Maszenka powodzenia!Pancia bedzie miała pocieche,czekamy na fotki i relacje.Ale najpierw sie sobą nacieszcie.Jelena,jak cos to pomoge/lać/Ale mam wrazenie ,ze nie oddadza,to jest sposób odreagowania jak Atosek narozrabia.
Żaden z moich psów też nie lubił wody ani moczenia,dopiero teraz niedawno Filipa nuczyłam,ze fajnie miec pomoczona siersc w upały ,ale i to,powoli z miseczki...
MOcno obrzydliwe w tych miskach jedzonko w te upały w schronisku.Psy powinny dostawac mniej w te upały,by zjadły z apetytem i na drugi dzien tez chetnie.Mówiłam to pare razy,ale twierdzą,ze psy zjadaja.....Biedny jamniorek,moze juz bedzie dobrze.
Piekny,serce rosnie jak sie kochacie,ale.....beczułeczka z niego,troszke diety,duzo ruchu jesli to mozliwe.Nie jest to w ramach krytyki.To dla Waszego dobra!
Rosi,a moze spokojne polewanie z reki,takie chlapanie...ja tak chłodze swoje ananasy,bo tez sie boją wody.Czasem jak lezy kłade na psiaku mokry recznik.Filip najpierw sie bał,a teraz wie,ze to pomaga....Fajnie,ze u Was dobrze.Pozdrawiamy.