No to miałaś przygodę! Młody najwidoczniej się obraził :evil_lol: Ale dobrze, że łaskawie pozwolił się znaleźć - to nie pora na takie wycieczki. A Hektorek :loveu:
Biedny, głodzony Frodzio, musi sam pożywienie zdobywać ;)
A ja kiedyś widziałam znajomą kotkę, która niosła w pyszczku sikorkę - dla mnie to był też okropny widok :shake: