Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19287
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Jaki biedaczek, żeby mu tylko psy z kojca krzywdy nie zrobiły.Widac, jak z lękiem patrzy w głąb kojca i liczy na pomoc.
  2. Klatka na filmiku ma bardzo gęste pręty, kot nie jest mu w stanie nic zrobić. Szczury nie są płochliwe. Jesli są przyzwyczajone do kotów, to dla nich to też zabawa. Moja Młysz specjalnie prowokowała Nelę i ją wkurzała w ten sposób. Musiałam klatkę przenieść do sypialni, bo stale Nela miotała sie przy klatce. Spędziła 9 lat w schronisku i pewnie tam szczury dały jej popalić. Jesli szczur nie będzie zainteresowany, to nie wyjdzie po prostu na siatkę. Szczur potrafi nieźle ugryźć i ma taką metodę, że nie puszcza, jak wbije zęby, tylko je mocniej zaciska, więc to nie jest bezbronne zwierzątko. U nas też przez siatkę dla zabawy prowokują koty i psy. Oczywiście luzem koniecznie wyłącznie pod kontrolą.
  3. Dziękuję za te rady. To powinno sie udać. Mamy też Beze, która na terenie naszej posesji nie toleruje obcych ludzi. Jednak z nią jest taki problem, że raz zatakowała moją mamę bez ostrzeżenia i z gośćmi boję się próbować. Czy samo wprowadzenie do pokoju, ale na krótkiej na smyczy i bez bezpośredniego kontaktu z obcymi coś może dać? Beza jest bardzo silna, musiałabym mieć nad nią kontrolę. Freya sama zachowuje dystans do obcej osoby, więc powinno być łatwiej, bo wystarczy chyba pokonać nieufność. No i reaguje na smakolyki. Moja mame od razu polubiła, bo zawsze przychodziła z dobrym jedzonkiem.
  4. Nie jest mała, ale mniejsza niż typowy wilczak. Określiłaby ją jako średnio-wieksza. Nie zostawiam jej samej z małymi zwierzętami. Na kotke Rysię ze zdjecia, które wstawiłam, to najpierw dostała zachłystu powietrza. Nie bardzo pomagało moje "nie wolno", była za bardzo pobudzona. Zabrałam ją, potem znowu Ryśka zaczęła chodzić. Już było lepiej, choć skupiła sie z kolei na yorce. Normalnie nie jest z nimi, tylko pod moją kontrolą. Na spacery wychodzi z wiekszymi psami, normalnie bez problemu, nie zwraca na nie uwagi, mogą być blisko siebie. Na wołanie po imieniu reaguje. Nie bawi się jednak z innymi psami i nie spoufala. Jest jakby obok nich. Na zaczepki i zachętę do zabawy w czasie spacerow, reaguje paniką. Odgryza się i ucieka do domu. Już jest znacznie lepiej, choć nadal innym psom nie pozwala wejsć do łazienki, to jest uparcie jej teren. Dalam jej tam legowisko i mimo że drzwi sa otwarte, to żaden pies już nie ma ochoty przekroczyć progu. Do nas jest super, łasi sie, próbuje delikatnie podgryzać w zabawie, jest wtedy pogodna i chętna do kontaktu. Stale nadstawia głowę do przytulania. Obcych nie lubi.
  5. Dziękuje ślicznie za pomoc. Tolu, czy wpłynęła wpłata 100 zł od p. Zuzanny J. ? Chciałam potwierdzić Dziękuję za ogłoszenie.
  6. Błyskawiczna akcja adopcyjna. Widzicie, tak to jest. Niby najpierw chętni, gdzie coś zawsze nie tak, a potem bach i jest dom. Poker, nie dziw sie, że tyle wizyt i adopcji, bo chyba ostatnio wszystkie psiaki od nas jadą do Wrocławia i okolic. Dzięki w imieniu Amber za ten przecież kolejny wyjazd, dzięki niemu już na drugi dzień rodzinka mogła ja odebrać. Chciałam jeszcze napisać, że Amber została wsparta przez pańcię od jej schroniskowej koleżanki Myszki. Dostała od niej pocztą wcierkę Advocate i tabletki na odrobaczenie. Wcierke podałam, tabletki przekazałam do dalszego odrobaczania w nowym domu. Pani Myszki jest wetem, więc zapisałam adres jej gabinetu, żeby ludzie od Amber mogli ją tam dalej prowadzić. Weterynarz z sercem jest cenny.
