A jakie pazury maja niektóre!!!Że stac na łapkach nie moga.To spychają na weta,bo tam arystokracja przecież nie obetnie.A wetowi takich głupot zgłaszac nie bedą....ma pies bude,niech siedzi,nie bedzie widac!Czekamy na zdjęcia.Az sie boje co wyjdzie przy oględzinach u weta....
Ja nie mogłam obejrzec,zaczynałam pare razy,:-(znam te oczy,te oczekiwania...:-(to mi wystarczy.... :-(tuliłam takie.Dzis znowu byłam w Mielcu,na razie mijam schronisko.Wiemy jak nieprzyjemnie tam isc samej...:shake:
A mój Drop i inne czekają.....:-(:-(:-(
.Nie ma co chyba rezerwowac,to sie nie sprawdza.Psisko bedzie jeszcze w hoteliku,albo nie,blokowac innej , możliwej adopcji szkoda.Wczesniej tak chyba ERa czekała..........
Wiem,pamiętam przeciez jaką bure oberwałam wtedy od Kierownika,za BoYków ze długo i że polazłam do Wikusi/wtedy ją poznałam/Boyka była szaro-bura,kochana ale kolorystycznie nijaka,a terazpiękne wyraziste kolorki.Kąpiel raz a dwa to kochający dom tak zmienia psa.