-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Martens
-
Taa, i trąb, i trąb, a każdy Polaczek i tak zawsze wie lepiej... Nie pomyśli taki, że spłoszone zwierzę potrafi porzucić swoje młode, że sarna pogoniona przy mrozie 20 stopni prawdopodobnie będzie miała zapalenie płuc i umrze w męczarniach, że las to nie tylko sarny i dziki, ale też ptaki pod ochroną i miejsca lęgowe, gniazda, pisklęta. Bo to taaak cięęężżżkooo wziąć psa na linkę kilkanaście metrów, i piesek tak się strasznie na niej męczy, a pobawić się z psem na tej lince, czy pojeździć z nim na rowerze czy pobiegac to już w ogóle kosmiczny wysiłek. Puścić, niech se lata, straszy zwierzynę, wyżera jajka, jeszcze sarenki pieska wybiegają, a potem wielki płacz i olaboga jak się jakiś myśliwy wk*** i pieska odstrzelił. I czemu duży, odwoływalny pies nie goniący zwierzyny miałby być na smyczy, a mniejszy, agresywny nie? Jak już robić podział to z głową - np. certyfikat posłuszeństwa po testach przy zwierzętach, umożliwiający puszczenie psa luzem tam czy siam - a nie bezsensowny podział duże-małe.
-
A jakie Ty masz podejście do tego? Jak będziesz mieć wspaniały humor, wygłupiac się, wydawać piskliwe radosne dźwięki, taplać się jak dziecko, bawić w wodzie piłką, sypać smakołykami, to i pies będzie chętniej właził, niż jak podchodzisz do tego na poważnie jak do typowej nauki czy wręcz z obawą.
-
Mięso plus warzywa, plus ewentualnie trochę wypełniacza typu ryż, makaron. Do tego witaminy oczywiście, z tym że jeśli poza gotowanym podajesz karmę, tzn jeden posiłek karma, drugi gotowane, to witamin pół dawki. Do tego jeszcze łyżka oleju. Można od czasu do czasu podać kość (surową!) do gryzienia, jogurt naturalny czy kefir. Jedna uwaga, nie wszystkie psy dobrze znoszą kombinację na zmianę suche i gotowane. Zawsze lepiej zdecydowac się na jeden rodzaj zywienia, albo karmę z dodatkiem świeżego jedzenia, albo gotowane, albo barf.
-
Polecam więc lekturę bloga opisującego pracę z psem w pierwszym roku jego życia: [url]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp[/url] oraz działy na forum: [url]http://www.dogomania.pl/forums/422-Strachliwość[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forums/412-Agresja[/url] Do tego z książek dzieła Zofii Mrzewińskiej, Stanleya Corena. Poszperaj jeszcze tutaj, na pewno polecą Ci coś na temat nieufnego szczeniaka, ogólnie lękliwości i agresji z nią związanej: [url]http://www.dogomania.pl/forums/60-Książki[/url] Dog to rasa olbrzymia, z czym wiąże się konieczność bardzo starannego odchowu i żywienia psa w okresie wzrostu - to rzutuje na jego rozwój i zdrowie w ciagu całego życia. Błędy żywieniowe to ryzyko krzywicy i wielu innych schorzen typowych dla dużych ras i zaniedbania z okresu wzrostu są nie do odrobbienia w dorosłym wieku. Jeśli nie jesteście pewni jak odchowywać takiego olbrzyma, zainwestujcie w dobra gotowa karmę dla szczeniąt ras olbrzymich, np. [url]http://www.krakvet.pl/royal-canin-giant-junior-15kg-gratis-p-13989.html[/url] [url]http://www.krakvet.pl/regal-puppy-large-breed-turkey-15kg-pojemnik-karme-gratis-p-13811.html[/url] Co dalej, dogi nierzadko są obciążone chorobami dziedzicznymi, szczególnie niebezpieczna i wcale nierzadka jest dysplazja stawu biodrowego, która nawet u młodego psa może doprowadzić do kalectwa. z tego co wiem, żeby mieć rodowodowe szczeniaki- trzeba przebadać rodziców pod kątem tej choroby (zdjęcie rtg) i uzyskać wpis do rodowodu rodziców, że stawy są zdrowe. W przypadku tej rasy standardowa opieka typu szczepienia i odrobaczenia to że tak powiem kropla w morzu potrzeb, a "hodowle" podwórkowe wypuszczające szczeniaki bez rodowodu niestety takie rzeczy często olewają i chcą po prostu sprzedac szczeniaki. Czasem sami nawet nie mają wiedzy na ten temat. Obserwuj bardzo starannie szczeniaka, to jak chodzi, bawi się, biega - czy nie utyka na którąś łapę, czy przy zabawie czasem nie popiskuje lub się nie zatrzymuje, czy nie ma problemów ze wstawaniem rano, czy nie chodzi sztywno. Którykolwiek z tych objawów = natychmiastowa wizyta u dobrego weterynarza, bo wcześnie wykryta, niezbyt ciężka dysplazja daje się opanować z pomocą suplementów diety i ćwiczeń, i pies może w miarę normalnie funkcjonować. Na już możesz do pokarmu dodawać psu Arthroflex. Szczeniak tej rasy nie powinien się forsować - skakać, bardzo długo biegać, chodzić po schodach, szczególnie na dół, przebywać na śliskiej podłodze, gdzie moga rozjeżdżac mu się łapy, bo to też stwarza zagrożnie dla rozwijających się stawów. MAm nadzieję, że uda się psa dobrze odchować i opanowac jego niepokojące zachowania; tak czy siak macie nauczkę na przyszłość, psy rasowe kupuje się z rodowodem i tylko w dobrych hodowlach, gdzie hodowca ma wiedzę, służy radą i pomocą w każdej chwili. Zakup psa bez papierów, z pierwszego lepszego miejsca, bo taniej, to często tylko chwilowa oszczędność, bo koszty ewentualnego leczenia i naprawiania psychiki takiego psa przekraczają kilkakrotnie cenę rodowodowego szczeniaka po championach.
-
[quote name='kkb3h'] a i nie ma rodowodu. jego rodzice chyba maja ale nie jestem pewien. zapomnialem... a tak juz moim zdaniem to jak wszedlem na podworko po niego i widzialem jak bucznie sie nastawil do mnie to tak mi przez glowe przeszlo... 3 miesiace taki wyszczekany i "agresywny"... cos czuje ze wlasnie on taki zostanie gdy sie dobrze za aklimatyzuje u mnie i chyba obcy beda miec duzy problem wiekszy od niego ;/ do obcych to najpierw szczekanie pozniej jego bracia dali sie glaskac a on tak nieufnie strasznie. podchodzil i dystans trzymal.[/QUOTE] Rodowód otrzymują szczeniaki po rodzicach, którzy byli rodowodowi i zaliczyli 3 oceny hodowlane na wystawach. Na wystawach pies zachowujący się agresywnie, niezrównoważony, bojaźliwy jest dyskwalifikowany, jest to selekcja, żeby nie dopuszczać do hodowli psów niezrównoważonych, bo i prawdopodobnie takie będzie ich potomstwo - może to odpowiedź na pytanie dlaczego szczeniaki nie mają papierów - może rodziców po prostu nie dało się wystawiać :shake: Szkoda że w Polsce wiedza na temat po co i skąd się bierze rodowód jest tak mała. Jeśli pies będzie agresywny, to największy problem będziesz miał Ty. Miałam bardzo agresywnego psa w typie terriera - i to była udręka, przy gościach non stop oczy dookoła głowy, bo pies potrafił bez warknięcia polecieć z zębami jak mu się coś nie spodobało, o idyllicznym spacerze w parku z psem luzem mogłam zapomnieć, ciągle obawa, że pies kogoś użre i będą konsekwencje prawne włącznie z uśpieniem go i grzywną, pilnowanie non stop, krzywe spojrzenia sąsiadów... Dla mnie to było umęczenie - a pies ważył 8 kg, a nie 80 i można było go złapać wpół i podnieść do góry jak fikał - spróbuj opanować doga, który będzie chciał się na kogoś rzucić. Powodzenia, o ile wyjdziesz z tego cały i zdrowy. Z tego co opisujesz wybrałeś na dodatek szczeniaka, którego z całego miotu chyba najbardziej należało sobie darować. Jeśli pies w wieku 3 miesięcy już jest nieufny, wykazuje agresję lękową, to nie wiem, co będzie później, kiedy dorośnie, zagrają hormony, i odkryje że ludzie się go boją... Tak jak pisałam, jak najszybciej szukaj psiego przedszkola i pracuj z psem, oswajaj go ze wszystkim, ucz pozytywnego nastawienia do ludzi, bo za kilka miesięcy możesz mieć naprawdę, dosłownie i w przenośni, "duży" problem.
