Jaaga
Members-
Posts
19185 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Nie działa. Dziś przygotowaliśmy kolejny pokój dla psów. Tam dalismy Artura z Wikarym i Szymkiem na noc. Bezustannie od zamknięcia szczeka, bo chce się wydostać do legowiska pod drzwi pokoju, gdzie są Maron i Klara. Mam nadzieję, że trochę odpusci i zrobi sobie przerwy w darciu się. Mają tam dwa fotele i dwa legowiska, więc jest na czym przytulnie zasnąć, ale jak widać wolałby czuwać pod drzwiami, bo a nuż uda mu się dostać do Marona.
-
Tylko Artur tak się zachowuje. Moje psy przez lata przywykły, że nowe zwierzeta się pojawiają. Nie akceptują tylko obcych ludzi, ale psy bez problemu. Artur natomiast szaleje. Przecież w poprzednim kojcowym hotelu był z innymi psami, tu przyjechał z Balbina, która uwielbiał, teraz chce wyeliminować każdego nowego psa, który się pojawi. Kiedy Maron i Klara wychodzą na spacer, to przez ten cały czas szczeka jak szalony, żeby go wypuścić do nich. Jest to o tyle kłopotliwe, że coraz więcej ludzi pyta o hotelowanie, a właściciele psów, które były, zapowiadają że będą korzystać częściej.
-
No niestety, Artur nadal nie akceptuje nowych psów. Mamy teraz kolejne; właścicielską parę i jako jedyny szaleje, żeby dorwac psa. Dziś chciał capnąć moją ciezarna yorkę, kiedy koło niego przechodziła, żeby wyjść na spacer. Jako jedyny tak się zachowuje. Kiedy poczuł się pewnie i u siebie, to zaczal bronić swojego przed obcymi. Chyba nie miałabym go odwagi dać do domu z kotem, po dzisiejszym polowaniu na moją Jaśminę. Do psów, które zna od początku jest nadal całkowicie bezkonfliktowy.
-
Rozliczenie za kwiecień: 482 zl w tym 400 zł hotelowanie i 82 zł Brit. Czy ktoś dałby radę napisać tekst do ogłoszenia dla Luny? Warto spróbować, może znajdzie się jakiś dom z ogrodem i człowiek, któremu wystarczy, że pies jest przy nim, ale bez przytulania. Luna raczej się nie zmieni, a praktycznie jeszcze połowa życia przed nią, więc myślę że warto zadziałać. Mam teraz trudny czas, na pewno nie sklecę sensownego tekstu.
-
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
-
Bezdomna suczka i jej 3 szczeniaki spod ukraińskiej granicy doczekały się bezpiecznego miejsca u Jagny, teraz proszą o pomoc. Cała rodzinka już w nowych domach: mamcia w DS w Warszawie, Kuki pod Częstochową, Meliska w Bytomiu, Złotka w Katowicach:):):)
Jaaga replied to Tola's topic in Już w nowym domu
To bliziutko nas. Niezapomniana dla mnie, bo córka wypatrzyła ją na pierwszym bezdomnym jeszcze zdjeciu jako szczeniaka z ludzką twarzą. -
Na razie nie umówiłam nawet, bo nie wiem za ile dni będziemy mogli ją przypilnowac po operacji. Umówię w przyszłym tygodniu. Wczoraj niespodziewanie musiała być operowana moja yorka, która dostała ropomacicze i jej stan jest ciężki, jest na kroplówkach. Do tego Fly tak załatwił sobie łapę, że czekamy, aż zmniejszy się obrzęk i jedziemy na ponowne szycie. Na razie nikt nie byłby w stanie połapać obu brzegów rany, po tym co zrobił sobie w nocy. Jest już nie tylko w kołnierzu, ale i w kagańcu, bo wetka nie widzi innego wyjścia. Dwa szczeniaki są po zamykaniu przepuklin. W sumie 6 psów w domu po operacjach do pilnowania. Aż boję się operacji Kody.
-
Operację muszę przełożyć. Rano zepsuło się auto, mechanik wraca z urlopu 02.05. Już i tak zastanawiałam się wczoraj nad zmianą terminu, bo wieczorem Fly rozbił swój kołnierz i wygryzł wszystkie szwy na łapie. Zaopatrzyłam mu ranę, dałam nowy kołnierz, ale dziś trzeba sprawdzić, czy da radę się samo zagoić czy trzeba drugi raz zszywać, bo cięcie jest na 10 cm długie i całkiem otwarte, a on probuje gryźć. Niezależnie od sposobu i tak trzeba będzie pilnować. Do niego najwyżej poproszę do domu p. Lucynę, przyśpi go i zaszyje.