Schronisko na pewno nie jest dla nich dobre, zresztą dla żednego psa, ale Melon, o ile dobrze pamiętam, został znaleziony przmarznięty do chodnika. I pewnie tego teraz są konsekwencje.:-(
Jak się wysiedziała biedula w boksie, to teraz szybko nadrabia zaległości.:cool3:
Murko, Ty ustalasz terminy, aby było wszystko jak najlepiej dla suni.
A zdjęcia to pewnie obejrzę jutro ,bo już musze zmykać.
Dorzucę i ja swoje zdanie.
Pies dla Dziadka jak najbardziej. Nawet bardzo potrzebny w tym ciężkim dla niego czasie.
Ale potrzebny piesek spokojny, aby swoją żywiołowością nie męczył starszego pana. Dziewczyny wspomniały o pieskach starszych i spokojniejszych. Takich w sam raz pasujących do tej sytuacji.
Jak dobrze, że mała już jest u Ciebie Murko.
A może ona nie ma 8 lat. Pies odżył na wolności.
Czekam zatem do wieczora na zdjęcia i relację. Strasznie mnie ciekawi jaka ona jest poza schroniskiem.