Ja mysle,ze jesli nie dojade do czwartku,to trzeba Jej Foczke przekazac,a nie kombinowac potem transport.Przeciez były domy z wizytą i zwroty....a tu przynajmniej rozmowy trwaja,sa rozsądne nie emocjonalne,Pani pracuje w poważnej instytucji....TEraz jeszcze mam auto,ale P.w pracy,a potem nie wiem,musze sie dostosowac.