  7. Przez 2 mies. wyróznionych ogłoszeń był jeden sms, na który miałam oddwonic, bo komuś szkoda było kasy na rozmowę. Prosiłam, żeby ta osoba zadzwoniła, ale widocznie przekraczało to chęci czy mozliwości niby zainteresowanego. Ewo, skończyło się własnie wyróznienie na Wrocław. Wyróżnić ? Elik, może podmienisz fotki w swoim ogłoszeniu, żeby się różniły?Tylko i po zmniejszeniu jakoś tu duże są.
  8. Myśle, ze chyba trochę mniej. Beza waży 20 kg, jest jej wielkości, ale o wiele masywniejsza. Freya to taki patyczak, jest delikatniejszej budowy, mimo że tej samej wysokości.
  9. Właśnie jestem po pierwszym spacerze, kiedy puściłam ją ze smyczą luzem. Jest dobrze. Na psy na zewnątrz nie reagowała i jest we mnie wpatrzona. Chodzi dokładnie koło nogi, jakby była po szkoleniu, czasem wsadza glowę miedzy moje nogi, robi tak od początku. Jestem bardzo zadowolona z niej. Zrobiła siku, razem z psami wrociła do domu. Nawet spotkałyśmy kurę, jeszcze była na smyczy i odwolałam ją po imieniu. Potem była luzem i tylko popatrzyła, zawołałam i wróciła. Mam nadzieję, że jednak dolewka innej krwi przeważy i będzie łatwiej. Jest to jednak pies typowo jedynak i jednego opiekuna. Napisałam to w ogłoszeniu. No i bez małych zwierzątek. Na spacerze nie reagowała na inne psy, ale po powrocie do domu szybko pobiegła do łazienki i odgryzła już psy, jak się zblizyły. Wolno tylko Lemurowi wejsc, to nieduża, gładkowłosa sunia. Jest naprawdę mądym psem, jesli ktoś adoptuje ją, to będzie miec wspaniałego psa. Wszystko łapie w lot, pokazuje, jak cos chce, stale utrzymuje ze mną kontakt wzrokowy. Tylko na razie Andrzeja ignoruje, dla niej wyłącznie ja istnieję. Patmol, ona jest mniejsza niż normalny wilczak, widać ze to na szczęście mix.
  10. Poradziłam się Sowy i Freya zachowuje się dokładnie, jak Ona napisała. Niestety, masz troche rację. Nie chce co prawda rządzić, ale nie potrafi dostosować się do psiego stada. Wieczorem zaanektowała łazienkę i atakuje każdego psa, który próbowałby tam wejść. Nie patrzy na wielkość. Już była akcja z Bezą w drzwiach. Beza jak na buzującą krew teriera przystało, w momencie się pobudziła i chciała się odgryźć, Freja po wilczemu stanęła na rozstawionych, wyprostowanych łapach, zmarszczyła nos i pokazała garnitur uzębienia. Inne psy jej odpuszczają, mimo że nie jest za duża. Kaj był bardzo nią zainteresowany, ale nie ma mowy o żadnej poufałości z jej strony. Na spacerach jest na smyczy. Nawet reakcja na obcych jest taka, jak napisała Sowa. Zastanawiam się, jak to jest, że jesli sama wybiorę jakiegoś zwierzaka, to zawsze takiego, że chyba trudniejszego się nie dało. Dzikie szczury, nutrie, nieadopcyjne dzikie czy niepełnosprawne psy, koty z padaczką, wodogłowiem. Mój mąż kiedyś powiedział, że normalne w naturze człowieka jest ułatwianie sobie zycia, ale ja jestem wyjątkiem i stale je sobie utrudniam. Coś w tym jest. Sowa podała mi tel do osoby, która zna sie na tych psach.
  11. Już jesteśmy na wsi i jak przewidywalam, Freya tu nie chojraczy. W aucie, kiedy uslyszała gęsi, to skakala jak koza od okna do okna, myślałam, że z szybą wypadnie. Potem poznała psy i już chciała wracać do auta. Większosć czasu teraz siedzi w wiatłołapie, gdzie ucieka, żeby mi pokazywać na drzwi, że chce wracać do Katowic. Tam rządziła, tu jest nowym psem i na końcu hierarchii. Psy przyjęły ją normalnie, nawet Beza się do niej nie dostawiła, powąchały i tyle. Za to ona utraciła swoją pozycję i to przeżywa. Tylko na początku zmarszczyła nos, ale nawet żadnego nie zaatakowala jak Lindę w Katowicach.
  12. Dzis Ola pojechała do domu. Państwo zwrocili kot jej pobytu przez 9 dni i koszt szczepienia. Bajka na razie rozkojarzona, trochę nerwowa, ale pewnie szybciutko zapomni.
  13. Elu, Beza jest dość specyficznym psem. Ostatnio praktycznie tylko z Wrocławia domy adopcyne się znajdują, więc tam mimo wszystko próbujemy. Inne sunie są ogłaszane na Kraków i też cisza. Może jednak spróbować? Problemem chyba jest wielkosc psa. Małe szybko idą do domów, ludzie dzwonią, interesują się, a średnie nie mają zainteresowania. Myślałam, że jak ogłoszę Freyę, to rozdzwonią się telefony, a o nią podobnie jak o Bezę cisza komletna.
  14. Zmieniłam po naszej rozmowie ogłoszenie na Wrocław i niestety, nadal ani jednego zapytania. O małe psy stale ktoś z Wrocławia pyta, a o Bezę kompletnie żadnego zainteresowania.
  15. Ewu, czy ktoś dzwonił o nią? Mam jej ogłoszenie i są wzięte telefony, ma obserwujące osoby. Poker, jak już sunia będzie w hoteliku, to może usunę to ogłoszenie z tel. do ewu, bo tam nie ma praktycznie żadnych informacji o suni, a wy już pewnie zrobicie jej normalne ogłoszenia?
  16. Ona nie rzuca się z zębami. Nie atakuje w ten sposób. Próbuje prowokować go do ucieczki, a w legowisku pacnęła łapami i próbowała przydusić. Od tego czasu właśnie stale pilnuję. Kiedy tylko widzę jej niezdrowe zainteresowanie nim, to krótkim "nie wolno" dekoncentruję ją i odwracam jej uwagę. Jutro wracamy do domu i Beniuś nie będzie narażony na stałe przebywanie z nią.
  17. Widziś Tolu, martwiłaś się że niby zainteresowanie, a nic z niego nie wynika. A tu chyba po prostu Amber czekała na ten odpowiedni dom. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i zamieszka we Wrocławiu.
  18. Toli telefon. Ten pan, co wczoraj rozmawiał z Martą niestety nie zadzwonił. Pewnie odległosć ich zniechęciła. Fajnie byłoby gdyby doszło do adopcji, skoro jeszcze oferujesz zrobienie wizyty PA. To tylko trzymać kciuki.
  19. Jesli możesz, tylko nie mam innych zdjeć. Na Kraków byłoby dobrze, bo 29.01 jedziemy tam na koncert, więc jakby coś, to mogłabym ją dowieźć i nie byłoby problemu z transportem.
  20. Zrobiłam jej olx na Wrocław. Zobaczymy, czy będzie zainteresowanie. Po odrobaczeniu czysto, pojutrze będzie szczepiona. https://www.olx.pl/oferta/sliczna-wilczasta-freya-mini-wilczak-wysterylizowana-adopcja-CID103-IDDdIKD.html
  21. Przy mnie są razem. Reaguje już na każde "nie wolno". Tolu, dziś p. Małgosia wirtualna opiekunka Freyi wpłaciła 100 zł na nią z konta córki Zuzanny J. Jesli możesz, to zamów proszę jej karmę.
  22. Znajoma teraz na FB walczy z taką "hodofflą". Mają husky, malinois i maltańczyki. Foto suki malinois z szczeniakami z jakiej stodoły czy coś w tym stylu. Kobieta napisała, że robi maltance cesarkę, bo na następny dzień córcia ma urodziny. Maltanka atakowała swoje szczeniaki, gryzła, uszkodziła łapki, uszy, kobieta karmiła je zwykłym mlekiem. Widziałam screeny z prymitywnymi, wulgarnymi tekstami. Szczeniaki po kolei umierały. Ogłoszenia były na olx, to ceny wiekszych ras 1000-1500 zł. Znajoma dostaje grośby na priv. Publicznie na swojej grupie o tym pisze.
  23. Jasne, jest całkiem łagodna i towarzyska. Do bloku też się nadaje, bo chodzi na smyczy, zachowuje czystosć i jest cichutka, nie szczeka. To Jarząbkowice gm. Pawłowice woj. śląskie.
×
×
  • Create New...