Jaaga
Members-
Posts
19199 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Tola dziś jest w schronisku. Już wiem, że są kolejne szczeniaki dwie suczki i małe dorosłe suczki w tym jedna starsza chora :( Tola wstawi później zdjęcia.
-
Ludzie mnie rozwalają. Siedzą, wypisują zamiast spróbować samemu pomóc. Wystarczyło przeczytać ogłoszenie i np. je wyróznić. Najpierw kilkudniowy zalew bezmyślnych wiadomości w sprawie zamojskich szczeniaków od osób, które nie przeczytały nawet treści mojego ogłoszenia, a teraz to. Ogłaszam bezdomniaczki z biegunką i tri od Dory:https://www.olx.pl/oferta/koty-kotk-i-kocieta-adopcja-CID103-IDxj0DH.html i dziś dostałam taką wiadomośc: Koty, kotk,i Kocięta Adopcja Proszę pomyśleć o sterylizacji kotki -matki Wtedy nie będą musiały szukać domów ....jest tyle bezdomnych biednych kotków Pozdr serdecznie Twoja odpowiedź Pisać pan/i potrafi, a czytać już nie? Proszę wrócić do treści ogłoszenia i ze zrozumieniem przeczytać. Pozdrawiam serdecznie
-
Też mi to przyszło do głowy, żeby powiedzieć kobiecie, że niech sobie zdezynfekuje jednak mieszkanie, żeby już nikogo nie zaraziła biegunką.I najlepiej jeszcze przed wejściem do mieszkania, żeby sąsiedzi się nie rozes..li. Całe szczęście, że małe z tego balkonu nie wypadły. Ludzie są bez serca i wyobraźni. Zmienić w ogłoszeniu lokalizację na Kraków czy tam już mają ogłoszenie? Mają jakieś inne zdjecie?
-
Wiem Tolu, płatny transport jest w tej sytuacji pozbawiony sensu. Dlatego od razu zaczęłam ją ogłaszać, żeby nie musiała długo siedzieć w lecznicy. Napisałam do kilku osób, które były zainteresowane adopcją Yuri, ale nikt nieodpisał, pewnie również chodzi o odległość.
-
Dodam jutro zdjęcie Kremówki do ogłoszenia. Ludzie na jednej z grup bardzo chętnie małą udostępniają. Wielu dziś zobaczyło na FB zamarzniętego maluszka, więc cieszą się, że ją udało się uratować. Szkoda, że taka odległość, bo akurat Yuri i sarcia będą jechać do domów, więc mała mogłaby przyjechać na ich miejsce. Są jeszcze ich puszki, szczeniakowa karma.
-
Też pomyślałam o tamtym zamarzniętym maleństwie, jak Tola przesłała zdjęcie. Nie mogłam patrzeć na tamtego nieżyjącego maluszka przytulonego do boku pudełka. Taki śliczny, szybko ktoś dałby mu dom.To nie ludzie, tylko bezmyślne szmaty. Ludzie juz dziewczynkę udostępniają, mam nadzieję, że odezwą się rozsądne osoby.
-
Zrobiłam małej już ogłoszenie na FBi poudostępniałam w grupach pomocowych. Proszę o udostępnianie, jesli ktoś jest na FB:
-
Trzymam kciuki, żeby wszystko było ok. i Sarcia miała dobry dom. Tolu, dobrze że dałaś pani z Piasku telefon do mnie. Porozmawiałyśmy o jedzeniu i innych sprawach. Poprzednia suczka zmarła na raka. Pani nie wiedziała,że wczesna sterylizacja jest profilaktyką nowotworową dla suczek, na czym polega kwarantanna poszczepienna i że jest konieczna w przypadku szczeniaka. Dość długo więc rozmawiałyśmy. Przekazałam info o szczepieniach i odrobaczeniu, nauce czystości, pielęgnacji. Myślę, że Yuri w takim domu z towarzystwem będzie się miała dobrze. Są dwa króliki, więc pewnie jej dotychczasowy trening przy nutriach się przyda ;) Pani bardzo się ucieszyła, że jest kontaktowa, nie lękliwa.
-
Zmieniłam post z prośbą o adopcję na FB na podziękowanie za udostępnianie. Ludzie się cieszą, kiedy czytają, że dzięki ich udziałowi udaje się znaleźć domy i chętniej z taką motywacją udostępniają kolejne. Małe są zaszczepione, ale nie płaciłam w przychodni, bo władowałam się do gabinetu, jak wet szykował psa do zabiegu i nie miał czasu. Mąż ureguluje płatność we wtorek, to wtedy wstawię rachunek. Wpłata 210 zł dotarła na konto, dziękuję. Cieszę się, że małe już prawie "na walizkach", bo rosną jak na drożdżach i obłędnie łobuzują. Pora na własne domy i trochę dyscypliny ;) Najgorzej u nich z czystością. Jednak naukę czystości na podkłady trzeba zaczynać wcześniej. Małym na drogę dam karmę Intestinal, którą jedzą, żebyim nie zmieniać na początku. jeśli po wizycie będzie ok, to napiszę wiadomośc do p. Emilii z podstawowymi informacjami odnośnie opieki nad małą.
-
Dobrze, że napisałaś. Myślę tak samo. Wczoraj jechałam do schroniska za Częstochowę. Po drodze co kawałek leżały zabite przez auta psy i koty. Ludzie, którzy je wyrzucają tylko diabła mogą mieć w sercach. U nas co miasto jest schronisko, ludzie zgłaszają zwierzaki, schroniska jeżdżą na interwencje, tu zabity na poboczu pies jest rzadkością. Wczorajsza droga była dla mnie straszna, szczególnie przez podczęstochowskie wsie. Ta znieczulica ludzi szokuje.
-
Wiem od Toli, że Pani z Tychów na razie się wstrzymała przez chorobę swojej suni. Dla mnie to sytuacja nie do ogarnięcia: maluchy cudne, prawie 1300 udopstepnień i nic. Ręce opadają. Podałam kontakt tel. do Toli, a ludzie nie czytają treści ogłoszenia i piszą do mnie. Mam wiadomości typu "prosze napisać coś o szczeniakach" . Skąd ja mam wiedzieć, jakie "coś' kogoś interesuje? Podstawowe info nawet co do charakteru są podane, a nie rozumiem, dlaczego tak trudno zadzwonić? Musiałabym cały dzień siedzieć i pisać. Podziwiam Tolę za cierpliwość.
-
O tym samym stale myślę. Wypatrzyłam 10-letnią sunię w jednym ze schronisk, która siedzi tam 8 lat, mając za dom trzy betonowe ściany w maleńkim kojcu, kratę i budę do podziału. No i miotam się wewnętrznie :(
-
Ogłoszenie na fb zamojskich suczek Yuri i Sarci. Proszę o udostepnianie :