Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19196
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Koniecznie temu psiakowi trzeba zbadac ciśnienie w oczach. Jestem własnie po amputacji drugiego oka u mojej suni z jaskrą. Jaskra wywołuje koszmarne bóle głowy. Psy bardzo cierpia, ale często mało to cierpienie widac.Jedynym sposobem jest własnie usunięcie gałek ocznych. Dla psa mała strata, bo tymi oczkami zazwyczaj i tyak nic nie widza lub widzą tylko jasno-ciemno. Do tego warto zbadac cukier. Zmiany pojawiają się tez przy cukrzycy. Z bólu własnie tak ziają jak psiak na zdjęciu. Moja sunia jeszcze drpała ścianę, kiedy ją bolało. Żal malutkiego. Weszłam tylko,. żeby dac znać, że skonczyło sie wyróznienie ogłoszenia Bolka i Lolka: https://www.olx.pl/oferta/bracia-bolek-i-lolek-w-schronisku-blagaja-o-wspolny-dom-adopcja-CID103-IDEpySr.html Może ktos chłopaków wyrózni. Tyle nowych psiaków.
  2. Dzieki, juz tam napisałam. Własnie nie miałam 2 dni jak zaglądnać, bo znowu taki młyn. To powód, że nie robię bazarków. mam worki ciuchow podarowanych i pełno swoich ksiazek, ale nie mam co sie zabierac, jak stale zaglądam z doskoku. Dziekuje. Chciałam potwierdzić, że otrzymałam 270 zł z Twojego bazarku, ślicznie dziękuję. Juz dopisuję. Wkrótce wysle zebrane pieniądze do ZEA na pokrycie cześci kosztu operacji. Zbiórka niestety stanęła nawet nie na połowie. Chciałabymm go jechac pokazac do dr Olender, musze najpierw zrobić kontrolne badanie krwi. To znowu dodatkowe koszty, ale nie da sie ich uniknąć, jesli ma być dobrze prowadzony. No i podałam ostatnią Ataxxę, musze dokupić, bo jakos komarów nie ubywa, a wręcz przeciwnie. U nas wieczorami oszaleć można. mam nadzieje, że nie zaraził Baryton całej okolicy, zanim zaczął ja dostawać. Musze tez mieć zabezpieczenie na kolejne dawki Advocat.
  3. jeszcze będzie ok 1800 zł z poprzedniej zbiórki na inna fundację, tylko muszę załatwić nazwijmy to kwestie techniczne ;) Jezeli możesz wesprzeć go, to wpłać proszę na tę zbiórkę. Ja tu zbieram np z bazarku wpłaty na swoje konto i potem bede wspólnie przelewac na ZEA, żeby nie obciażac fundacji rozliczaniem pojedynczych wpłat. Wpłacając na zbiórkę, od razu ZEA bedzie miała pieniądze.
  4. Dla Barytona wpłyneło 30zł od Moli@, slicznie dziękuję.
  5. I tak niestety musiało być, bo w nocy chodziłam do niego trzy razu sprawdzać, raz łupnęłam mu przed nosem po płytkach metalowa miska,az poszło na cały dom, a on nawet nie drgnął i spał dalej. Dziękuję, już moja znajoma dziś będzie się tam kontaktowac. Załatwiłam u koleżanki po jej kocie, ale okazało się przed odbiorem że zostało jej tylko 6 kapsułek, więc nie było sensu jechać.
  6. Mysle, że tak. Skoro juz nie ma pocisków, to nie dostaje już sterydu i Gabapentyny, tylko ten zastrzyk z kliniki raz dziennie. Mimo to jest ożywiony i aktywny. Nie czesałam go , bo okolice pod szwami są zgrubiałe i nabrzmiałe, więc szkoda mu sprawiac ból, na kosmetyke przyjdzie jeszcze czas. Dziś, kiedy szłam do ogrodu, a on siedział tam i obserwował, co Andrzej robi, jak podeszłam do niego od tyłu, to drgnął. Musze to sprawdzić. Nie wiem, czy to byłoby mozliwe, że pociski w szyi mogłyby mieć jakiś wpływ na słuch? Może to przypadek, może cos go ugryzło w tym momencie, ale spróbuję go ponownie zaskoczyć dzwiękiem.
  7. Zamiast wprowadzania chemii do organizmu z różna skutecznością, bo najczęsciej sa i tak nawroty, polecam kapiele boraksowe. przepis jest tu na dogo i u nas dopiero one w pełni podziałały. Mógł już miec nużenca, tylko spadek odporności go uaktywnił. Tolu, podsyłam zdjecie Waszej wścieklicy, żebyś widziała, że u niej wszystko w porządku, byle do niej nie podchodzić. po przemeblowaniu trochę sobie rozszerzyła teren. Jesli bedziesz mieć transport tutaj, to jakiś zdrowy kociak zaopatrzony w zwirek i jedzenie mógłby przyjechać na DT.
