Jump to content
Dogomania

Dag

Members
  • Content Count

    862
  • Joined

  • Last visited

3 Followers

About Dag

  • Rank
    Advanced Member

Contact Methods

  • Website URL
    http://

Converted

  • Location
    Warszawa

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Zaginęła moja tymczasowiczka Mika. Poniżej jej wydarzenie na Facebooku. Bardzo proszę, pomóżcie mi znaleźć sarenkę... [url]https://www.facebook.com/events/322261017948683/?context=create&source=49[/url]
  2. [quote name='Vectra'] psy mam 4 , a reszta to nie psy , tylko suczki :grins: Franio , Miecio , Grzesio i Henio[/QUOTE] wszystkich foty po kolei poproszę- z opisem ;)
  3. Biegaj biegaj :( tylko Chrumie freesbee nie zabieraj :(
  4. Dag

    ...dla Rotti ...

    5 lat mnie na dogo nie było- ale o Rotti pamiętam. W ludzkie niebo nie wierzę- w pieskie tak- a tam Rotti bawi się z Chrumą (i ma jej dość, i przewraca oczami i zastanawia się czasem, czy aby grilla ze stafficzyny nie zrobić... )
  5. [quote name='andzia69']ojej :( szkoda gacusi :( a ten czorny staffik był u Ciebie? fajny chłopina z niego :)[/QUOTE] a był u mnie- Dzik- genialny staffior- do tego rodzina, bo to syn brata miotowego Chrumy- Armiego. Się zakumplowały z Pigą strasznie, ale taki fajny domek mu się trafił, że mimo szukania dziur w całym (a tą umiejętność posiadam po mistrzowsku)- nie mogłam odmówić staffiorowi lasu, rzeki, pól i ludzi chętnych do rzucania piłeczki do znudzenia ;)
  6. no, szkoda Chrumiaka (dziękuję)- a błyszcząca i zdrowiutka była do tegoż poniedziałku- nic a nic się nie domyślałam... piesek komplementy dostawał na FB 2 tyg. przed, bo błyszcząca i prawie nie siwa była. Trochę z charakteru "MOHEREK" się z niej zrobił przez dwa ostatnie lata- deszcz się nie podobał, słońce się nie podobało, śnieg niedobry- a ten jamnik to w ogóle paskudny był- Piga- zabij- bo mnię drażni... (na co Piga- posłusznie- tadam, tadam w kagańcu na jamnika hyc...). Dalej sobie pochlipuję- ale biegała za frisbee do końca. Nie bolało prawie nic. Tylko mnie boli... Pysia jak to Pysia- gamoń jeden, rozdzielałam je w przeszłości- jak nie na 4 dni, to na 2 miesiące- z jej poczuciem czasu - pewnie dalej myśli, że Chrum wróci- nudno jej tylko- nie ma kogo podskubywać. Na drugiego psa mnie w tej chwili nie stać- ani czasowo, ani finansowo- stąd tymczasy (plus oczywiście poczucie winy, że nie zauważyłam czegoś wcześniej- nic by to nie dało, ale to wredne uczucie towarzyszy każdego dnia). Ni cholery nie jest tak zabawnie, jak 5 lat temu- ale Pigi się stara. Jest dalej takim deklem jak była, rozwala mnie wyrazami pyska- zaprzyjaźniła się ze spanielką, beagielką i bulwą (już nie musi broni Chrumy przed wszystkimi zagrożeniami tego świata- typu "gołąb"). Dobra kobity- popłakałam, a teraz co u Was?
  7. Noooo, duchi, ale jak widać- 5 lat minęło, a tu bez zmian ;) Dobrze Was "czytać" kobity ;) obiecuję więcej nie znikać na "pięciolatki" :) Vectra- dawaj update, co Ty teraz na stanie masz i za którym stworzeniem w nocnej koszulce wzdłuż autostrady szybkiego ruchu biegasz ;)
  8. Ano w skrócie: Chruma na 2 miesiące przed 12tymi urodzinami umarła w październiku na raka całego pieska- tzn. rano w poniedziałek zasłabła biegając za frisbee, a we wtorek o 14tej umarła- no bo po co wcześniej pokazać, że coś psu jest... zajęta była frisbee... ale nie cierpiała, hasała do końca- tylko ja się czuję jakby mi psa samochód trafił... Pysia tydzień po Chumie postanowiła dokonać próby samobójczej i pożarła ok. 50 tabletek Ibupromu, które to zarąbała z biurka (stały za monitorem komputera- głupia ja). Kroplówki przez tydzień 2 x3h dziennie- i ku zdziwieniu lekarzy- Pysia powstała jakby nigdy nic, badania po 2 tyg od zatrucia zadziwiły cała klinikę- turbo świnia ;) A teraz Chrumy nie ma, w domu nudno, więc dla "rozrywki" - mojej i Pysiej- zaczęłam się bawić w dom tymczasowy przy pomocy Fundacji AST. W piątek wyadoptowałam po 2 tyg. zajefajnego 7mioletniego staffika, a zaraz się chyba następny pojawi- także nudy nie ma ;) I tak właśnie szukając kolejnego kandydata na DT- trafiłam na Dogo na jakiś swój post z 2004- i mnie natchnęło, żeby sprawdzić kto tu jeszcze działa ;) Cześć wszystkim ;) Co u Was? Powklejajcie mi jakieś linki do Waszych topików, to ponadrabiam zaległości ;) Nie obiecuję, że powstawiam foty Pigi jakoś "rychło", ale zapraszam na FB - Dagmara Nasiorowska, folder Świniaki i trochę w folderze "zdjęcia na tablicy". :)
  9. Długowieczne to one nie są, ale raczej zdrowe.
  10. Na radomskim wątku schroniskowym padło hasło, potrzebna wizyta przedadopcyjna dla szczeniaka w Warszawie okolice Promenady /ul.Rechniewskeigo

