Nic a nic się nie dziwię, że Ci zmarzła.
Ja po ciemku chodziłam po ogrodzie, żeby uciąć badylki datury na sadzonki. Parę roślin też straciłam.
Jeśli masz gdzie trzymać takie nieszczęście, to nie ścinaj teraz, bo na wiosnę z twardego pieńka może puścić odrost. I wtedy poprzycinasz jak Ci będzie pasowało.
Jak ten czas leci, Frodzio to już pan w kwiecie wieku :) życzę, żeby trzymał się tak świetnie jak najdłużej :)