Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19285
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Jakis czas temu Tola pokazała tu psiaka, który juz jest dłużej w schronisku, jest bardzo kontaktowy, spokojny, ale zupełnie bez szans na wyjście ze schroniska, bo czarny i większy. Za kazdym razem, kiedy robią zdjęcia, podchodzi do siatki i patrzy z nadzieją, że tym razem to jemu sie poszczęści. I za każdym razem zostaje rozczarowany. Do domów jadą mniejsze, kolorowe, młodsze. On jednak wbrew logice, kierując sie jakąś psią ufnością i wiarą w dobro ludzi, nie traci nadal nadziei... Kazdy, kto ma pojęcie o adopcjach wie, ze to chyba najmniej adopcyjny typ. Został oceniony na 5 lat. Kila ostatnich dni, a raczej głównie nocy, myślałam o nim. On nikomu sie nie podoba, nie jest w typie żadnej rasy, ani bardzo duży, ani mały, nie jest puchaty, łaciaty. Taki niezauważalny w schronisku typ. Może dopiero przykuć uwagę w domowych warunkach, z dobrymi zdjeciami, z kolorową obrózką. Wzięłabym go do siebie, żeby dać i jemu szansę, ale jak większość zaglądających tu osób pewnie wie, że mam na swojej głowie inne, nieadopcyjne psy. Nie mogę wziać na swoje utrzymanie kolejnego mało adopcyjnego psa, bo po prostu nie jestem w stanie czasowo ogarnąć szukania dla niego funduszy. Mogę dać miejsce w domu, ale on nawet nie ma jak dojechać tak długą trasę. Transport kosztowałby kilkaset złoych, bo to jest tylko jeden pies. Chyba, że przy okazji ktoś chciałby wziać pod opiekę jakiegoś psa psa i też wysyłał w tym kierunku. Fundacja ZEA pokryłaby koszty jego opieki weterynaryjnej. Czy ktoś podjąłby się zorganizować dla niego bazarek transportowy? Czy bazarek na wyróżnione ogłoszenia, karmę? Czy ktoś pomógłby mi w jego ogłaszaniu? W wiekszosci przypadków trzeba zbierac głównie na hotelik, tu ten zasadniczy problem odpada. Ja osobiście oczami duszy już go widzę w ogłoszeniach na kanapie, na smyczy, po psiejsku uśmiechniętego, z obróżką. I chciałabym, żeby wspólnie udało się mu pomóc.
  2. Tolu, za czarnym jest ten rudo-kasztanowy, o którym Ci wspominałam przez tel., a którego nie kojarzyłaś. Jak bedziesz w schronisku, to mozesz podpytać o niego też? Oni sa prawie identyczni, tylko róznią się kolorem.
  3. Dziekujemy Nadziejko za pamięć i wzajemnie pozdrawiamy. U Lindy wszystko po staremu, więc mało kiedy tu cos się dzieje. Doceniam, że myślisz o naszej dziewczynie.
  4. Jaki pech :( Tak blisko wyjścia były. Jest juz dostępny Imizol, bo widziałam komunikat, że był w Polsce niedostępny? U mnie wetka przy kleszczu profilaktycznie dawała imizol po przypadku babesziozy w tym samym miejscu. Miałam tak trudną do wykrycia, że dopiero hematolog we Wrocławiu udało się ją we krwi wykryć. Były typowe objawy, a wczesniej badania na miejscu nic nie wykazały. Bardzo współczuje i życzę zdrówka obu malutkim.
  5. Również zwrócił moja uwage, bo ma trochę buldożkowy wyraz przez układ i kształt uszu oraz obwisłe, jakby za duże fafle. On chyba jest drobniejszy? Ja stale myśle o tamtym, duzym, ale szczerze mówiąc liczyłam na to, że będzie młodszy. Jakoś nie wierzę w szybką adopcję wiekszego, czarnego, 5-letniego psa. Tochę ten jego wiek pokomplikował mi zamiary wg mozliwości.
  6. Mysle, że nie trzeba byłoby golic do skóry. Z podobnymi filcami przyjechała stamtąd onka długowłosa Limba i groomerce udalo się prawie wszystko wyczesać. warto podpytac Murke, czy ma może takiego fryzjera w okolicy, który przyjmie większego psiaka. Jak juz wczesniej pisałam, to on jest bardzo podobny do mojego Bakstera. Baksterowi też filcuje się włos, szczególnie na "portkach", a gryzie nas przy próbach rozczesywania. Co roku wiosną go strzyge, oczywiście nie do skóry, fajnie wygląda i stopniowo porasta.
  7. Weszłam w ogłoszenie i jest juz nieaktualne. Nie mozna miec pretensji, że pani przyjechała. Rodzina musi wpólnie wybrac i zdecydowac sie na psa, zeby potem nie było problemów. Może u Was tego własnie brakło? Oddaj psa do schroniska, bo, skoro napisałes " pies broni budy", to sytuacja się nie zmieni. Czasem miesiacami szuka się nowej rodziny dla psa, którym mieszka w domu, jest zadbany, socjalizowany, korzysta z porad behawiorysty. Moim zdaniem jesli pies mieszka w budzie, nie w domu, nie ma stałego kontaktu z domownikami i wykazuje takie zachowania, jak opisujesz, to nie ma co liczyć na zmianę. Nie wiem, czy w tamtym schronisku adoptowałes go poprzez wolontariat, czy byłeś bezpośrednio, skoro to schronisko jest tak daleko. Jaka dokumentacje podpisywałeś? Może warto zerknąć na nią i skontaktować się ze schroniskiem, przedstawić problem. Schroniska są rózne. Jednak na stronie widze, że mają nawet temat "przed adopcją", są opisy psów do adopcji, podany tel. kom. do kontaktu. Jesli nie możesz tam odwieźć psa, to w schronisku krakowskim są wolontariusze, doświadczeni pracownicy i pies chyba szybciej dostanie swoją szansę, niż jazgocząc i szczerząc zęby przy budzie i odstraszając tym chętnych na adopcję. Do tego oddasz psa bez umowy. Jesli bedzie w kolejnym domu sprawiac dalej te problemy, to nie wiadomo, jak potoczą sie jego losy. Czu ktoś nie przywiąże go w końcu w lesie do drzewa, nie wyrzuci na drodze pod koła samochodów. Jezeli kogoś pogryzie, to może skończyc sie jego eutanazją, bo agresja iest podstawą do tego. Życzę psiakowi szcześliwego zakończenia tej sytuacji.
  8. Dzięki Tolu za zdjęcia i filmik. Widac, że jest spokojny i towarzyski. Muszę coś wymysleć, tego spojrzenia nie mozna zapomnieć.
  9. Rak się właśnie domysliłam i szybko chciałam sprostować. Fajnie, że burasek może dostać szansę.
  10. Fiszla już ma zapewniony dom, tylko jutro ją zawożę do Warszawy. Sunie sa rewelacyjne, więc i adopcje były błyskawiczne.
  11. Zacytowałas mnie nad Twoim wpisem, ale ja pisałam o innym psie, nie o tym burasku, którego chciałabys umiescić u Murki. Chodziło mi o czarnego, dużego psa, pokazanego przez Tolę. Może zasugerowałas się moom pisaniem o ogłaszaniu obu. Po prostu wiem, że nie ma co ogłaszac dużego psa ze schroniska, jesli nie ma opcji pobytu na wszelki wypadek, gdyby cos sie podziało. Tola nie wzięłaby raczej na siebie takiej adopcji.
