Nie mam wątpliwości co do dobrych intencji CoolCaty, naprawdę. Pytałam, bo sama bym chciała wiedzieć co może czuć i jak może się czuć Snup. Teraz już wiem :(. I też zaczynam myśleć, że eutanazja tylko mu ulży... :(.
Ale poczekajmy do soboty, może zdarzy się cud?
------------------
Napisała dziś do mnie pani zainteresowana adopcją Snupa. Powiedziałam jej, że przekażę namiary na nią dalej, osobom, które siedzą w adopcjach astów, żeby podesłały jakieś inne "oferty". Pani mieszka pod Zwoleniem, woj. mazowieckie. Ma dom z ogrodem. Miała kiedyś mieszankę kaukaza i bernardyna, asta nie, ale wielu znajomych ma, więc jako tako zna rasę. Nie ma dzieci, ma 6-letniego psa, mieszańca, łagodnego, ugodowego. Zgadza się na wizytę przedadopcyjną i podpisanie umowy adopcyjnej. Oto namiary:
[email protected] i gg: 3989604.
Może innemu psiakowi się uda?