Jaaga
Members-
Posts
19254 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Nie mogli go po prostu oddzielić w domu w jednym pomieszczeniu, skoro ma byc domowym psem? Mialby spokoj, ciszę, a przyzwyczajałby sie do domu i co najważniejsze był bezpieczny. Chyba mniej stresu dla obu stron niż zamknięcie w garażu. Trudno mi uwierzyć, że zrelaksuje się i uspokoi zamkniety tam. Obawiam się, że jeśli psy za bardzo się nie polubia, to może być jednak kojcowy czy garażowy.
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
To nie jest nietrzymanie moczu, on po prostu w nocy nie potrafi się dźwignąć, więc załatwia się pod siebie. Wsuwam mu ręcznik, ale on się przesuwa i ręcznik leży rano obok. W ciągu dnia go wynosimy i przynosimy, więc nie ma problemu. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Zapisałam zwroty za faktury z fundacji w rozliczeniach. Środki Barytona niestety znacznie się uszczupliły przez te dwa wydatki :( Z pieniedzy na moim koncie kupuję dziś pieluchę wielokrotnego użytku, czyli opaskę na brzuch, w którą wsadza się wkłady chłonne, bo znalazłam i to w promocji w zooplus. Niestety wkłady są drogie. Zamawiam wkłady z tańszej firmy. Baryton co rano budzi się w kałuży moczu, z kupą i skopanym ręcznikiem, który mu podkładam. Kupa to nie problem, ale co dzien jest zalany i cuchnący, bo mocz ma paskudny zapach po lekach, które musi co dzień brać. Kąpać się go nie da, bo ma przeczulicę i uciski na nerwy, czesać też. Jedynie pozostaje przetarcie wilgotnym ręcznikiem, ale to za mało, przy jego gestej sierści. Leki też się kończą -
Już podałam Gabi79, że koszt z jedzeniem to ok. 500 zł. Proszę o informację, kiedy mam suczkę rezerwować. Na razie poprosiłam o jej zaszczepienie na wszelki wypadek.
-
Rewelacyjna wiadomość To brakuje coraz mniej. Widzę, że nie ma wstawionego ewentualnego kosztu hotelowania suni; to 14 zł/dobę +jedzenie.
-
Tak, wszystkie były świeżo po jednym szczepieniu, dlatego żaden do nas nie mógł dziś przyjechać z naszymi suczkami.
-
Nie miałabym gdzie ich wziąć, ale kupiliśmy wcześniej domek dla Weny. Skoro ona umarła, to zaplanowaliśmy tam kociarnię letnią. Przed kotami rodzinka mogłaby tam zamieszkać. Jeszcze trzeba zrobić ogrodzenie, ale to kwestia dwóch dni, bo materialy czekają, a szczeniaki mogą przyjechać po kwarantannie w pierwszej połowie sierpnia, więc jest trochę czasu.
-
Dylan najpierw lekko uginal tylne łapy, kiedy dłużej stał. Jednak w ruchu nie mial problemow. Zaczęłam mu podawać ArthroHA, który podarowała p. AnnaGR. Niestety, problem się pogłębia. Ma już trudności ze wstawaniem, słabsza wyraźnie jest tylna lewą łapa. Ucieka mu do tyłu, wywija w niej neurologicznie palce pod spod i ciągnie tak lape za sobą. Przez to pazury zdarł praktycznie do tworzywa. Nie wiem co będzie, jak zaczną krwawić, bo przy opatrunku na pewno sobie nie poradzi z chodzeniem. Obie tylne lapy nie dość, że się uginają, to stopy nieprawidłowo są ułożone na zewnątrz, a nie prosto. Warto byłoby zrobić RTG i jechać na wizytę do neurologa. Może da się wspomóc przewodnictwo nerwów lekami? Na razie jesteśmy bez auta, więc na dniach nie mamy jak go zabrać do lekarza. Może jest ktoś z okolicy, kto mógłby z nim jechać do Tychów? Dylan jest sprawny umysłowo, widzi i słyszy, nie wyobrażam sobie gdyby przestał chodzić. Nie da się go nosić, jak Barytona bo waży 45 kg. Jego nawet do wózka nie dalabym rady wsadzić. Wiem po Lindzie, która waży 22 kg.
