Biedna Natalka, oby dobrze zniosła to następne odrobaczenie. Aż dziw, skąd tyle robactwa w takim małym kociaczku.
To ostatnie maleństwo przeurocze:loveu:
[QUOTE
Isabel odpisałam już na posta Granuli ale niestety jej kotek za mały i zbyt mało czasu minęło od teoretycznego zakończenia choroby.[/QUOTE]
Też tak mi się wydawało, że za mało czasu upłynęło i że kotek za mały, ale na wszelki wypadek wysłałam Ci info :)
Granula ma ozdrowieńca po kk, a Ty szukałaś surowicy:
[URL="ttp://www.dogomania.pl/threads/32052-ALARM-Ewakuacja-Krakowskiego-Schroniska-potrzebna-pomoc-%21/page1149?p=148"]ttp://www.dogomania.pl/threads/32052-ALARM-Ewakuacja-Krakowskiego-Schroniska-potrzebna-pomoc-!/page1149?p=148[/URL]
[quote name='Granula']parę dni temu ktoś z Was (nie pamiętam nicku i nie mam czasu szukać) szukał w Krakowie kota - ozdrowieńca po kk
udało się już Wam takiego znaleźć ?
moja tymczaska w piątek zakończyła leczenie kk
jeżeli nie ma nikogo innego, to może być "dawcą"
tylko, że to taka malizna - ma około 7 tygodni, więc za dużo krwi to jej się nie pobierze raczej[/QUOTE]
Szukała Kejsi!
Kakadu, bywają takie dni - pech goni pecha. Ja się uśmiałam:D:D:D ale mogę sobie wyobrazić, że nie każdemu było do śmiechu:shake:
A za Wtorka cały czas trzymam kciuki:thumbs:
[quote name='Tweety']Isabel, bardzo dziękuję za wszystko:loveu:[/QUOTE]
Cieszę się, że mogłam jakoś pomóc. Syn też trochę dorzucił od siebie. Jedna kuweta, ta używana, jest po moich kotach - zdrowych. Druga jest nowa :)
Bardzo współczuję. W tym nieszczęściu choć tyle dobrze, że woda nie podeszła wyżej. Ale straty na pewno są, no i roboty było mnóstwo. Mama pewnie przerażona, mogę sobie wyobrazić co przeżyła.