Jump to content
Dogomania

Isabel

Members
  • Posts

    15088
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Isabel

  1. Spokojna i grubiutka(nie da się ukryć) Tinusia miewa się dobrze, wszelkie dolegliwości minęły, apetycik dopisuje, oby tak dalej. Tinka jest nie tylko spokojną, ale też bardzo delikatną i wrażliwą "osóbką". Wystarczy, że Vega albo ja nadepniemy jej przypadkiem na łapkę, a podnosi taki lament, jakby nie wiem co się jej działo. Tak samo nieraz bywa, jak pociągnę ją za smycz, a przecież nie ma kolczatki, tylko normalną obróżkę. Wydaje z siebie wtedy tak przeraźliwy pisk, że jakby kto nie widział, to pomyślałby sobie, że torturuję psa. Taka z niej delikatnisia! Ale to bardzo kochana, zupełnie niekłopotliwa sunia. I ona tak się stara, żeby nikomu nie wadzić, aż dziwne. Tak sobie myślę, że może ona dlatego jest taka spokojna, bo czuje się już bezpieczna, już się zaaklimatyzowała, zaakceptowała wszystkie domowe zwyczaje i dobrze jej z tym.
  2. Cudny Irokez, a kotek zupełnie podobny do mojego Kastorka.
  3. Z tym wyglądem to też jest różnie, z małej, ślicznej, rasowej kuleczki nieraz wyrasta niezbyt ładny, często z wadami genetycznymi, pies. Wybierając szczeniaka z miotu też trzeba wiedzieć co się wybiera. Poza tym są hodowle i "hodowle".
  4. Domku, domku, gdzie się ukryłeś, Neli czeka!
  5. Domku dla Mróweczki, pokaż się nareszcie!
  6. Adka naprawdę zmieniła się nie do poznania, co to może zrobić szczęśliwy dom i własna, kochająca rodzina. A co do fotek ślubnych, bardzo chętnie pooglądamy.
  7. Wędruj do góry Mróweczko, zaprezentuj się wszystkim ślicznie!
  8. Pokazuj się Neli, musi się udać!
  9. Oby to zainteresowanie przełożyło się na domek! Trzymam kciuki za Mróweczkę!
  10. Fredziu, pokazuj się nieustannie, może ktoś cię dojrzy i doceni!
  11. Mrówcia czeka i czeka i czeka. Kiedy się domku doczeka?
  12. A zatem przyjmijmy, że Tinkę wcale nic w duszy nie gryzie, tylko ma taki przespokojny charakter. Co do zdjęć, to najprędej będą, jak Kasia zrobi na wspólnym spacerze. Może uda nam się w przyszłym tygodniu spotkać.
  13. Cieszę się, że u Was wszystko OK. Moja Tina też nie potrafi bawić się piłeczką, czy innymi psimi zabawkami, wygląda na to, że nie wie do czego służą. Prawdopodobnie nigdy ich w życiu nie miała. Niestety poprzednie losy psa bardzo rzutują na jego zachowanie, często trudno, albo wcale nie da się już czegoś zmienić.
  14. Ja, mimo wszystko, też myślę, że Tina jest na swój sposób szczęśliwa. Lubi ten dom, chętnie do niego ze spacerów wraca, ma chyba wszystko, czego jej potrzeba, nikt jej nie dokucza, wszystkie zwierzęta ją lubią, nie przeganiają. Tina zajęła drugie z kolei ulubione miejsce Vegi - w kuchni pod stołem. I Vega wcale nie protestuje, nieraz ma ochotę tam wejść, zagląda, widzi, że zajęte, i kładzie się gdzie indziej. Koty też Tinie w żadnym wypadku nie dokuczają, i ona je lubi. Nie ma naprawdę żadnego powodu, żeby nie była szczęśliwa. Zastanawiam się tylko dlaczego jest taka apatyczna. Ktoś mi kiedyś zasugerował, że może ona tęskni za swoją pierwszą panią, ostatecznie przeżyła u niej 10 lat. Nie wiem. Może ma jakieś swoje smuteczki, a może po prostu z natury jest taka przespokojna. Bo na nią złego słowa nie można powiedzieć - jest super grzeczna, czysta, niczego nie niszczy, zostaje sama w domu (no, nie całkiem sama, bo z innymi zwierzętami), jedyny minus to to, że nie pozwoli na żadne zabiegi kosmetyczne, no, ale jakoś dajemy sobie z tym radę.
  15. Ten pies naprawdę zasługuje na najlepszy dom i swojego człowieka!
  16. Jak Tina przyjechała do mnie to ważyła 11,5 kg. Nawet nie było widać, że jest chuda, bo zakrywały to długie włosy. Dopiero jak się ją pogłaskało, to pod ręką można było wyczuć wszystkie kosteczki. Każdy, kto ją pogłaskał, mówił: "Ależ ona chuda!". Teraz pod ręką czuje się wałeczki tłuszczyku. Co do zdrowia, jest zdecydowanie lepiej. Tinka już właściwie nie saneczkuje, wczoraj i dzisiaj z apetytem zjadła wieczorną miskę. Byłyśmy na długim spacerku, widać bardzo się zmęczyła, bo potem cały czas spała. Ona w ogóle prawie cały czas w domu śpi, albo leży. Jakoś mało w niej życia, mało radości, zero zainteresowania piłeczką czy innymi zabawkami (Vega otwiera sobie nosem pudełko z zabawkami, wyjmuje piłeczkę i turla po mieszkaniu). Wydaje mi się, że ona ma jakiś uraz psychiczny i to dalej w niej siedzi. Chyba rzeczywiście miała przechlapane życie i trudno jej teraz znaleźć choć trochę radości, no może z wyjątkiem jedzenia, bo to faktycznie sprawia jej przyjemność.
  17. Ale się baryłeczka zrobiła z Rudiego, i włos taki gęsty i długi. Nie ten sam chłopak!
  18. Jaka szkoda... Ale może to nie była TA pani, pani dla Neli. No to czekamy dalej.
  19. Co u Was słychać? Jak się miewa Figunia?
  20. Mróweczko, domek musi się przecież znaleźć!
  21. Rudi w roli obrońcy ptaszków, no, no! A koty apetyt na ptaszki mają już we krwi, i cóż na to poradzić? Gonić, ale bezboleśnie, bo ja koty kocham na równi z psami.
×
×
  • Create New...