-
Nie powiedziałabym, że to kwestia czasu, tylko zdziczały pies ze zdziczałego miotu, po zdziczałych rodzicach; prawdopodobnie z niezbyt zrównoważonym charakterem co szczeniaki mogły otrzymac też w genach. Szybko poszukaj psiego przedszkola w swojej okolicy i zapisz szczeniaka, pracuj z nim oswajaj go z ludźmi, bo niezrównoważony pies ważący 80 kilo to zagrożenie dla otoczenia; takiego psa po prostu nie da się fizycznie opanować, musi być ułożony. Odwiedź kiedyś dobrą hodowlę - tam psy są ufne, sukę można pogłaskać bez obaw, że urwie rękę, a szczeniaki z zaciekawieniem podchodzą do gości, chcą się bawić. To co opisujesz bardzo źle świadczy o miejscu, z którego kupiłeś psa i niezbyt rokuje na przyszłość. Chyba zakup nie był zbyt przemyślany i poparty wiedzą na temat wyboru hodowli i szczeniaka - a szkoda, bo to ważne, szczególnie gdy kupujemy psa rasy bardzo silnej fizycznie w dorosłym wieku i niekoniecznie słynącej z dobrego zdrowia. O to czy rodzice mieli badania np. na dysplazję chyba nawet nie ma co pytać.
-
Mimo całej popularności i wielu miłośników yorki mają naprawdę przerąbane :shake: Chyba żadnej rasy w tej chwili nie traktuje się tak źle, gorzej niż królice hodowlane na rozpłód. Niestety, zasługa zaślepionych gówniar, które muszą mieć "yorka miniaturkę" i już, i nieodpowiedzialnych rodziców, którzy kupią pseska córci byle taniej, byle gdzie... Kiedyś każda dziewczynka musiała miec lalkę Barbie, to i dostawała, żeby gorsza od koleżanek nie była - teraz mamy żywe zabawki, pół mojego osiedla zayorkowane, 90% właścicieli to małe dziewzynki lub nastolatki - pytałam o kilka, wszystkie były z giełdy, a rozrzut eksterieru taki, że trudno uwierzyć, że to ta sama rasa. Ciekawe jak wyglądają matki tych pieksów i czy jeszcze w ogóle żyją...
-
Dla mnie to wygląda tak, jakby coś ją bolało. Nie ma czasem ciązy urojonej, powiększonych sutków? Btw nigdy nie karcimy psa za warczenie. Jest ono zawsze ostrzeżeniem przed ugryzieniem, formą komunikacji, właściwie uprzejmością ze strony psa. Karcąc za warczenie owszem, można je wyeliminować - i wychować psa, który gryzie bez ostrzeżenia...
-
Moja suka skakać do wody nauczyła się w najbardziej odradzany przez wszystkich psiarzy sposób - przez wrzucenie z małej skoczni na głęboka wodę :D Aczkolwiek nie polecam takich prób bez przemyślenia; moja suka była już wtedy fanatyczką pływania i aportów z wody, na mrozie bałam się podchodzić z nią do wody bo ani chyba by się wytaplała i dostała zapalenia płuc, uwielbiała skakać po płytszej wodzie i robić plusk, tamto miejsce znała - i taki pierwszy wrzut potraktowała jako dowcip ;) sama nigdy nie chciała skoczyć, ale spodobało jej się wrzucenie, potem kiedy tylko ktoś kręcił się koło skoczni, motała się tam, chyba żeby ją wrzucić jeszcze raz - potem skakała już sama. Dodam, że na samym początku za wodą nie przepadała; uczyłam ją pływać z koleżanką trzymając za obrożę i tyłek, bo bała się wchodzić tam, gdzie nie miała gruntu, potem pomogło nakręcenie na aport i robienie razem ze mną głośnych plusków w płytkiej wodzie i wychowałam wodołaza ;) Więc jesli ktoś chciałby próbować psa wrzucać - to trzeba przemyśleć możliwą reakcję psa, czy jest na tyle silny psychicznie, że nie nabędzie urazu do wody, no i przede wszytskim przedtem maksymalnie go na tą wodę nakręcić.