-
To lipiec rozliczenie na fakturę. Tolu, bardzo Cię proszę wstaw Dylana do adopcji wirtualnych. Coraz gorzej chodzi. Opiszę poniżej. Chyba najlepiej byłoby zrobić zbiórkę i jechać z nim do neurologa. Dałabyś radę zrobic zbiórkę? Chyba nie ma co czekać aż całkiem przestanie chodzić. Tylko my jesteśmy nadal bez auta. Tu są najnowsze zdjęcia, które można dać do adopcji wirtualnej
-
Ludzie idą na łatwiznę, chcą "gotowca" zamiast psa ze schroniska. W katowickim schronisku jest fundacja Przystanek Schronisko, prężny wolontariat, spacery do parku, plac ze sprzętem do sportów psich. Wolontariusze doradzą. A 1,5 km dalej jest drugie sosnowieckie schronisko. Też, jak katowickie duże, z organizacją prozwierzecą i wolontariatem. Pan naprawdę miałby ogromny wybór zamiast strzelać fochy, bo wypatrzył pięknego psa, ale musi mieć spacer.
-
Im mniejsze opakowanie, tym droższa . W zooplusie były większe, bo sama kupowałam. Jak coś mogę zamówić na adres z płatnością przy odbiorze, mam 10%zniżki., wtedy proszę o info na pw. W klubie RC kupuję w promocji za ok 300 zł 20 kg, ale to mogę tylko na siebie. Suka musi jeść odpowiednią karmę, bo po jednym karmieniu takiej gromady traci sporo i może dostać tężyczki. Teraz najbardziej ryzykowny czas dla niej przy tak dużym miocie. Potem będzie karmić okazjonalnie. Hoduje psy od 26 lat i kiedyś próbowało się różnych metod. Niestety np profilaktyczne podawanie wapna doustnie czy fosforanu wapnia do karmy nie sprawdziało sie. Zawsze miałam w domu butelkę w zapasie i podawałam dożylnie, ale za każdym razem i tak był stres o serce, czy wytrzyma, zmienianie mokrych ręczników, żeby w miarę obniżyć ogromna temperaturę.
-
Tak, Tysiu. Tu nie pisłam, bo chyba i tak nie ma na dogo deklarowiczów. Wiesz, że pierwotnie miał byc średniaczkiem 15-18 kg i zamieszkac w kojcu. Ma ponad 31 kg i jest z nami w domu. Tak, jak pisałam na innych wątkach, żeby psy mogły u nas pozostać, a my prowadzić działalnośc, to podwyżki sa konieczne. Większość hoteli już jakiś czas ma centy takie i wyższe. Oczywiscie, zrozumiem jesli dziewczyny zdecydowałyby się go przenieść gdzie indziej. Niestety, podwyżka cen nie jest podyktowana naszą pazernością tylko stałymi podwyżkami wszelkich opłat, z czego dobija nas cena prądu.
-
Polecam mamie podawać starter Royal Canin. Przy tak licznym miocie i to jeszcze sporych szczeniakach może dostać tężyczki, a jest w kojcu, więc od razu tego się nie wyłapie. Ja i wszystkie moje koleżanki hodowczynie, nawet jeśli nie karmimy RC później, to podajemy starter matkom i maluchom na początku. Kiedyś, wiele lat temu, kiedy go nie było, tężyczki byly zmorą. Teraz praktycznie ich nie mamy. Kiedy stosowalam inna karmę, sunia dostała, więc wróciłam szybciutko do Startera RC jako pierwszej karmy. No i 3 tyg maluchy ją same jedzą po namoczeniu. Na początek ryżu nie polecam, dużo maluchów ma teraz problem z jego tolerancją. Powoduje śluz w kale i wzdęcia. Pewnie to przez środki, jakimi jest traktowany , szczególnie ten zwykły, w dużych paczkach. Moim maluchom już od kilku lat nie podaję. Lepsze do miesa są np. ziemniaczki i marchewka na początek. Potem dodaje kolejne warzywa i owoce oraz zioła.