Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19321
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Nie wiesz skąd? Linda miała pierwsze z Admirała i to była porażka. Dla niej za ciężkie, niezgrabne. Zestresowana nie poruszała się w nich, bo ja płoszyły. Wózki pojechały na Ukrainę.
  2. Zapraszam na wątek naszych tymczasików:
  3. Kociętom fundacja ZEA zasponsorowała duży worek suchej karmy i równie duży wór żwirku. Do tego obie buraski zostały przez nich odrobaczone i przetestowane, mają załozone ksiażeczki zdrowia. Na szczęście testy fiv /białaczka u wszystkich 4 kotów są ujemne. Kupiłam już też dla dzieciarni drapak. Z pieniedzy podarowanych przez Poker zakupiłam mokre jedzenie. Pozostałe środki poszły na profilaktykę wet Trzynoga. Elik ogłasza obie buraski na Kraków na Olx.
  4. Zamiast zdjęć Trzynoga, których nie mam, bo od przyjazdu siedzi albo pod łóżkiem, albo w budce pod biurkiem, wstawiam zdjęcie części jego dokonań popełnionych w przychodni na nowym tacie
  5. Zapasowy post np na linki do ogłoszeń
  6. Rozliczenia: Wpłaty: 100 zł Poker 100 zł Anonimowy Darczyńca 69,25 zł bazarek Nadziejki bazarek mydełkowy część dla Malinki - 269,03 zł 65 zł bazarek Nadziejka 27.09.23 153,22 zł - spadek po Barytonie. 98 zł z bazarku Nadziejki po Barytonie 70 zł bazarek Nadziejki (02.12) 1243,05 zł moje dwa bazarki (17.02.24) 88 zł bazarek Nadziejki (20.02.24) wpłaty razem: 2255,55 zł Wydatki: 120 zł - testy FIV/Felv, profender Trzynóg 116.99 zł - 24 puszki Rafi bezzbożowe po 400 g (fakt. s.2) 24,93 zł wyróznienie ogłoszenia kotek (19.06) 24,93 zł wyróżnienie Landrynka (23.06) Szczepionka dla Landrynka 60 zł ( opłacili moi klienci na konto zea) Szczepionka 5 skl. Malinka Odrobaczenie Malinka test giardia Malinka Metrovis Malinka - - wet paragon 180 zł. 12 zł chip Malinka 24,93 zł wyroznienie ogłoszenia olx Katowice dla Malinki (30.07) 17,45 zł wyróznienie olx Landrynek 30.08.23 10 zł Advantix Malinka 4,20 zł drugie odrobaczenie Malinka 50 zł szczepienie p. wsciekliźnie Malinka 25 zł połowa kosztu dojazdu weta na szczepienie do domu. 150 zł kastracja Landrynek ( opłacili moi klienci na konto Zea) 7,48 zł olx Landrynek (12.09.23) 7,48 zł Olx Malinka 146,52 zł karma Malinka (24.01.24) 16,03 zł 2 obroże uspokoajające dla Malinki 330 zł sterylka + badanie krwi kotki 98,82 karma dla Malinki Briantos (29.03.24) 134,01 karma dla Malinki JosiDog ( 08,05.24) 101,70 zł karma Purina łosoś dla Malinki (30.05.24) 16 zł - odrobaczenie Aniprazol ( 03-04.06.24) 131,72 zł karma Marcus Muhle dla Malinki (07.09.24) 107,77 zł - Purina dla Malinki grudzień 24 50 zł - proszek do prania grudzień 24 107,26 zł Purina dla Malinki styczeń 25 108,04 zł Purina dla Malinki luty 25 wydatki :1958,45 zł zł Stan konta : 297,27 zł. inna pomoc - sucha karma dla kociąt oraz żwirek Fundacja ZEA. 24 puszki 400g Animonda Drapak podarowany od Fudacji ZEA 60 zł wpłata moich klientów na szczepienie Landrynka na konto ZEA. 150 zł wpłata moich klientów na kastrację Landrynka na ZEA