    proszę odezwij się

    akcję koordynuje Anita

    http://www.dogomania.pl/threads/195056-Schronisko-w-*RADOMIU*-setki-wpatrzonych-w-kraty-oczu-czeka-na-pomoc!?p=16278570&viewfull=1#post16278570

  11. aaaaaaaaaaaaaaaa... no i jak sie patrzę na tą fotę Pigi z mojego podpisu to mi się płakać chce!:shake: Bo jej nos zczerniał! Dalej po boczkach ma jeszcze przebłyski rożowiości, ale ta dziurka, która była różowa jest teraz czarnaaaaaaaaaaaaaaaaa.... chlip... Masieńka- składam reklamację. Pies mi sie popsuł! :mad:
  12. Oj... jak strasznie długo mnie nie było... świnie obie w jak najlepszym porządku, przedwczoraj chciały zjeść dobermankę... nie odzywałam się do nich cały dzień... chyba zrozumiały, że niewolno... w domu najukochańszym psem na świecie jest Pigi. Przepraszam wszystkich wielbicieli Chrumy- ale taka jest prawda. wtula się tym różowym ryjem tak pięknie... można ją układać jak człowiekowi wygodnie, a jełopa tak będzie leżeć... wszystko jej pasuje. Kaganiec ok, kubraczek ok, szelki ok, deszcz fajny, kałuże zajebiste... ogólnie świat bez wad :multi: Czasami tylko jeszcze leje w domu, potrafi też mnie w zabawie upiełdolić, że aż mi kosteczki trzeszczą, ale po tym jak ja ostatnio urąbałam w ucho- teraz sie dwa razy zastanawia. no i jak ona pięknie wygląda jak się zawiesza... albo jak myśli... (chociaż zawias i myślenie w jej przypadku wygląda niepokojąco podobnie:eviltong:) taki biały gamoń no...:p Chruma opanowała jakies pól roku temu nowy trick... a mianowicie po tym jak odcięłam zabawę nr 1- czyli włam do kosza na śmieci poprzez zamontowanie silniejszego magnesu, oraz zabawę nr 2, pt ściaganie moich kurtek z wieszakow i haczyków i wygryzanie im dziur w kieszeniach (bo na spacerach były tam chrupki)- teraz ma zabawę nr 3. OTWIERA SOBIE SZUFLADĘ NA WYSOKOŚCI PYSKA, WSKAKUJE NA NIĄ, A POTEM JUŻ TYLKO POZOSTAJE LEKKO WSPIĄĆ SIĘ NA BLAT KUCHENNY... I RAJ NA ZIEMI. Niby już nauczyłam się wszystko chować do szafek i do lodowki, ale zeżarła mi niezliczoną ilosć chlebków, herbatek (takich suchych torebek też), ciasteczek itd. Kilka dni temu (ale to już chyba za pomocą Pigi, która jest mistrzem w otwieraniu słoikow), zeżarły marynowany czosnek, oliwki w oliwie nadziewane serkiem feta oraz pesto... Wszystko było w zakręconych