Ano dawno nas tu nie było.
Ale to dlatego, że nie mam nowych zdjęć, a wieści w zasadzie ciągle takie same - białas śpi, je, śpi, je, śpi, je, spaceruje, śpi, przytula się do państwa, je, śpi ;). A teraz do tej listy doszło jeszcze wylegiwanie się na balkonie i wielokrotne marudzenie, aby ten balkon otworzyć, a potem wietrzenie mieszkania, gdy z balkonu wraca i drzwi za sobą nie zamyka ;).
Wczoraj jednak wydarzyło się w życiu Bazylka nieco więcej niż zwykle!
Wczoraj był rozpieszczany i rozpuszczany jeszcze bardziej (jeśli to w ogóle możliwe :evil_lol:) niż na co dzień, dostawał przeróżne smakołyki przez dzień cały (a w zasadzie poczynając od północy) i był wycałowywany od stóp aż po czubek nosa ;).
Wczoraj bowiem białas obchodził 12 urodziny!
Urodziny zbiegły się z Wielkim Gotowaniem, obżarł się więc należycie :)
:loveu: :loveu: :loveu: