Jednym słowem, Baj robi teraz za Bajusię :)
Przy swoich kotach robię prawie wszystko.
Ale jak wet pobierał Wrzaskunowi krew do badania, musiałam go trzymać, bo walił łapami i gryzł weta a darł się przy tym tak, że zlecieli się z innych gabinetów lekarze sprawdzić jakie to ała robimy kotkowi :evil_lol: