2 h. O koszty dopytaj dokładnie jak zadzwonisz, ale ogólnie dr Dembele nie zdziera z pacjentów ;) Jeśli chcesz, mogę dać telefon na PW. A, i planując u niego wizytę, postaraj się nie podawać psu jak najdłużej przed nią (najlepiej już) żadnych leków na tą skórę, bo dr na pewno będzie pobierał zeskrobiny do badania, etc. a podawane wcześniej środki mogą spowodować, że badanie nie wyjdzie, albo wyjdzie fałszywy wynik negatywny na coś, i będziecie musieli jeździć drugi raz niepotrzebnie.
  19. Koniecznie trzeba, bo w takim pożywieniu praktycznie brak źródeł wapnia. Może być Mikrosan M, ważne, zeby był to preparat mineralno-witaminowy.
  20. Lepiej kupić już po prostu świeże odpady czy ścinki z mięsa (nie wędlin). Wynalazki w batonach pomijając to co mają w sobie (a tak zmielone i sprasowane można przemycić chyba wszystko), często są zwyczajnie nadpsute, bo nikt nie przestrzega tak rygorystycznie norm przewozu i przechowywania czegoś takiego jak w przypadku mięsa dla ludzi. U mnie w markecie takie kiełbasy zamiast w chłodziarce leżały zwyczajnie na półce do czasu, aż jedna popsuta od nagromadzonych gazów "wybuchła" na taśmie przy kasie... Widok podobno przedni, moja matka to widziała ja niestety nie :( i od tamtej pory kiełbasy leżą w chłodziarce ale samo to daje do myślenia skąd się biorą takie karmy, jak są przechowywane i ile warte :p
  21. Martens

    Puffi

    Wolałabym dać psu resztki z obiadu niż takie gówno :roll:
  22. Ja na okrągło wrzucam buraki i pomidory do barfowej papki i psy żyją :roll: Kiedyś wsadziłam nawet nieświadoma zakazane avocado i też nic się nie stało :evil_lol:
  23. Woda powinna być cały czas dostępna; już 3-4 tygodniowe szczeniaki moga powoli ją pić. Co do odsadzania są rózne szkoły, ale zazwyczaj zaczyna się podawać w 3 tygodniu skrobane mięso wołowe, a od 4 tygodnia stopniowo wprowadza się mięso mielone z ryżem i warzywami, rozmoczoną suchą karmę, żeby 5-6 tygodniowe szczeniaki jadły już ok. 4 razy dziennie, ssąc sukę tylko jako dodatek. I przepraszam bardzo jesteś hodowcą (?), szczeniaki są już na świecie, a Ty teraz szukasz informacji na temat ich żywienia?! Przecież to są podstawy wiedzy na temat psów :roll:
  24. Ja polecam dra Dembele, przyjmuje w Warszawie, m. in. na Białobrzeskiej i na sggw chyba też.
  25. [quote name='Aziza'] W bramkach nie ma klamki, aby dostać się do środka trzeba włożyć rękę przez ogrodzenie i od strony podwórka przekręcić klucz - nikt nie może powiedzieć, że "otworzył bramkę niechcący".[/QUOTE] U mnie jest podobnie - z tym, że brama wjazdowa zamknięta jest na rygiel z otwartą w ciągu dnia kłódką i w związku z powyższym trzeba wsadzić rękę przez bramę, wyjąć ową kłodkę, otworzyć rygiel i dopiero bramę. Tak więc przypadkowe popchnięcie i otwarcie bramy jest wykluczone. [quote name='Karmi'] 4)[U] zwolnienie przez właściciela nieruchomości psów z uwięzi na terenie posesji może mieć miejsce w sytuacji, gdy nieruchomość jest ogrodzona w sposób uniemożliwiający opuszczenie jej przez psa i wykluczający dostęp osób trzecich,[/U][/QUOTE] I czy w związku z powyższym odnośnie bramy i posiadania przeze mnie ogrodzenia siatka ok. 150 cm, przez którą psy nie wylezą, ale każda średnio chętna osoba fizycznie jest w stanie wdrapać się wierzchem, odpowiadam w jakiś sposób za ewentualne przykrości ze strony moich psów wobec takiej osoby?
×
×
  • Create New...