Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19321
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Tak, wszystkie były świeżo po jednym szczepieniu, dlatego żaden do nas nie mógł dziś przyjechać z naszymi suczkami.
  2. Nie miałabym gdzie ich wziąć, ale kupiliśmy wcześniej domek dla Weny. Skoro ona umarła, to zaplanowaliśmy tam kociarnię letnią. Przed kotami rodzinka mogłaby tam zamieszkać. Jeszcze trzeba zrobić ogrodzenie, ale to kwestia dwóch dni, bo materialy czekają, a szczeniaki mogą przyjechać po kwarantannie w pierwszej połowie sierpnia, więc jest trochę czasu.
  3. Ja równiez przyłaczam się do prośby. Nie dam rady wymyśleć i napisac tekstu. Potem moge podesłać takie najbardziej wzruszające zdjecia. Warto zrobić zbiórkę, bo na pewno coś się nazbiera.
  4. Dylan najpierw lekko uginal tylne łapy, kiedy dłużej stał. Jednak w ruchu nie mial problemow. Zaczęłam mu podawać ArthroHA, który podarowała p. AnnaGR. Niestety, problem się pogłębia. Ma już trudności ze wstawaniem, słabsza wyraźnie jest tylna lewą łapa. Ucieka mu do tyłu, wywija w niej neurologicznie palce pod spod i ciągnie tak lape za sobą. Przez to pazury zdarł praktycznie do tworzywa. Nie wiem co będzie, jak zaczną krwawić, bo przy opatrunku na pewno sobie nie poradzi z chodzeniem. Obie tylne lapy nie dość, że się uginają, to stopy nieprawidłowo są ułożone na zewnątrz, a nie prosto. Warto byłoby zrobić RTG i jechać na wizytę do neurologa. Może da się wspomóc przewodnictwo nerwów lekami? Na razie jesteśmy bez auta, więc na dniach nie mamy jak go zabrać do lekarza. Może jest ktoś z okolicy, kto mógłby z nim jechać do Tychów? Dylan jest sprawny umysłowo, widzi i słyszy, nie wyobrażam sobie gdyby przestał chodzić. Nie da się go nosić, jak Barytona bo waży 45 kg. Jego nawet do wózka nie dalabym rady wsadzić. Wiem po Lindzie, która waży 22 kg.
  5. To lipiec rozliczenie na fakturę. Tolu, bardzo Cię proszę wstaw Dylana do adopcji wirtualnych. Coraz gorzej chodzi. Opiszę poniżej. Chyba najlepiej byłoby zrobić zbiórkę i jechać z nim do neurologa. Dałabyś radę zrobic zbiórkę? Chyba nie ma co czekać aż całkiem przestanie chodzić. Tylko my jesteśmy nadal bez auta. Tu są najnowsze zdjęcia, które można dać do adopcji wirtualnej
  6. Ludzie idą na łatwiznę, chcą "gotowca" zamiast psa ze schroniska. W katowickim schronisku jest fundacja Przystanek Schronisko, prężny wolontariat, spacery do parku, plac ze sprzętem do sportów psich. Wolontariusze doradzą. A 1,5 km dalej jest drugie sosnowieckie schronisko. Też, jak katowickie duże, z organizacją prozwierzecą i wolontariatem. Pan naprawdę miałby ogromny wybór zamiast strzelać fochy, bo wypatrzył pięknego psa, ale musi mieć spacer.
  7. Im mniejsze opakowanie, tym droższa . W zooplusie były większe, bo sama kupowałam. Jak coś mogę zamówić na adres z płatnością przy odbiorze, mam 10%zniżki., wtedy proszę o info na pw. W klubie RC kupuję w promocji za ok 300 zł 20 kg, ale to mogę tylko na siebie. Suka musi jeść odpowiednią karmę, bo po jednym karmieniu takiej gromady traci sporo i może dostać tężyczki. Teraz najbardziej ryzykowny czas dla niej przy tak dużym miocie. Potem będzie karmić okazjonalnie. Hoduje psy od 26 lat i kiedyś próbowało się różnych metod. Niestety np profilaktyczne podawanie wapna doustnie czy fosforanu wapnia do karmy nie sprawdziało sie. Zawsze miałam w domu butelkę w zapasie i podawałam dożylnie, ale za każdym razem i tak był stres o serce, czy wytrzyma, zmienianie mokrych ręczników, żeby w miarę obniżyć ogromna temperaturę.
  8. Tak, Tysiu. Tu nie pisłam, bo chyba i tak nie ma na dogo deklarowiczów. Wiesz, że pierwotnie miał byc średniaczkiem 15-18 kg i zamieszkac w kojcu. Ma ponad 31 kg i jest z nami w domu. Tak, jak pisałam na innych wątkach, żeby psy mogły u nas pozostać, a my prowadzić działalnośc, to podwyżki sa konieczne. Większość hoteli już jakiś czas ma centy takie i wyższe. Oczywiscie, zrozumiem jesli dziewczyny zdecydowałyby się go przenieść gdzie indziej. Niestety, podwyżka cen nie jest podyktowana naszą pazernością tylko stałymi podwyżkami wszelkich opłat, z czego dobija nas cena prądu.