-
Hill's jest dobry i jeśli pies wygląda normalnie (możesz porównać np. z rodzeństwem), ma błyszczącą sierść, jest pełen energii, nie drapie się - to wszystko powinno być ok. Ja osobiście nie jestem zwolenniczką gotowych karm; podobnie część właścicieli i hodowców staffików, ale karmienia psa karmą na pewno nie nazwałabym głodzeniem. To ekhm, dość przewidywalne, że weterynarz zaleca karmienie karmą, tym bardziej gdy sam ją sprzedaje. Mój staffik ma obecnie 9 miesięcy, od 2 dnia u mnie w domu jest karmiony świeżym pokarmem - BARF i jeśli chodzi o jego rozwój, nie mam żadnych zastrzeżeń - to bzdura, że w gotowanych posiłkach czy surowym pożywieniu nie da się zapewnić psu potrzebnych wartości - wręcz przeciwnie, nie jest to wielka filozofia, a żadna silnie przetworzona, konserwowana karma nigdy nie dorówna jakościowo świeżemu jedzeniu. Jeśli chcesz pozostać przy karmie, tragedii nie będzie, wiele osób tak karmi staffiki - radziłabym tylko dac sobie spokój z karmami z puszki, bo są drogie i w porównaniu ze swieżym jedzeniem niezbyt dobre - lepiej "dosmaczać" psu suchą karmę jogurtem naturalnym, swieżym mięsem, warzywami, polac łyżką oleju, etc. Staffiki w czasie rozwoju bardzo się zmieniają, najpierw wyglądają jak okrągłe kulki, potem trochę szczurkowato, wreszcie chudo z wielką głową i tak się "przeobrażają" do roku przynajmniej ;) Suczki w ogóle są mniejsze i drobniejsze. Nie ma sensu psa tuczyć i przekarmiać, nadwaga w tym wieku to horror dla rosnącego kośćca - psiak dojrzeje to i nabierze staffowatych kształtów. Komentarzami na ulicy się nie przejmuj, bo wtedy zazwyczaj im mniej ktoś się na czymś zna, tym więcej się na siłę wymądrza...
-
Musiałam przeoczyć - pies ma tylko 8 miesięcy? No to teoretycznie mógł już brać udzial w wystawach i owszem, dobrze się zapowiadać, ale w takim wieku to raczej niemożliwe, żeby był już reproduktorem.
-
Zgadza się; to bardzo młody pies i nie powinien być tak nieufny; może mieć wrodzony lękliwy lub nazbyt agresywny charakter; albo zaniedbana została socjalizacja (choć to trochę za mało na takie zachowanie) - 3-miesięczny szczeniak powinien już trochę świata zobaczyć. Pies ma rodowód? Jak szczeniaki i ich rodzice zachowywali się wobec Was w hodowli? Czy zachowanie tego jakoś się różniło? Bo takie zachowanie wobec domowników nawet po kilku dniach w nowym domu nie wróży dobrze. Jak pies reaguje na spacerach na obcych ludzi, zwierzęta, ruch, czy ogólnie coś nieznanego?
-
Sporty u takiego psa w tym wieku to raczej żadne - raczej zabawa w jego własnym tempie i mozliwosciach. Do jedzenia to co u hodowcy, powinien objaśnić, jak psa karmić. Jego zachowanie jest dziwne i niepokojące, szczeniaki w takim wieku zazwyczaj są bardzo ufne - w jakich warunkach pies się wychowywał?
-
[quote name='laura14']niech inni nie przesadzają bo kindelki nie sa gorsze od tyvh wszystkich rasowców...[/QUOTE] Pewnie, mało ich jeszcze zdycha po schroniskach w męczarniach :angryy: Narobmy jeszcze więcej. Jak nie masz pojęcia o tym ile jest psów w Polsce i co się z nimi dzieje, to nie p** głupot...
