Jaaga
Members-
Posts
19183 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
U mnie Bożenko to samo. Każdy pies ma pobrania telefonów, tylko Szymek ani jednego i z moich ogłoszen na grupach FB też zero odzewu. -
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
-
O, to mnie zaskoczyłaś. To szkoda, ze nie masz czasu, bo mogłabym Ci zbierać od moich yorków i maltańczyków Rosną im jak szalone. Ostatnio dorwalismy Barytona, bo już strasznie obłaził, ale jego czesać nawet we dwoje to koszmar; wyje, gryzie i próbuje uciekać. Z niego też utworzył się drugi Baryton na podłodze.
-
Widziała bandę maluchów i współczuję dziewczynom rozmów z chętnymi. Tego kojcowego staruszka, co tu wstawiłaś już udostepniłam u siebie na FB. Niestety, jego aktualne zdjecia nie zachęcają do adopcji. Na tych z jesieni był wyczesany i ładny, teraz wygląda, jakby groomera potrzebował na wczoraj. Nowy telefon robi mi fatalne zdjecia, ale może cos z tych wczorajszych uda się wykorzystać do ogłoszenia.
-
Z synkiem Mary jest trudniej, a juz na pewno o deklaracje, bo to dziki, teraz juz chyba ponad roczny pies. Już interesowałyśmy się nim z Tolą, kiedy był podrostkiem. Tyle udostepnień i nic. Jemu bardzo przydałoby się jakies lokum, tylko nie wiadomo czy i ile uda się w ogóle wypracować u psa chowanego bez ludzi. To mam nadzieję, że temu z piątki uda się zebrać deklaracje, skoro byłaby szansa na rezerwację miejsca.
-
Tez pytałam Toli, ile ma czasu. Nie wiadomo. Może skoro gmina zrobiła zagrode, a Zea zakupiła karme, to dadzą mu trochę czasu? Może jak Tola lepiej się poczuje, to cos sie dowie i da znać. Dzisiejszą noc miałam pierwszą od 2 tyg bez srodka przeciwbólowego, pół nie przespałam i ledwo zwlekłam się z łózka rano. Bardzo chciałabym mu pomóc, ale po prostu ze zdrowiem nie daję rady i jesli jest cień szansy, że miałby gdzie jechac, to bardzo ucieszę się. Tym bardziej, że to pies, który pewnie w hotelu pobędzie dłużej. Jest szansa, że zwolni sie jeszcze drugie miejsce? Może to byłby ratunek i jeszcze chyba w tej samej okolicy.
-
Podałaś kwotę, to założyłam, że znalazłaś miejsce i zbierasz deklaracje. Czyli za wcześnie się ucieszyłam? U nas to tak naprawde w ostateczności. Mam nadzieję, że jeszcze coś gdzieś się znajdzie dla niego. Naprawdę cieszę się, że pozostałe psy są zaopiekowane.