Jump to content
Dogomania

halcia

Members
  • Posts

    16421
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by halcia

  1. I co Agusia byłas?Ulka prosi o wykasowanie na głównym postów z umawiania by nie rozciągac watku.
  2. BYły jakies wiesci jeszcze?Bo to ,ze jej dobrze nie ulega watpliwosci,ja za tydzien moze pojade,jest taka potrzeba?
  3. Ale skleroza ze mnie,przeciez on ALfik teraz......faceci tak maja,lubią pleżec...
  4. ZAglądamy!Idziesz go Agusia szczotkowac?Ulży mu bardzo
  5. Mysle,ze az tak Amcia nie wybrzydza,choć karmy warto znac/wytwórce/,bo czasem to az obrzydzenie zbiera,ja kupuje te w białej foli,ładnie pachną i wyglądaja,moje psiaki je chętnie jedzą.
  6. To dobry pomysł,ze staruszkami do świetlicy.ale starsze tak ooo, wybierane przez przychodzących raczej nie będą...:shake:Tyle,ze im samym byłóby razniej przy ludziach i cieplej w budynku.
  7. TO jest niewiarygodne....
  8. Niestety...na chwile,bo jak sie zna rzeczywistosc schroniskową,to sie nie da o niej zapomnieć.Szczególnie w zimie,gdy nie maja sie gdzie zagrzać,woda zamarznięta.Może kilku psiakom tym zagłodzonym czy dręczonym jest lepiej,ale te wszystkie dawne podkołderniki;zagubione,porzucone na starosc,rozmnożone niepotrzebnie....
  9. TAk,tylko przy jego urodzie wydawało sie,ze to nastąpi natychmist prawie....
  10. Budy z jednej deski i to co drugiej.Czasem łatane linoleum,ale przewaznie cieniutkie i z wielkimi ubytkami w dachu i po bokach.I bez całej jednej ściany tam gdzie wejscie.Takich pare jeszcze stoi do dzis,ale mam nadzieje,ze jesli psów jest mniej,nie bedą musiały byc zamieszkane.....Widziałam tez artystów Psich,którzy bardzo szybko rozprawiali sie z nowymi budami.SZlag mie trafiał,ile żebraniny kosztawała,....ale wiem tez ze psiak to robił z nudy,bo co w koncu miał z sobą robić....tam mógł stac tylko z pysiem w siatce,wskoczyc na dach i zabijać nude i tesknote tak jak potrafił.A Co do bezradnych ,spokojnych staruszek....niestety są.....Królewnie sie udało,ale czy wszystkim sie uda?MAło prawdopodobne...
  11. Aga,cholero!do niczego nie pije!!!!Twoje zdjecia były zawsze ładne,schroniskowe nie.Ale w Kasi zdjeciach zauważyłam bajer w kontascie,za ładne te pysie były i tyle.Ja nawer jak przesyłałam zdjęcia to sie denerwowałam i usiedziec nie mogłam.Godziny przed komputerem to nie dla mnie.Aparaty tez bardzo szybko obydwa załatwiłam.Jeden sie zaciął,drugi mi wypadł z reki w schronisku.Obudowa prawie w cenie aparatu...mam go na "szelkach"czyli poplątany gumkami. A co do Daisy....trafiła po prostu do swojego domu!Tyle na niego czekała.
  12. CIekawe jak tam malota,mam nadzieje,ze tak,jakby zawsze tam była....
  13. MAm nadzieję,ze nic sie nie stało,ze szukasz?ŻE wreszcie szukasz.
  14. o matko,a BAlbinka moż tak gonic?Nie powinna póki co poruszac sie statecznie?Jest cudna.
  15. MOze to jakis wczesniejszy,o którym nawet nie wiedziałysmy.Ten jeszcze chyba za mały,na takie ucieczki i łapanie "na suczke"
  16. No najwiekszym wariatem to był chyba Karol!I przy Kierowniku jak trzeba było/szorowanie garów, by udowodzic ,ze porządnie wymyte nie zielenieja za 2 dni,jak próbowali wmawiac pracownicy/,jezdziłam nawet 2x w tygodniu pracowac,pomagała Foxowa,czasem Yoko,Kasia....wielokrotnie byłam sama.....i zawsze wychodziłam szczęsliwa,ze pomogłam,ze mają błyszczace gary i przejrzystą wode,mile,serdecznie i z szacunkiem żegnana przez Kierownika.Choć nie powiem często wizyta zaczynała sie od bury,ale tak dla zasady,"Taki styl miał Kiero",ja mogłam wypyszczyc co widziałam,co mi zalega na sercu,moze nie było reakcji natychmiast,ale wiem,ze moje spotrzeżenia były brane pod uwage.A wieczorami Kiero był w schronisku i czesto do siebie dzwonilismy uzgadniac jaka jest potrzeba.Szanowalismy sie wzajemnie.ON miał troche wybuchowy charakter,ja tez.Czasem poczatek był głośny i machaniem łapami,a za chwile normalnie,serdecznie.Ale bez udawania,przeczekiwania... Taki LObo tez,duży miziak dużo miziania,podrzuce cie cudo nasze!
  17. Paprzą niestety,to byłó do przewidzenia....Nieco wyżej Murka pisała ze znowu wilgoć i ranki,a doktor kiedys mówił,ze ten nóz to wydatek rzędu kilku tys.i czeka na jakis tańszy,ja przypominam,pytam,ale wiecie jaka ja cierpliwa więc.....
  18. Ten uśmiech to chyba coraz szerszy!Co,jak co ale uśmiechac to sie Frraniu potrafi!
  19. One po kolei moga miec te przedawnione zapalenia płuc z czasów kiedy budy składały sie z kilku desek na krzyż,przewaznie brakujacych paru i w dachu i z boku.Nie mówiąc o tym,ze kilka lat temu,żadna nie była ocieplana,tylko były to takie paczki zbijane przez pracowników.Teraz budy są,w wodzie tez psy nie beda stały,ale całoroczny beton tez nie jest dobry.Kasia,czy Ty kolorujeszte zdjęcia,czy co?Kontrast zawalisty...i Lobo i Daisy maja takie cudne kolorki,oprawy oczu,pysia ...i takie tam detale.Cudne.One tez dyszą,bo dla nich spacer to wysiłek po paru latach zastoju w boksie.Jeszcze złapie kondycje,zobaczysz!Serdecznie Was pozdrawiamy!
  20. Tez tu przylazłam,bo myslałam,ze sa nowe wiesci...
  21. KOlorki jak po makijażu czy retuszu.Kapitalne zdjęcia.DOpisałam jeszcze na watku co mysle.LObo,tu cie adorują podziwiaja,a cichcem zamach na jajka szykuja.Takie te ludziska!
×
×
  • Create New...