  8. Sprawdziłam konto i Baryton dostał 400 zł od Ewy R. Pięknie dziękuje, to bardzo znaczna pomoc, tylko kogo zapisać? Bayton w popołudniowym słoneczku.
  9. To nie są psy adoptowane czy tymczasowe, po prostu yorczek pojechał "tylko" na czyszczenie zębów, yorka ma uporczywy kaszel mimo wielu wizyt u róznych lekarzy, badan, RTG, popłuczyn oskrzeli i wymazów, które wychodza jałowe, a sterydy przestały już pomagać, maltanka dostała na starość jaskrę i cukrzycę. Takich przypadków nikt nie przewidzi, akurat wyszły skomulowane. Yorczek mieszka u znajomej, ale i tak musiałam wisieć dwa dni na telefonie, zeby ogarnąć mu chirurga, ktory połapie szczękę, konsultowac postepowanie i całą sytuację, a potem załatwić środek z USA na nerki. U Barytona jeszcze trzeba odczekać z kontrolnym badaniem krwi po narkozie. Na dirofilanie cały czas dostaje wcierki advocate na stopniowe usuwanie pasozyta z organizmu, Ataxxę żeby komary, które na nim siadają nie roznosiły choroby. Ma dostawać min. 6 mies. Za jakiś czas trzeba będzie mu usunąć tę zmianę na skórze, w której wg wszystkich lekarzy, których pytałam, tez są dirofilarie i dlatego odnawia się co jakis czas. Parametr tarczycy wczesniej podniósł się prawdopodobnie ze względu na stres zwiazany z transportem, ogólną jego kiepską kondycje i choroby, nie ma teraz potrzeby podawać fothyronu. Niestety, nie da ogarnąć wszystkiego u niego na raz, ale najwazniejsze już zrobione.
  10. Andrzej po kilka godzin przez dwa dni spędzał z Batyonem w klinice i drodze. Wziął to , co mu dali. Szczerze, to dostałam lek w strzykawce i ceklonaminę w ampułkach i zero jakiejkolwiek informacji czy rozpiski, co to i ile podać. w innych klinikach leki przekazywali w opisanych torebkach i kartą wizyty. Napisze do prof Wrzoska odnosnie samej operacji, tylko nie mam teraz czasu, może będzie lżej od poniedziałku. W międzyczasie miałam sukę po amputacji drugiej gałki ocznej, psa z dwukrotnie złamaną zuchwą w trakcie czyszczenia zebów, suke z problemami z oddychaniem, usypianą do bronchoskopii.A do tego początek roku u dwóch córek, w dwóch róznych szkołach i szukanie wsparcia finansowego dla Bayrona gdzie sie da. Sorry, ale naprawde Bayron dostaje od nas maximu tego, co jestesmy mu w stanie zapewnić.
  11. Bardzo fajnie, dostał rano leki, potem poszedł do ogrodu i spał długo w słoneczku. Przez to, że jest głuchy, to mu nie przeszkadzały dwie budowy za ogrodzeniem i cieżki sprzet, odsypiał noc. Był dziś aktywny. Pod wieczor bardzo ładnie zjadł swój posiłek, całą michę. Mam nadzieję, że tej nocy nie zrobi znowu koncertu, bo chcialabym choć trochę odpocząć. Chciałam tu wstawić faktury, ale są za duże, a przez moj program mi nie wchodzą. Przeslę Toli na maila, może uda się Jej tu wstawić. Zbiórka stanęła. Na fb jest duzo udostępnień, ale ludzie tylko piszą, żeby pomóc i dalej udostępniają. Na wiele kolejnych udostepnień nie było nawet jednej 5 zł wpłaty.
  12. Podeslę wieczorkiem, bardzo dziękuję.
  13. Też odnoszę takie wrazenie, mimo że to świeże rany i pewnie bolą, to jest taki jakby stabilniejszy w postawie i poruszaniu się. W wolnej chwili zeskanuję i wkleję faktury, na nich jest wypisane wszystko co dostał, nic innego nie dali. Teraz skończyłam właśnie ponownie udostępniac zbiórkę na grupach FB, niestety na razie bez efektu. ludzie tylko udostepniają dalej, nie wpłacają.
  14. Dostał narkozę z wybudzaczem. Nie wiem, jak u ludzi, ale u psów działa w kilkanaści minut. Obserwowałam to u moich szczeniat na zabiegach. Stawały na łapki średnio po 13 min. Andrzej był tam kilka godzin po operacji.
