Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Jestem i ja. Rosa powędrowała na katowicki wątek i na stronę Fundacji. Opis jednak jej zmieniłam. Najwyżej zmienię raz jeszcze. I jeszcze, i jeszcze ;)
  2. Zdjęcie, opis, link i kontakt zmienione :) Chester powędrował też na katowicki wątek.
  3. Nie było mnie długo i jeszcze pewnie przez jakiś czas mnie nie będzie. Miałam tatę w szpitalu i różne dramatyczne sprawy z tym związane. Do tego mama w złym stanie. Od rana do wieczora biegam jak z motorkiem w d... O emocjach nie wspomnę... Jestem wykończona. Dla Melki to też ciężki czas. Z dnia na dzień musiała oswoić się z samotnym zostawaniem na 8-9 godzin i moją nieobecnością w domu (mieszkałam u rodziców). Wpadałam tylko na chwilę. I co się uspokoiła (wtulona we mnie), że jestem, to musiałam już wychodzić... Ale jest bardzo dzielna, daje radę. Tylko czasem, na tle stresowym, blokowała się z sikaniem i nie robiła nic na spacerze.
  4. Taka sprawa: szukam kogoś (rzecz jasna, że osoby która psy lubi i potrafi się z nimi obchodzić, kogoś do kogo można mieć zaufanie :) ), kto mógłby (odpłatnie) wyprowadzać psa na spacer. Jamnik, spacer krótki (ok. 15-20 minut), centrum Katowic. Jego pora spacerowa to 13:00. Chodzi o najbliższe 10-20 dni. Jeśli ktoś z Was by mógł, proszę o kontakt. Albo na dogo (tylko tutaj zaglądam teraz rzadko) albo mailowo: [email protected]
  5. Super wieści :)
  6. Cudowna wiadomość :)
  7. Jestem i ja. Lejla powędrowała gdzie trzeba ;)
  8. Spóźnione najlepsze życzenia urodzinowe dla Ozzulka. Żeby był zdrowy, kochany i wygłaskany oraz wyspacerowany do granic chęci :) A Tobie Alu życzę by był z Wami dłuuuugo, jak nadłużej!
  9. Opis zmieniony :)
  10. UWAGA! Ważne info! W najbliższym czasie może mnie nie być na dogo albo mogą być opóźnienia w realizacji próśb wszelakich. Życie przywaliło problemami. Proszę o cierpliwość. Na pewno wszystko zrobię, jak tylko będę miała chwilę.
  11. To ja jeszcze z jedną prywatą (sorrki za zaśmiecanie wątku, ale szukam gdzie się da) - szukam super extra dobrego adwokata. Kogoś, kto nie tylko zna się na przepisach, ale jest ostry jak żyleta i walczy do upadłego, a nie bierze sprawy dla kasy. Jeśli ktoś z Was zna kogoś takiego to bardzo proszę o namiar.
  12. Odmeldowujemy się z garścią wiadomości. 1. Sikanie Regularnie na zewnątrz. Ale tylko w okolicach naszego bloku, czyli w miejscu znanym i oswojonym. Nigdzie indziej się nie wysika, nawet jak ma mega pełny pęcherz. Będzie gnała pod dom i dopiero tam zrobi siku. 2. Praca. Była ze mną dwa razy. Pierwszego dnia, na zamknięcie, kiedy już nikogo nie było, puściłam ją luzem. Latała jak wariatka. Szalała, galopowała i cieszyła się wolnością (po raz pierwszy, odkąd ją mamy, miała okazję pobiegać spuszczona). Tak jej się spodobało, że jak przyszła ze mną do pracy następnym razem, już nie chciała grzecznie siedzieć ze mną w zamknięciu. Piszczała i domagała się wypuszczenia "na wolność". Musiałam babę przywoływać do porządku ;) 3. Dom. Tu czuje się najlepiej, najbezpieczniej. Jak zabierałam ją do pracy, to gnała do chałupy jak opętana. Jakby mogła to galopem by wracała ;) 4. Samotne zostawanie. Ćwiczymy. Raz lepiej, raz gorzej. Dzisiaj wielka próba - będzie sama 6,5 godziny. Jak wychodziłam to piszczała dość konkretnie i wyglądało na to, że się rozkręca. Ale nie miałam czasu czekać i sprawdzać, gdyż miałam całe 5 minut, żeby dojechać w tym upale, rowerem, do pracy ;) 5. Zostawanie w domu z TZtem, ale beze mnie. Jest lepiej. Próbuje siłą wyjść ze mną, piszczy jak się oddalam. Ale już dość szybko jej przechodzi. Zaczyna kumać ;) 6. Upały. Męczą ją. Jak każdego. Ale niepokoi mnie to, że kiedy jest choć trochę duszno to zaczyna szybko oddychać i dyszy. Kiedy włączam klimatyzator, obniża się temperatura i powietrze robi się "świeższe" to jej przechodzi. Wiatrak nic nie daje (bo międli tylko to duszne powietrze). Chyba trzeba będzie ją kiedyś porządnie przebadać sercowo. Jak była u weta to osłuchał ją porządnie i orzekł, że na osłuch wszystko jest w absolutnym porządku. Tylko skąd to dyszenie? Nawet Bazylek, chory na serce, tak nie reagował.
×
×
  • Create New...