słoiczkach. Jakoś dziwnym trafem nie ruszyly słoika z zielonym pieprzem, ktory stał obok... ciekawe czemu...:mad: Na spacerach Chruma jest mózgiem, a Piga jest mięśniem. Chruma popsuła Pidze już 3 koleżanki do zabawy, bo jak Piga się z nimi ganiała cała szczęśliwa i pokojowa, to zazdrosna Chrum nagle dawała sygnał do ataku i Piga w mgnieniu oka napadala na koleżankę... Po 3ciej koleżance- Chrum jest łapana na smycz, jak się Pigusia bawi. Generalnie, pomijając kilka niedogodności mam z nimi zabawnie na maksa i nie wiem jak kiedyś mogłam żyć bez dwóch świń. Z ciekawostek w grudniu na moich imieninach uzbierałam 4500pln na zwierzaki. 3000pln juz wplacilam na schron p. Bożeny Wahl w Rawie, 1000pln jeszcze muszę tam przeslać. 300pln wpłaciłam na fundację AST z przeznaczeniem na Fionę ze strzelec Opolskich (jest tak zajebiście podobna do Pigi, że pazurami się powstrzymuję przed wzięciem 3ciego świniaka). 200pln jeszcze muszę rozlosować na jakąś bullowatą bidę. A może Fionie klatkę kupię? Bo podobno niszczy na potęgę jak się ją zostawi samą w domku... Piga też demolowała, a po 2 latach jej przeszło i teraz już nie zamykam klatki nigdy- pies Pawłowa działa i dopiero po kilku miesiącach zostawiania drzwiczek otwarych pies zaczął witać mnie z kanapy, a nie z klatki... bo tak to w klatce siedziała jak mnie nie było- ot tak- na ochotnika... wkleję foty kiedyś... Albo Acroba wklei prędzej. W każdym razie dziękuję Ci Masieńka za takie kofane zwierzątko. Jest najcudowniejsza na świecie i tylko raz na tydzień chcę ją przerobić na pasztet. Chrumę chcę przerobić raz na 2-3 dni- bo jojczy o żarcie- czyli sama rozumiesz, jak jest to kochany pies!!!!! Buziaki dla wszystkich ze starej gwardii dogomaniowej! Dag i świnie :diabloti:
  13. Dobra, dobra... dajcie mi Pigulca odebrać, bo Chrumun to już strasznie nudny jest...:razz:
  14. Mam kilku znajomych od nianczenia świń, ale jakoś im średnio idzie... Michaś jest najlepszy- bo sam ma białego bullterriera, czyli wie, jak ze świniami postępować. No i sprząta w mieszkaniu.... po kilku dniach nieobecności nie poznałam własnej chaty...:cool3: (mam nadzieję, że on nigdy tego nie przeczyta...:p )
  15. Dag

    Tuffi Boy Buteo

    piękna tłusta świnia!!!!:loveu: Jak to z Twojej stajni?:crazyeye:
×