  15. Wszystko w porządku, niestety, mam tak malo czasu, że nie dałam rady tu zaglądnać. jest znacznie bardziej żywiołowy, niz przed wyjazdem na operację. Tylko nerwy mam juz jak postronki, bo od przyjazdu szczekaniem upomina sie o wypuszczenie go do ogrodu. Niestety, nie zaryzykuję. Śmiga po schodach, prawie cały czas teraz za mną chodzi. pewnie w nadziei, że go jednak wypuszczę. Bardzo cieszę sie, że zdecydowałam się na ta operację. Nie chce za nic siedzieć w pokoju, zająl już swoj ulubiony punkt obserwacyjny na schodach.
  16. Tak, masz rację. Najgorsze jest to, że na koncie Vivy mam zamrozone pieniądze, które bardzo przydałyby się na opłacenie faktury. Napisałam do nich, czy mogą jako fundacja przelac pieniądze na konto innej fundacji na pokrycie kosztu operacji tego psa. Ta kwota do zebrania przyprawia mnie o zawrót głowy. I już raczej nigdy nie porwę się prywatnie w ten sposób z motyką na słońce. jak rozmawiam ze znajomymi, to wszyscy sa przekonani, że przecież fundacja mi to zapłaci lub choc doda cześć. Nikt nie wierzy, że fundacje tylko udostepniaja mi konto, a sama musze nazbierać te pieniądze. Przeciętny człowiek myśli, że fundacje są wspierane przez państwo, mają kasę i pomagają kazdemu, kto się do nich zgłosi. Taka jest świadomość wśród ludzi. Wielu z nich nigdy nie wesprze żadnej organizacji, więc skąd niby one mają miec te pieniądze?. Pierwsze, najznaczniejsze wpłaty, to były od moich klientów i znajomych. Obcy reagują na krew, wystajace kości, gałki oczne na wierzchu. Takie jak u Barytona niewiodczne dla oka cierpienie, mimo dokumentacji medycznej, ludzi nie wzrusza i nie przekonuje do pomocy. Wybudził się i Andrzej go nawet wczoraj popołudniu słyszał, jak się buntował przeciw uwięzieniu ;) Ok 15.00 bede wiedziała, czy na pewno dziś wraca.
  17. Dziękuję Wam, że jesteście ze mną i Barytonem. Chciałam zapisac wpłaty, jakie doszły: 46 zł dosłane z bazarku b-b elficzkowa 30. Dostałam tez wpłatę od ona03 200 zł z bazarku roslinkowego, ale tuna pierwszej stronie na razie jej nie rozliczm, żeby nie wprowadzać zamieszania. Rozlicze całość, po zakończeniu bazrku. Wszystkim pięknie dziękuje za wpłaty. Zbiórka już stanęła. W piątek spróbuję ja ponownie poudostepniać na FB, choć moi znajomi już powpłacali, a obcych chętnych do wsparcia już brakuje.
  18. Wszystko dobrze, operacja udała się! Andrzej nawet go słyszał, jak darł dziuba. To cały Baryton, będzie uporczywie, monotonnie godzinami szczekać, żeby coś osiągnać. Juz jest umówiony na jego odbiór na jutro na 15.00.
  19. Joasiu, dziękuję bardzo. Rozmawiałam z prof. Wrzoskiem przed operacją. Nie ma mozliwości wystawienia dwóch faktur z podzielonym kosztem operacji na dwie fundacje. Całość idzie na ZEA. Tylko szpital mogę zapłacić na inną organizacje, bo to bedzie faktura wystawiona przez samą klinikę. Czyli z tamtych 2020 zł, kóre są na koncie Vivy nie mogę opłacić operacji, tylko muszę zbierać teraz całe 5000 zł, mimo że vivie pieniądze leżą na koncie. Z aktualnej zbiórki jest nazbierane 1515 zł. Do 5 tys. bardzo daleko :( Do godz. powinnam mieć pierwsze wiesci, będzie tam mój mąż.
  20. To już się dzieje, wyjechali na operację.
  21. On jest dzielny, ja już mniej. Bardzo denerwuję się za powodzenie operacji. Dziękuję za kciuki.
  22. Bayton nie wie, że za niedługo jedzie na operację. Zajął kurom karton do znoszenia jajek i w najlepsze drzemał, mając za nic gniewne gdakanie, bo jest gluchy.
  23. Na zbiórce mamy już 1/5 kwoty :) Oby tak dalej!
  24. Dziękuję Tolu, bardzo zgrabnie ogarnełaś ten tekst pierwotny. Naprawdę zawsze można liczyć na Ciebie i ZEA. Jako, nazwę się "wolny strzelec" w pomaganiu, nie zrzeszona w zadnej organizacji, potrafię to docenić. Nie jest łatwo szybko uzyskac dla bezdomniaka bezinteresowną pomoc organizacji. Tu, na dogo zawsze mogę liczyć na wspólna pomoc. Dziękuję Wam wszystkim! Trzymajcie prosze jutro kciuki.
×
×
  • Create New...