-
[quote name='infskaz']Denerwuje mnie np to wchodzi do prysznica, skacze po meblach jak mnie nie ma, zrywa firankę ale najbardziej denerwuje mnie to że jak np każę mu wyjść z pokoju to wyjdzie ale za chwile włazi z powrotem i tak w kolko ja go wyganiam a on swoje.[/QUOTE] I co np. wracasz i lejesz psa za to, co robił, kiedy Cię nie było? Jeśli już karci się psa, to w momencie niepożądanej czynności, max kilkanaście sekund po - inaczej nie ma to najmniejszego sensu. W oczach psa taka kara to objaw twojego totalnego niezrównoważenia - i nie dziwię się, że z psem jest teraz coś nie tak. Kara po powrocie do domu nie ma sensu. Ile pies ma ruchu, co robisz z nim na codzień? Co w ogole dajesz psu z siebie jako przewodnik? Posiadanie psa to nie tylko wymaganie od niego posłuszeństwa. Każesz psu wyjść z pokoju i wykonuje twoje polecenie. Czym innym jest nauka wychodzenia, czym innym odsyłanie na miejsce czy zakaz wchodzenia - sam nie wiesz czego chcesz i wyżywasz się na psie. W ogóle dla mnie wielka nerwacja, bo pies gdzieś tam wchodzi w mieszkaniu to paranoja. Pies to zwierzę i to raczej normalne że chodzi po mieszkaniu, włazi tam gdzie może, etc. Po tym poście naprawdę ręce mi opadły; no sorry, można się zdenerwować jak pies zezre niedzielny obiad dla całej rodziny, czy wypatroszy pokój w kawałki - ale nawet i wtedy trzeba nad sobą panować i jeśli już karcić to wtedy, kiedy to ma sens i nie biciem - a nie wyżywać nerwy na psie. A wkurzanie się, bo pies włazi do pokoju? Nie pojmuję, po co Ci był w ogóle ten pies, Ty w ogóle lubisz zwierzęta? :razz: Dla jego dobra oddaj go ludziom zajmującym się adopcjami, i daj sobie spokój z psami. W sprzedaży są fajne pluszowe czy ceramiczne boksery; rąbniesz takim o ścianę i od razu ulży, a nikomu się krzywda nie stanie :roll:
-
[quote name='Hawanka']Shih tzu dorosły wazy 8 kg To dlaczego chcesz karmic karma dla psów o wadze od 11-25 kg:shake:[/QUOTE] Może dlatego, że taka jest akurat w domu dla drugiego psa albo coś w tym stylu - a sklad jest niemal identyczny z karmą tej samej linii dla pieskow mini, proponuję sprawdzić na stronie. Podobna różnica (czyli prawie żadna) jest też między składami karm dla poszczególnych ras, a tymi dla psów dorosłych o danych rozmiarach. Ach, przepraszam, jest różnica w cenie :evil_lol: Karmę medium wg producenta można już podawać psom o docelowej wadze 11 kg - rozumiem, że te 3 kg róznicy spowodują ciężkie upośledzenie rozwoju psa? ;) Jedyne co może być problemem, to wielkość granulek (choć Royal Medium Adult ma i tak dość małe; junior pewnie jeszcze mniejsze) - ale wystarczy rozmoczyc karmę. dla mnie w ogóle wydzielanie róznych karm dla ras ważących 8 i 12 kg to po prostu chwyt marketingowy i sposób na podniesienie ceny zludzeniem o niebywałym dopasowaniu karmy do potrzeb psa ;) Sens ma tylko inna karma dla rosnących olbrzymów, bo ta nie może być zbyt "bogata", bo nie spowodować zbyt szybkiego wzrostu i problemów z układem ruchu. Naprawdę nie sądzę, żeby taki pomysł był powodem do odsądzania Agi od czci i wiary ;)
-
