Cudnie! Teraz mysle ,ze codziennie trzeba znależć chwileczke,by Lorka pogłaskac.Moze jeszcze doczekamy,ze sam podstawi łepetynke do głasków.I super,ze te wrednoty nie będa mu dokuczac.Z czasem i obróżke załózyc da.Przemysli,polubi dotyk,da wszystko zrobic.To,to dla mnie sukces.