Niestety niewiele wiem,bo nie było czasu gadac o Maji,były dwa psy do badan RTG ,zastrzyk,diagnozy Margo i załadunek darów.Mówiłam tylko Murce ,ze wszyscy spragnieni wieści czekaja na watku.Nam i tak zeszło ponad 2 godz u weta ,a Murka wyruszyła po 18 z Rzeszowa...więc cierpliwosci do nocy.