  7. Najgorszym okresem dla dzieciaków psich i kocich jest chyba czas przed wakacjami; jest ich wysyp a ludzie myślą o wyjazdach, wypoczynku, nie adopcjach. Co roku na zakończenie szkoły moja młodsza córka bierze na DT kocięta. W tym roku podobnie, już od miesiaca słyszałam nudzenie o kota. Zaczęłam się rozglądać, powiedziałam Toli, ze jednego możemy przyjąć na DT. No i wtedy zaczęła się jazda. Nagle pojawiły się dwie koteczki z Zamościa, które zostały już wydane na wieś przez osobe, kóra przygarnęła ich matkę. Na wsi oczywiście rodziłyby co ruję i zyły między polami. Udało się je jednak odzyskać. Potem na Fb pojawił się wpis Marty biłgorajskiej o wyrzuconym z auta kociaku, który doznał urazu mózgu. Jego braciszkowi urwało łapkę i wykrwawił się po upadku, wiec został tylko ten neurologiczny, kręcący się wokół swojej osi. Nie miał się gdzie podziać. W międzyczasie rozglądania się za kotem, wypatrzyłam w jednym ze schronisk koteczkę z okiem do amputacji. Tym więc sposobem z planowanej jednaj puchatej kuleczki, zrobiły się 4 już nie puchate, ale w pilnej potrzebie. Dwie nieprzespane noce i ostateczna decyzja - bierzemy wszystkie. Po dorosłą kotkę pojechaliśmy do schroniska, jednak na miejscu okazało się, ze pracownica jej nie kojarzy i nie ma takiej w schronisku. Kiedy przeszukiwałysmy z córką budki na wybiegu, to smyrgnął koło nas czarny, drobny, dziki kotek bez całej tylnej łapy. Trochę nie wyrobił przez kalectwo na zakręcie, wiec zdążyłyśmy się mu kilka sekund przyjrzeć. Kolejna decyzja, że jego weźmiemy. Zostawiłysmy transporterek w schronisku i nastepnego dnia na jedzenie udalo się pracownikowi go złapać. Druga wyprawa do schroniska i mamy go. Zapraszam wszystkich!
  8. Świnia ma wlaśnie z płyt OSB, ale ona tak nie niszczy. Mówiłam władnie Andrzejowi o tych płytach, bo widziałam pomalowane lakierem w hodowli. Przy okazji, czy możesz mi dać namiary, gdzie robiłaś wozek dla Pikusi, jeśli się sprawdza? Lindzie odpadło koło, pan nie zajmuje się tym na razie przez chorobę w rodzinie.
  9. Niby tak, ale dziś w nocy przeszedł sam siebie. Poprzedniej nocy zgryzl silikonowe paski w wejściu, dziś jego buda to tragedia. Stałam bezradnie i nie mam pomysłu. Kosztowała 500 zł i nie wiem, w czym będzie spał zimą. Już Andrzej ją ostatnio izolował ponownie i dobijał ścianki wewnętrzne.Teraz już nie ma czego naprawiać. Zgryzł ściany w środku, styropian za nimi, podłogę. Oderwał listwy wkolo wejścia, regularnie robi podkopy pod budą. Co Andrzej zakopie, to są od nowa i wszystko w pyle. Sama budą i otocznie wyglądają gorzej niż schroniskowe. Po drugiej stronie wybiegu, od Liny rośnie czarny bez i szałwia, a budą jest czysta i nie zniszczona.