  12. Dziękuję. Napisałas, że jest duży, a na zdjeciach wydaje mi sie taki średni/średnio większy. Jest podobnej wielkości jak Freya? Jesli ktos przyjeźdża po psa do schroniska, to wybierając któregoś, też nie dostaje więcej informacji. Są ludzie którzy chca jedynie psa sprawdzonego z DT, a sa tacy, którzy wezmą ze schroniska, widząc go za siatką. Chciałabym go pokazać i podac do Ciebie kontakt. Tylko daj mi znać na jakie miasto go ogłosić. Zawsze jest ryzyko w adpocji bezpośrednio ze schroniska, co z psem, gdyby wrócił. W tym przypadku, gdyby ktos sie na niego zdecydował i jednak był zwrot z adopcji, to zobowiązuję sie, że go wtedy przyjmę do siebie. Dlatego myslę, żeby ogłosić go może na Kraków i gdyby ktoś się zgłosił, to musiałby się zobowiązać, że w przypadku zwrotu, dowiózłby go do nas. To miasto, gdzie i do Was i do nas jest w miarę blisko i łatwiej o transport. To chyba jedyna szansa dla niego, bo raczej i tak mało gdzie można umieścić większego psa, a do tego nikt nie jest nim zainteresowany.
  13. Dowiedz się Tolu, proszę tez coś o tym czarnym z mojego poprzedniego wpisu.
  14. Tolu, a wiesz cos o tym psie? Jakiej on jest wielkości, czy dobrze zachowywał się do innych psów? po zębach wydaje się młody, a naprawdę jest pełen nadziei i wyczekiwania. Teraz jeszcze raz na spokojnie przegladam te fotki. Psiaka buraska poogłaszam na grupach Fb, tylko chyba dopiero w niedziele, bo jak wiesz w piątek wyjeżdżam, a w sobotę spędze pół dnia u weta na badaniach, a potem wydaję małe. Moze zrobić mu olx?
  15. Powiem Wam, ze Fiszka to prawdziwa szefowa. Jest wszędzie, ale niekoniecznie zawsze tam, gdzie jej potrzeba ;) Dzis pomagała w matematyce przed kartkówką, co ją bardzo znudziło i zmęczyło.
  16. To widzisz rozmawiałysmy przez telefon o dwóch róznych psach. Ja mówiłam, że taki jakby mini rottek, a Tobie chodziło o tego pinczerka. Pogadałysmy, jak ślepy z głuchym ;) Juz go widziałam na innym zdjeciu, jak dla mnie jest bardzo w typie pinczera miniaturowego. One sa nieufne wobec obcych, za to bardzo oddane dla swoich ludzi. Czyli, skoro to nie ta malutka czarna sunia wykazuje agresję lękowa, to w takim razie ma duże szanse na adopcję, bo jest mała, ładna i jak sie okazało, nie gryzie. Same plusy. Burasek z mega spojrzeniem całkiem zmieniłby się na kanapie z chusteczką czy kokardą na szyi. W schronisku nikt go nie wypatrzy. Przy okazji wstawiam fotkę Fiszki, bo nie kazdy chyba dotarł stąd na jej wątek. Juz pojutrze zamojszczanka bedzie w swoim domu. Przyznam, że zrobi się pusto, bo jest jej wszędzie pełno.
  17. Tak, to chodzi o tego czarnego podpalanego. On ma 4 kg, tylko ze strachu potrafi pokazywać zęby. Burasek jest od niego wiekszy, ale z super usposobieniem.
  18. Tola mi powiedziała, że on ma tylko ok. 4 kg, więc nawet bez zimy w kojcu z o wiele większymi od siebie samcami, jest duże prawdopodobnieństwo, że cos mu sie przytrafi. Juz nie mówiąc o tym, że zimą ma małe szanse, żeby się dopchać do budy.