Blog o pracy z psem od podstaw: [url]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp[/url] czyli to co powinniście robić z psem odkąd przybył do Waszego domu. Na przybycie psa należy się przygotować przed jego nabyciem, szczególnie biorąc psa, ktory w przyszłości będzie dużym, silnym zwierzęciem - zamiast przez x miesięcy lać go z powodu własniej głupoty. W tym momencie jesteś na dobrej drodze do tego, żeby doprowadzic psa do agresji lękowej i do tego, żeby był niebezpieczny dla otoczenia, z Tobą włącznie. Lektura na już: * książki Zofii Mrzewińskiej * Stanleya Corena Przydałoby sie też: "Sygnały Uspokajające" Turid Rugaas "Najpierw wytresuj kurczaka" Karen Prior "Pozytywne szkolenie" Barbara Waldoch I postawmy sprawę jasno - jeżeli masz zamiar psa bić dalej, albo nie potrafisz opanowac złości i nadal może się zdarzać, że zlejesz psa, kiedy cię zdenerwuje - zrób mu przysługę i zgłoś się tutaj w celu oddania psa do adopcji: [url]http://www.bokserywpotrzebie.pl/[/url] Żeby ułożyć psa, trzeba mieć przede wszystkim wiedzę, czas i CIERPLIWOŚĆ. To, co ty z tym psem zrobiłeś to najzwyklejsze w swiecie znęcanie się :shake: 10-miesięczny pies bojący się wszystkiego i bity od szczeniaka to po prostu brak słów... Nie będę dalej komentować, bo bana dostanę za słowa, których chiałabym użyć :roll:
-
[quote name='infskaz'] - jest strasznie strachliwy i prawie wszystkiego się boji (dużo w tym mojej winy ale nie chcę o tym mówić :-()[/QUOTE] Czego pies się boi, jak reaguje na obiekty strachu, jak z nim pracujecie? Przyczyna lęku, jeśli jest znana, też by się przydała, żeby poradzić, jak naprawić sytuację. [quote name='infskaz']- czy jest możliwość nauczenia go komend a w sumie nauczenia go na nowo czy już jest za późno (chodzi o to że jak był mniejszy to reagował na komendy od razu a teraz czasami trzeba nawet po 10 razy mu powtarzać, a jak przychodzą do mnie goście to mam wrażenie tak jakby cwaniakował że niby n tu rządzi i prawie wógole się nie słucha)[/QUOTE] Psa mozna uczyć w każdym wieku, ale trzeba do tego konsekwencji, umiejętności pokazania tego, czego od niego oczekujemy i nagradzania posłuszeństwa. Czemu pies przestał reagować na komendy? Psa nie uczy się raz na zawsze, trzeba z nim pracowac reagularnie, przez całe życie. [quote name='infskaz']- wogóle to jest ten pies jakiś nie poukładany normalnie gorzej niż dziecko [/QUOTE] Na to nie wiem co powiedzieć - no niestety, zazwyczaj jak się nie włoży w układanie młodego psa czasu i pracy, to jest właśnie taki jakiś niepoukładany :roll: Do tego bokser w tym wieku to wulkan energii i bez minimum 2 godzin intensywnego ruchu dziennie opanowanie go będzie dość próżnym wysiłkiem ;)
-
Jeśli jest to przepuklina pępkowa i jest malutka, tzn. nie więzną w niej jelita, tylko trochę tkanki podskórnej, to nie jest to jakoś niebezpieczne dla zdrowia, o ile suczka nie będzie rozmnażana. Jeśli suczka jest niesterylizowana, można zrobić badania krwi i serca i za jednym zamachem sunię wysterylizować (w tym wieku ryzyko ropomacicza jest duże) i pozbyć się przepukliny; do tego może akurat zębom przydałoby się zdjęcie kamienia? Żeby jeśli już zdecydujecie się na jakiś zabieg, zrobić, co się da za jedną narkozą.
-
Filmik z wczorajszych harców :) [url]http://www.youtube.com/watch?v=BaSnpCFPGU4[/url]
-
Moje psy jedzą trawę i piją syfy z kałuży i nie bączą ;) Żeby dojść co jest przyczyną bąków, trzeba psa potrzymac jakiś czas na jednym rodzaju jedzenia, żeby przewód pokarmowy zdążył się przyzwyczaić. Jak dzień czy dwa dawałeś bez ryżu i były bąki, to jeszcze nic nie znaczy. Co do barfu już odpisuję na pw. Od razu zaznaczam, że i na barfie bąki nie minęły u mnie od razy, dopiero po 3-4 tygodniach, kiedy pies przyzwyczaił się do nowego pokarmu; karmę i gotowane dostawał latami i bąki były non stop. Ogólnie bąki nie są niczym nadzwyczajnym, jesli pojawiają się tylko tymczasowo kiedy zmeinaimy psu dietę, markę karmy, etc. ale jeśli utrzymują się miesiacami, to coś jest nie tak.