  10. Podobno wczoraj bardzo się bała, kiedy miała jechać. I rzeczywiście na początku chciała wyjść z domu, pokazywała żeby ją wypuścić, że chce wrócić, gdzie czuła się bezpiecznie. Przed przyjazdem była na awaryjnym tymczasie u kogoś i widocznie tak szybko się przyzwyczaiła. Nie jest na razie szczególnie wylewna, ale daje się dotykać, glaskać, zaglądnęłam też w zęby i uszy. I jest jak na razie bezgłośnym psem. Rzuca się to w oczy szczególnie przy wrzaskliwych cavalierkach, z którymi jest. Wczoraj już od razu rozgościła się na kanapie i w dodatku z wszystkimi zabawkami, które chyba tam poznosila z podłogi Dziś na spacerze początkowo bała się, ale smaczki które ostatnio dostaliśmy od p. AnnyGR rozwiązały szybko problem nieufnosci i zaczęła podchodzić do ręki, żeby je zjadać. Ma na razie w ogrodzie dziwne zachowanie, mianowicie porusza się po bruku i unika trawy. Muszę dziś dopasowac jej jakieś szeleczki i zobaczyć czy radzi sobie na smyczy. Po schodach w domu boi się schodzić. Została oceniona na 1,5 roku. Lekarz dziwnie ja zaszczepił. Mówiłam, że ważne dla nas są wirusowki, żeby nie szczepić p. wściekliźnie, a oni zamiast zrobić pelne, to zrobili połowę chorób i połączyli z wścieklizną. W praktyce tak się nie szczepi małych psów. Szkoda, bo teraz nie wiadomo. co robić u niej najpierw- odrobaczyc, doszczepić, sterylizować. Ma ogromny apetyt, ale dobrze, bo jest szczuplutką.
  11. Ona akurat jest odważniejsza, więc nada się bardziej do domu z kotem. Z tym, że ich i tak prawie nie widać i nie słychać, jak mówiłaś. Landrynek dopiero niedawno od przyjazdu położył się. Diabełek zaliczył już wszystko, łącznie z odbiciem się od siatki w oknie.
  12. Tola wybrała Ajka. Jeszcze trochę pospamuję. Tylko koteczki na razie nie chcą wyjść.
  13. Już u nas są wszyscy- sunia pod opieką Toli, Żelka, Lentilka i czarny kocurek po urazie z bilgorajskiego azylu. Sunia miła, kontaktowa, jest z moimi cavalierkami i dwoma kotami i jest zgoda. Od razu wpakowała się na kanapę ze Stellą. Niestety, może być w ciąży. Chciałam podziękować jak zawsze niezawodnej Toli, która wsparła naszych kocich tymczasowiczow dużym workiem suchej karmy I żwirku oraz reklamówką szarpaków. Zea też zrobiła kocim dziewczynkom testy i odrobaczyła. Druga Marta zorganizowała zbiórkę na transport dla nich i też zrobiła test kocurkowi. I tak dzięki wspólnej pomocy cztery istnienia zaczynają nowe życie
  14. Pan już zadzwonił, że będzie koło południa. Córka ma jutro lekcje od 8.00 do 17.00, więc będę musiała sobie sama z nimi poradzić na początku. SchroniskowyTrzynóg testy też ma ujemne i dostał Profender na pasożyty. Konieczna była wcierka, bo o podaniu tabletki nie ma mowy. Jeszcze go nie widziałam odkad jest w domu, ale ponoć dwa razy wyszedł do jedzenia, jak córki nie było w pokoju i czmychal, kiedy wchodziła. Dobrze, że spłoszył się w schronisku i przebiegł akurat przy nas, bo taki czarny wypłoch bez łapy miał zerowe szanse na adopcję. Może zrobię wspólny wątek szczeniaczce zarezerwowanej w Dnieprze i kociakom? w końcu to znowu gromada kolejnych przedszkolakow na DT, a nie będę wtedy tu zaśmiecać.
  15. Jutro wczesnym rankiem prawdopodobnie jest transport kociąt i małej suni do nas. Gdyby ktoś potrzebował coś na trasie, to kontaktujcie się. Szkoda, że nie ma teraz tu domów dla szczeniaków, bo mogłabym wydać u nas, a tak znowu trzeba będzie szukać transportu, jakby ktoś z ogłoszeń się znalazł.