  9. W związku z podwyżkami, o których pisałam na zamojskim watku, chciałam dac znać, że pobyt Zewa u nas od sierpnia bedzie kosztować430 zł/mies.+ karma. Zamówiłam mu już 2 worki Josery na zapas, bo karmy też drożeją. Dziś dotarła.
  10. W związku z podwyżkami, o których pisałam na zamojskim watku, chciałam dac znać, że pobyt Dylana y u nas od sierpnia bedzie kosztować 17 zł/doba + karma.
  11. W związku z podwyżkami, o których pisałam na zamojskim watku, chciałam dac znać, że pobyt Drugiego u nas od sierpnia bedzie kosztować 15 zł/doba + karma.
  12. W związku z podwyżkami, o których pisałam na zamojskim watku, chciałam dac znać, że pobyt Kody u nas od sierpnia bedzie kosztować 15 zł/doba + karma.
  13. W związku z podwyżkami, o których pisałam na zamojskim watku, chciałam dac znać, że pobyt Luny u nas od sierpnia bedzie kosztować 430 zł + karma.
  14. Polecam mamie podawać starter Royal Canin. Przy tak licznym miocie i to jeszcze sporych szczeniakach może dostać tężyczki, a jest w kojcu, więc od razu tego się nie wyłapie. Ja i wszystkie moje koleżanki hodowczynie, nawet jeśli nie karmimy RC później, to podajemy starter matkom i maluchom na początku. Kiedyś, wiele lat temu, kiedy go nie było, tężyczki byly zmorą. Teraz praktycznie ich nie mamy. Kiedy stosowalam inna karmę, sunia dostała, więc wróciłam szybciutko do Startera RC jako pierwszej karmy. No i 3 tyg maluchy ją same jedzą po namoczeniu. Na początek ryżu nie polecam, dużo maluchów ma teraz problem z jego tolerancją. Powoduje śluz w kale i wzdęcia. Pewnie to przez środki, jakimi jest traktowany , szczególnie ten zwykły, w dużych paczkach. Moim maluchom już od kilku lat nie podaję. Lepsze do miesa są np. ziemniaczki i marchewka na początek. Potem dodaje kolejne warzywa i owoce oraz zioła.
  15. Nie mogły dziewczyny doradzić, że lepiej go wziąć do domu i nie wypuszczać przez jakiś czas? Żal mi bo, bo znał tylko kojec i wybieg przez ostatnie kilka lat. Gdyby mnie ktoś zamknął w kojcu w nowym miejscu i jeszcze przywiązał na smyczy, to też chciałabym uciec. Nasze dziczki jak Jimmy, Ada, Mela czy nawet lękliwa Tania przez kilka pierwszych dni nie wychodziły z domu. Daje wtedy podkłady do załatwiania się. One i tak zazwyczaj trzymają się jednego, bezpiecznego miejsca-legowiska/transportera/budki i stopniowo (najczęściej nocą) wychodzą i poznają otoczenie. Po kilku dniach otwieram drzwi i same wychodzą, kiedy są gotowe. Mela trafiła do nas przecież z tego samego kojcowego hotelu i pierwsze dni spędziła w gościnnym, gdzie miała schronienie w dużym materiałowym transporterze. Też za pierwszym razem wybiegła z domu i uciekła do budy w zagrodzie. On to zrobił, bo takie życie przez lata znał i uznał za najbezpieczniejsza opcję. Jeśli uda się go znaleźć, to zasugerujcie Panstwu, żeby zaczęli, jak opisałam, bo uwięzienie na smyczy w kojcu to dla mnie nie był jednak najlepszy sposób. Mam nadzieję, że uda się go odnaleźć, bardzo mu kibicowałam, bo był tam jeszcze dłużej niż Artur.
  16. Właśnie to samo miałam zapytać, bo z kojca uciekł, to nie mógł chyba z szelek się wydostać , bo jak ? Nie mógł też być na smyczy, skoro ludzie później się zorientowali, że go nie ma. Chipa ma chociaż? Tylko skoro sam nie podejdzie, to hip będzie miał małe znaczenie w sumie. Bardzo mi go żal
  17. A, rozumiem. Myślałam, że stowarzyszenie ma opłaconą swoją część kosztów transportu. Andrzej czeka już na malucha, ale jest opóźnienie w transporcie.
  18. Joasiu, jeszcze będzie 70 zł dodatkowo z transport szczeniaka do nas. Niestety, nie jestem w stanie co parę dni opłacać kosztów paliwa, a dopiero kociaka zawoziliśmy na tej trasie na nasz koszt.
  19. Faktury na fundację wystawiamy, kiedy opiekunowie zgłoszą, że mamy to zrobić. Na czerwiec miałam wystawić paragony. U Dylana jest chyba nazbierana kwota na oplacenie miesiąca, natomiast u innych psów raczej nie.
×
×
  • Create New...