-
Trzymam kciuki, żeby nie było ciąży... Oddawanie psa na czas cieczki to całkiem dobre rozwiązanie, jeśli myślicie o rozmnażaniu psa. A psiak miał jakieś szczegolne osiągnięcia na tych wystawach, czy jest raczej przeciętny?
-
[quote name='Gosia121']Arek a może zrobić tak. karma gotowana czyli ryż ale tylko z mięsem drobiowym lub wołowym i do tego tylko marchewka. Wiem że pietruszka nieraz ma działanie moczopędne a seler to różnie.Ale u psiaków to nie jednakowo bywa bo jeden bardziej reaguje a inny mniej. A wątrobę to ja raczej polecałabym wołową a w ostateczności od czasu do czasu wieprzową. Może taka zmiana diety pomoże.[/QUOTE] Ja bym mocno ograniczyła ilość wypełniacza (ryżu), do jakiejś łyżki albo tymczasowo nawet wcale, dobrze rozdrabniała warzywa i zobaczyła co wtedy. Niestety to produkty zbożowe najczęściej fermentują w jelitach i powodują takie przykrości. Czemu wątroba wieprzowa po ugotowaniu miałaby być gorsza od wołowej? Wieprzowej nie wolno jedynie dawać na surowo. Jeśli już chcecie dawać wątróbkę, lepiej byłoby dodawać małe ilości do każdej porcji, a nie robić jedną z samą wątrobą. Dajcie w ogóle na razie spokój z wątróbką, dopóki nie ogarniecie sprawy z bąkami. Aczkolwiek w kwestii bąków u mnie na gotowanym czy nawet dobrej karmie zawsze były potworne; dopiero kiedy przeszłam na barf, po kilku tygodniach bączenie ustąpiło i nigdy nie powróciło. W ogóle pies nie ma innych dolegliwości, biegunek? Jak wyglądają kupy? Był badany przez weterynarza? Czasami bąki są objawem schorzeń jelit.
-
Pierwsze szczepienie przeciwko WSCIEKLIZNIE - kiedy?
Martens replied to starbi's topic in Choroby zakaźne
To ja mam pytanie w kwestii przepisów. Mam psiaka 9 miesięcznego. Szczepienia przeciwko wściekliźnie jeszcze nie mieliśmy, bo cały czas bujamy się z młodzieńczą nużycą, która świadczy m. in. o obniżonej odporności organizmu i owa szczepionka mogłaby pogorszyć stan skóry psiaka jak i tę odporność dodatkowo obniżyć. Problem w tym, że planujemy wyjazd na wakacje... Być może będziemy musieli jechać pociągiem, a niemal na pewno znajdziemy się na wybrzeżu, gdzie jak w innym wątku przeczytałam, zawsze jest jakies ryzyko trafienia na wściekłego nietoperza. W jakim terminie przed wyjazdem pies musiałby być po raz pierwszy zaszczepiony, żeby szczepienie było ważne? -
[quote name='Elliothooded358'] *UWAGA! SPOILER Z 4 CZĘŚCI* Ja chce zobaczyć tą scenę z porodu! A jak tak bardzo chcą to cenzurować to niech 2 wersje zrobią xd I wydaje mi się że zrobią coś w tym stylu że będzie pokazane że ona zaczyna rodzić i wtedy pokazują co się dzieje na dole w domu ; /[/QUOTE] Ale bym się wk*** ... Co do bajek bez przemocy, jak najbardziej popieram... Jak włączę czasami przypadkiem Cartoon Network, to włos się jeży i zastanawiam sie, czy jak będę mieć dziecko, to w ogole kupię telewizor; kiedyś bajki były trochę mądrzejsze i nie polegały na tym, że przez cały odcinek ktoś próbuje dokopać drugiemu. I potem rosną bachory, co to umierają z ciekawości, czy piesek po wsadzeniu petardy do pyska też będzie miał czarną główkę, jak ten w kreskówce Disneya. Niestety małe dzieci nie ogarniają pewnych rzeczy i nie zastanawiają się, czy to fikcja; skoro w tv tak można i piesek za 10 sekund jest jak nowy, to czemu by nie sprawdzić? Przecież to tak fajnie wyglądało.