Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19276
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Rozmawiałam właśnie z Andrzejem. Zgodził się, żeby Mitzi i tak do nas przyjechała. Będzie z naszymi psami. Gdyby Niko pojechał, to byłaby jeszcze kasa od niego, ale jesli nie, to musze trzymać te pieniądze na wszelki wypadek. Na szczepienie chociaz będzie po Groszku. Tak, jak pisałam na ogólnym, nie mam teraz pieniędzy, żeby coś dołozyć, stąd ten płatny tymczas :oops: :roll:. Może prosić w tytule o stałe deklaracje choćby 5 zł?
  2. Eliza, oni są z Sosnowca. Wiem, bo pytali jak dojechać. Czy rozmawiamy o tych samych ludziach?
  3. Rozmawiałam wczoraj i dziś z panią, to normalnie się rozmawiało. Potem dała do telefonu dziadka, żeby wytłumaczyć trasę i to chyba z nim Eliza rozmawiała :evil_lol:. Przyjadą, to zobaczymy. Pani mało rozmowna, ale nie można przez to skreślac ludzi ;). Na miejscu porozmawiamy o wyprowadzaniu na smyczy, zobaczymy wzajemną reakcję. Dzieci w fajnym wieku, wymeczyłyby zabawowo Nika, to byłby grzeczny. Mnie jest obojętne, jakie sunie przyjadą. Terierke chciałam dać do mamy, bo na miesiąc są już pieniądze (200 zł) od jkp, a ja przy Niku nikogo nie mogę już wziąć. Nie tknęłam tych pieniędzy, bo nie ma potrzeby. Gdyby Niko nie przyjechał, to terierka oczywiście ma miejsce u mamy w kazdej chwili. Czysto hipotetycznie do czasu rozwiązania sprawy z Nikiem po południu. W najwiekszej potrzebie są terierka, Mitzi i sunia spod sklepu. Widziałam, że macie dla tej spod sklepu DT we Wrocławiu za 300 zł. Może zrobić tak, że terierka trafiłaby do mamy (już sa pieniądze), a ja wzięłabym tamte dwie sunie razem za 400 zł? Wtedy można by organizowac jeden transport dla wszystkich trzech. Jesli Niko nie pojedzie, to zapytam się Andrzeja, czy mogę wziąć Mitzi do nas. Byłaby z naszymi psami. Napiszcie, co myślicie. Nie wiem, czy finansowo to wszystko się uda, bo przecież dwie z tych suk są jeszcze do sterylizacji.
  4. Dziś na godz. 16 umówiła sie jednak ta Pani od Nika na jego oglądanie. Gdyby Niko spodobał sie i pojechał, to wtedy mogę wziąć jakąś suczkę. Niestety, tylko na płatny tymczas, bo z kasą u mnie krucho i nie mam jak dołozyć się do następnego psa. Mam jeszcze Sare i Łatkę na własnym utrzymaniu. Dam znać popołudniu, czy Niko pojedzie. Trzymajcie Cioteczki kciuki za domek Nika.
  5. Na poprzednich zdjęciach wydał sie pinczerowaty, ale spory wyrósł. Śliczny. Javeno, szukaj mu domu, bo potem już go nie oddasz :cool3:. Inna sprawa, ze pewnie dalej każdy i tak będzie nie dość dobry :evil_lol:.
  6. Erko, spory popyt, ale na te rasowe. Wczoraj Ewelinka dała mi tel do ludzi zainteresowanych onkiem. Zadzwoniłam, nikt nie odebrał, potem pani puściła mi sygnał, wiec drugi raz zadzwoniłam. Nie wykazywała entuzjazmu. jak coś, to zadzwoni. Myśle jednak, ze też z tego domu nic nie wyjdzie.
  7. Dziewczyny zawsze organizują transport, jak się da. Erka na głowie staje, żeby wyczarować dowóz.
  8. Nic sie nie stanie. Przeciez suka jest tej samej wielkosci i na takim samym etapie rozwoju, jak 3 tyg później, po cieczce. Po prostu większość lekarzy tak robi zabiegi. Jest ryzyko ciąży, to wycinać. Ja też wszystko wycinam. Najmłodszą sukę dałam wysterylizować w 7 mies., tez przed cieczką. Sterylizowałabym bez oporów od 5 mies. Niektórzy mówią, ze wcześniej sterylizowane suki mogą mieć częściej problem z trzymaniem moczu. Moja Sara ma 12 lat, była sterylizowana w schronisku jako dorosła i nie trzyma moczu hormonalnie. Co dzien dostaje tabletkę. Tak więc, róznie to bywa i nie zalezy od wieku. Cieczka trwa ok. 3 tyg. Naprawdę trudno upilnować sukę, a jesli jest na zewnątrz, to chyba wręcz niemożliwe. Wczesna sterylizacja suczek zapobiega nowotworom.
  9. Suki mozna wcześniej sterylizować, o ile ktos potrafi dobrze robic zabiegi. Suczka może byc wysterylizowana po zakończeniu cyklu szczepień. Ja moje kocięta kastruję i sterylizuję od 10 tyg. życia. Te już dorosłe mają się świetnie, wyrastają na bardzo duże i dorodne, więc nie ma prawdy w tym, że wczesnie kastrowane będą drobne z powodu niedoborów hormonów. Lepiej wczesniej wysterylizwać, niż ryzykować szczeniaki przy pierwszej ciecze. jesli nie mam mozliwości zajścia w ciażę, a lekarze w okolicy nie robią wczesnych zabiegów, to warto chyba przeczekać cieczkę. Lekarze opowiadający o konieczności zajścia raz w ciążę powinni być karani. Podobnie u nas niektórzy odradzają sterylizacje, bo to zbytnia inwazja i nienaturalne. Co mają myslec ich klienci, skoro oni mają takie przekonania? Zastrzyki , owszem są najlepsze, ale dla ich kieszeni. najpierw co pół roku skasują 50 zł, a potem będą wycinać guzy, leczyć ropomacicze i w końcu i tak wysterylizują. Żyć nie umierać, taki interes. Sama sterylizacja się nie opłaca.
  10. Divia_gg, jak super, ze Luśka ma wreszcie dom. Wykastruj koniecznie Czarnego, jak sie da, bo to bardzo kłopotliwe. Niko, jak przyjechał do nas, to zamiast biegać na spacerze, siedział z nosem w śladach siusków w śniegu. Teraz nie zwraca juz uwagi. Są cieczki, a jego to nie rusza. Różnica ogromna. Domeczek wybrał sobie super. Wie chłopak, co dobre. Macie jakis pomysł na rudą suczkę spod sklepu?
  11. Ewo, ja nie pomogę w sprawdzeniu, bo nie prowadzę samochodu, a wszędzie muszę ciągnąć ze soba dzieci.
  12. Erko, moze Ewelinka zrobiłaby jej takie zdjęcia, jak na ogólnym wątku wstawiła. O Jagiego z Jarmarku miałam dużo telefonów, tylko nikt go nie chciał z powodu niepełnosprawności. Jakby jej zrobić wyróznione allegro w tytule napisać mić mix jagteriera, to moze w ciągu kilku dni znalazłaby własny dom?
  13. do psów pewnie nie jest agresywna< skoro jest z drugim i razem sie trzymają> małe psiaki reaguja warczeniem czy ząbkami< bo sie boją>
  14. ANETTA jak chcesz psa do pilnowania< to weź sobie ode mnie maltańczyka> są jazgotliwe i za nogawkę potrafią chwycić
  15. Szkoda, że nie było takiego zainteresowania aborcją terierki w Kielcach, gdzie trzeba jeszcze zapłacic pieniądze za zabieg i nie było jednego głosu sprzeciwu, bo i tak nikt jej nie chce. Na szczęście bez awantur na wątku została teraz wysterylizowana przed porodem bernardynka i z tego, co czytam ma sie dobrze. Moja p. doktor w ogóle nie robi sterylek w zaawansowanej ciązy, tylko usypia małe. Takie zabiegi moge więc wykonywać gdzie indziej. Ilu lekarzy, tyle opinii. Chyba nie doczytałam, czy coś dolega Miszce, ze lekarz w tym przypadku odradza zabieg? Nie chciałabym wyjść na sadystkę, skoro suka jest chora. Czyli cała szóstka szczeniąt zostaje w DT?
  16. Super wiadomości. Trzymam kciuki za szybki dom. Do mnie jeszcze czasem ludzie dzwonią ze starych ogłoszeń o bernardyny. Dajcie mi na PW tel. do kogoś, kto zajmuje sie adopcją suczki. Może jeszcze ktoś akurat zadzwoni.