  16. Świetnie sformuowane. Jest zawsze jakąś opcja, ale jasny przekaz, że obie strony powinny być zaangażowane. Adoptujac ze schroniska tez trzeba tam jechać. Andrzej dwa ostatnie dni jeździł tam i z powrotem po godzinie do samego schroniska, a potem dwie godziny u weta na testach, żeby kot Trzynóg do nas trafił. Wczoraj pół dnia w sumie na to zeszło, bo w samym schronisku odsiedzial ponad godzinę.
  17. Też miałam usunięte ogłoszenia, że wprowadzają ludzi w błąd. Odkąd zaznaczam w treści, gdzie zwierzak jest do odbioru, to nie usuwają na inne miasta. Swoje szczeniaki zawsze ogłaszam na Katowice, a w treści piszę, że mieszkamy w Jarząbkowicach. Nigdy nie usunęli.
  18. Chciałam podziekowac za wpłaty na koty: 100 zł od Poker i 100 zł od Anonimowego Darczyńcy. Slicznie dziękuję. Zaraz dojedzie do nas dziki kotek bez łapki, tylko jest w przychodni na testach. Żeby zrobić miejsce na podtopione psy, kóre przyjmuje Marina, zarezerwowałam szczeniaka. Jest jeszcze drugi, bez oczka któryniestety nikogo nie ujął. może ktoś chciałby go zaopiekować?
  19. Wyjątki zdarzają się, ale generalnie szybciej pojada po szczeniaka, niż kociaka, bo teraz maluchy sa wszędzie.
  20. To można usunąć info o transporcie. Nie wiem kiedy będą jechać i zakładałam, że jesli ogloszenie nna Kraków, to może któraś już zostałaby po drodze. Dla mnie największym problemem przy tymczasowaniu kociąt jest właśnie transport i sprawdzanie domów. Gdyby byly osoby do pomocy, to byłoby łatwiej o adopcję, a tak mam praktycznie ograniczone możliwości do okolic Katowic. Wiadomo, że po kociaka nikt nie przyjedzie z Wrocławia czy Warszawy.
  21. Może Marta coś wymysli skladniejszego. Jeśli nie to: Urocze dwie 9 tyg. koteczki szukają swoich domów. Kotki do odbioru będą zaszczepione, odrobaczone, po testach w kierunku chorób wirusowych. Są grzeczne, spokojne, miłe, korzystają z kuwety. Szukają domów WYŁĄCZNIE bez możliwości wychodzenia. Mogą zamieszkać z innym kotem. Osoby zainteresowane adopcja prosimy o kontakt telefoniczny. Zapraszamy do wypełnienia ankiety przedadopcyjnej. Przed adopcją wolontariusz przyjedzie na spotkanie w potencjalnym domu. Koteczki do nowych rodzin trafią z umowami adopcyjnymi. Postaramy się pomóc z transportem( zależy na jakie miasto będą ogłoszone)
  22. My jeszcze nie mamy nawet podmurówki pod domek, bo myślałam właśnie, że tam kociaki można dać. Nie wiem, czy dziś zdążę ogłosić buraski. Wracamy teraz właśnie ze schroniska. Nie ma kotki z chorym okiem i kobieta jej nie kojarzy. Za to jest dzikawy czarny kocurek trojlapek. Jutro przy jedzeniu postara sie go złapać. Zostawiłam transporterek i czekam na info.
  23. Ślicznie dziękuję Nadziejko. Wątku raczej nie będę zakładać, bo na koty chyba mało kto zagląda. Zamojskie koty zawsze tu pokazuję. Czarnulek po urazie też pochodzi z tamtych okolic, więc mam nadzieję, że nikt się nie obrazi, jak tu czasem pojawo sie cos o nim. Na dorosła kicię z oczkiem do amputacji Tola zaoferowała się zrobić zbiórkę na koszty operacji i leczenia, więc jak będą rozliczenia jakieś, to też tu wstawimy.
×
×
  • Create New...