  19. Dziś zaglądnęłam na FB na stronę schroniska i znowu jestem chora. Może ktoś tu dałby radę pomóc temu maleństwu? Nie wyobrażam sobie go zimą w kojcu. Na Toli zdjęciach też był z tym drugim psiakiem, chyba to taka schroniskowa przyjaźń. Jest też ten polecanyprzez pracownika Toli burasek, on bardzo prosi o wydostanie go stamtąd. Tolu, moze go jednak poudostepniam w weekend na FB? Serce mi pęka na jego widok. I jeszcze taka słodka sunieczka. Jest tak sliczna, ze pewnie zaraz znalazłaby dom.
  20. Tak, jak rozi wstawiła, usuniero jeden cały i drugi, który był rozprysnięty oprócz małego fragmentu w ryzykownym miejscu. Linda też ma w kręgu taki maleńki fragment nie do usunięcia. Na pewno zmieniło sie to, że zniknął wczesniejszy stan zapalny. Miałam podobnie kiedys u mojego kota. Miał śrut i stale na cos chorował, a z krwi wychodził ciągle stan zapalny. Okazało sie, że to efekt trucia organizmu ołowiem i po usunięciu kot przestał chorować. U Barytona unormowały się od razu wyniki krwi. Prof Wrzosek stwierdził ataksję na wszystkie łapy. Chwiejny chód pozostał, ale widac, że go nie boli, bo funkcjonuje bez leków. No i trzeba pamietać, że ma zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa. Teraz jest róznica w pozycja, w jakiej spi. przedtem spał na przednich łapach na brzuchu, teraz rozciąga się na boku. Jeszcze odzyskał sprawność w szyi i potrafi się wyginac, wykrecac szyję. Dziekuje, poproszęTolę o potwierdzenie, jak pieniądze bedą na koncie fundacji.
  21. Bardzo dziękuję za życzenia, miłe słowa i chęć wsparcia Barytona. Kiedy człowek wie, że nie jest sam, to znacznie lżej dążyć do osiągnięcia celu. Dla takich chwil jak dziś, kiedy zastałam Baryrona wygrzewającego sie w słoneczku w towarzystwie kurek, wiem że warto było. Każde spojrzenie na niego, kiedy już nie cierpi, a w zwykły sposób cieszy się życiem, sprawia mi radość. To jest konto fundacyjne, tylko wazny jest dopisek w tytule " dla Barytona", żeby w fundacji było wiadomo, na którego psiaka jest wpłata. Jest jeszcze 2 dni aktywna zbiórka na niego, ale tam jest odliczane chyba 6 % od każdej wpłaconej kwoty, wiec wolę udostepnić bezposrednio konto. Za pomoc dziękuję. Zamojska Fundacja dla Zwierząt i Środowiska ZEA ul. Kilińskiego 5 22-400 Zamość Konto: 97 2030 0045 1110 0000 0200 1700
  22. Jest całkiem podobny do mojego Bakstera. Kiedy był jeszcze ogłaszany na stronie schroniska, to bardzo ludziom podobał się, było nim naprawdę spore zainteresowanie. Tylko Bakster nie akceptował żadnych obcych ludzi, dlatego z powodu usposobienia nikt się nie zdecydował. Jednak ten psiaczek z takim typem urody miałby pewnie spore zainteresowanie, gdyby go pozbawić tych koszmarnych filców. W takim stanie to raczej nikt go nie weźmie bezpośrednio stamtąd. Mi z kolei bardzo podoba się ten duzy, rudy wyglądający jak owczarek. Naprawdę imponujący.
  23. Nadziejko, chyba tylko dla niego, bo wiem, że dostały jakies pieniądze "w spadku" po innym psie, a ostatnią małą zawożę sama w piątek do Warszawy, wiec nie bedzie żadnego kosztu transportu.
  24. Dostałam inne fotki, ale przyszły w pliku do otwarcia, a to mi nie udaje się, więc zostaje to jedno. Tak się cieszę z jej udanego domu.
  25. Nadziejko, pięknie dziękuję za kolejny bazarek.
×
×
  • Create New...