  17. Właśnie miałam napisać to, co ewab. Zator przy sterylce zdarzył sie Albince, która nie była w ciąży. Krwotok miała tez po sterylce moja tymczasowiczka Stella,również nie była w ciązy.Te sterylizowane aborcyjnie, pod koniec ciazy nie miały komplikacji. Każdy zabieg wiąże sie z takim ryzykiem. Zwykłe czyszczenie zębów pod narkozą też. Co w takim razie z cesarkami, czy cesarkami połączonymi ze sterylizacją? Wszystkie, o których słyszałam czy miałam przebiegały prawidłowo. Ostatnio tak kolezanka sterylizowała rasowe kotki. To całkiem normalne u hodowców, że jeśli suka/kotka ma nie rodzić więcej to przy ostatnim porodzie jest sterylizowana. Nikt ich nie meczy naturalnymi porodami, tylko w terminie wykonuje się zabieg. Nikogo to nie bulwersuje i jakoś lekarze nie biorą podwójnej stawki. Myślę, że wszystko jest robione po to, zeby cała szóstka pojawiła się na świcie. Całe to obarczanie odpowiedzialnością stowarzyszenia i ewab. Ewa naprawdę bardzo przezywa sytuację i rozważała dokładnie wszyskie jej aspekty. W przypadku żadnej odpowiedzi nie zadowoliłaby wszystkich. jedynym błedem było, że zaufała DT, ze zabieg bedzie wykonany. Jednak bez zaufania na dogo niewiele można pomóc. Teraz pewnie choćby trafiło się 5 transportów, to najpierw da zrobić zabieg na miejscu. Co będzie, jesli Miszka urodzi, po trzech miesiącach zostanie wysterylizowana i w czasie zabiegu pojawią się komplikacje? Też ewab będzie temu winna?
  18. Wafelek juz jest z powrotem. Bardzo ucieszył się na widok mojej mamy. To wręcz nieprawdopodobne, że taki stary, zyjący tyle czasu samotnie pies, tak bardzo kocha ludzi. Oby szybko mu sie poszczęściło i znalazł kogos, kto da mu kąt na te ostatnie lata. Czy mogę prosić o jakieś ogłoszenia dla Wafelka?
  19. Wiem, to nasza p. doktor. Po prostu ja na to nie reaguję, ale wiadomo, każdy weźmie sobie coś innego do serca. Myslę, że nie zrobiła tego specjalnie, bo znalazła mi wczesniej dom dla suni staruszki, która była w gorszej kondycji. Może tak miało być. Łatkę z wadą pecherza tez ludzie mi oddali, bo mieli dość zapachu jej moczu, a "u was będzie się miała dobrze". Co z oczu , to z serca. Mieli ją pół roku, a póxniej bez żalu oddali. Myslę, że ludzie po prostu boją sie, że przyzwyczają sie do psa, a potem bedą przezywać tragedię przy rozstaniu. Niestety, taka jest kolej rzeczy. Młody pies tez może umrzeć, na cos śmiertelnie zachorować, ulec wypadkowi. To nieuniknione. Przecież Wafelek i tak umrze, czy bedą na to patrzeć, czy nie. Tak chociaż podarowaliby mu szczęsliwe ostatnie lata życia. Sama tydzień temu pożegnałam swojego najstarszego, ukochanego psa. Jest mi bardzo źle, ale cieszę sie z tych wspólnych 13 lat życia.
  20. Dziś wraca Wafelek, Mitzi, nie ma gdzie przyjechać Tu nastepny, w dodatku okaleczony pies. Załamać sie po prostu można.
  21. Divia, mam złe wieści :-(. Wafelek dziś wraca, czyli sunia nie może przyjechać. Nigdy nie spodziewałabym się zwrotu od tych ludzi, a jednak :shake:. Miesiąc się zastanawiali, a jedna uwaga p. doktor zmieniła ich plany i nastawienie. Zmień tytuł, skoro jest już wątek. Może kogoś wzruszy i się nad nią ulituje. Tak głupio, była krok od bezpieczeństwa i dalej nic.
  22. Właśnie o to mi chodziło. Za to Timuś piękny, taki chyba pinczerowaty? na pewno nigdzie nie byłoby mu lepiej.
  23. Tez ciągle tu zaglądam, żeby czegoś się dowiedzieć. Widzę, że nie tylko ja jestem taka niecierpliwa.
  24. Mam bardzo złe wieści. Wafelek wraca. Żabcia go odgryza, przy czesaniu w okolicy pupy kłapnął zębami. Dla mnie to normalne, bo był kastrowany i jeszcze miał zdejmowane szwy, wiec jest przeczulony na dotyk w tej okolicy. Zreszta jest mały i przednich ząbków mu juz brakuje. Do tego piszczy i tęskni za mamą. Kilka dni zrobiłoby swoje, ale wraca dziś. Pani zapytała, czy nie lepiej go uśpić. To po wizycie u naszej p. doktor, która powiedziała, ze w tym wieku psy powinno się usypiać, a nie wyadoptowywać. Ja się z tego zaśmiałam, ale inni... Divio, z przywozu Mitzi nici, przynajmniej do czasu adopcji któregoś z tymczasowiczów. Justyna, zmień znowu tytuł, zanim nam go przeniesie ktoś.
  25. Halbina, ja sama mogę podać Ci konto, ale nie wiem, ile miałaś wpłacić. Na "superaśnym" dogo ja też mam tylko opcje wykasowania wszystkich wiadomości jednym ruchem, bo inaczej, pojedynczo nie da się.
×
×
  • Create New...