Celina, nie martw się, na pewno wszystko będzie dobrze. Z Milką nie było kłopotów, wybudziła się, nawet apetyt zaraz wrócił, była taka głodna, że dałam jej jeść najwcześniej jak tylko można było, czyli o godz. 1 w nocy. Tylko na początku siusiać nie chciała, ale potem i to się unormowało. W ogóle to tak długo, jak miała kaftanik pooperacyjny to udawała ciężko chorą, cały czas leżała, nie ruszała się. A z chwilą zdjęcia kaftanika nastąpiło cudowne uzdrowienie - momentalnie zaczęła hasać.