Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19199
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Bayton nie wie, że za niedługo jedzie na operację. Zajął kurom karton do znoszenia jajek i w najlepsze drzemał, mając za nic gniewne gdakanie, bo jest gluchy.
  2. Na zbiórce mamy już 1/5 kwoty :) Oby tak dalej!
  3. Dziękuję Tolu, bardzo zgrabnie ogarnełaś ten tekst pierwotny. Naprawdę zawsze można liczyć na Ciebie i ZEA. Jako, nazwę się "wolny strzelec" w pomaganiu, nie zrzeszona w zadnej organizacji, potrafię to docenić. Nie jest łatwo szybko uzyskac dla bezdomniaka bezinteresowną pomoc organizacji. Tu, na dogo zawsze mogę liczyć na wspólna pomoc. Dziękuję Wam wszystkim! Trzymajcie prosze jutro kciuki.
  4. Dr Wrzosek robi operację "gościnnie" w czyjejś klinice. Pieniądze mam pozyczone, na mojej głowie jest zwrócić 5000 zł. Nie mogłam jednak podjąć innej decyzji, tzn zaniechać operacji. Ma być na godz 13.00, bo wczesniej nie damy rady z powodu szkoły córki, więc to ostateczna godz., żeby go dowieźć i zeby doktor przygotował go sobie do operacji. Ma być na czczo.
  5. Poker, bardzo Ci dziękuję. Szczerze, to jeszcze nie spotkałam się dotad z takim kosztem hospitalizacji, zazwyczaj to koszt kilkudziesieciu zł za dobę. Jednak tez nigdy nie miałam takiego przypadku, no i operację dr Wrzosek bedzie wykonywać w cudzej klinice, w Orzeszu. Może to tez ma wpływ na taką cenę. Dziekuję, zaraz podeslę.
  6. ok. 5000 zł. Tamta organizacja drugiej zbiórki dotąd nie zrobiła. Mam od Oli tekst, który przesłałam własnie Toli. Tola zaproponowała, ze w tej sytuacji pomoze i na ZEA zorganizuje zbiórkę. W poprzedniej zbiórce została zebrana kwota 3000 zł (jeszcze przed odliczeniem prowizji), fundacja zapłaciła z tego 800 zł za tomografię, więc zostało u nich na koncie ok 2 tys. zł. Nie mam pojęcia ile wyjdzie za szpitalik, bo długość pobytu będzie uzalezniona od przebiegu operacji i tego, jak bedzie reagowac po niej. Przy 300 zł za dobę, starczyłoby z tamtej zbiórki na prawie 7 dni. Czyli do zebrania jest koszt przeprowadzenia operacji. Ślicznie dziękuję. nie ma na razie jeszcze zbiórki, Tola zrobi chyba jutro. Wolisz poczekać czy mam podac moje? Dostałam wpłate od Bou - 100 zł, dziękuję bardzo w imieniu swoim i Barytona. Juz zapisuje w rozliczeniu.
  7. Ślicznie Ci dziękuję za cheć pomocy. Już Ola, ktora posredniczy w transporcie, zaproponowała pozyczenie pieniędzy, tylko to jest spora kwota, która muszę jej zwrócić. Po operacji ludzie już całkiem stracą zainteresowanie, bo pies bedzie zrobiony. Najgorzej spłaca się takie długi, po czymś co juz miało miejsce. Tu niestety nie ma czasu na zbiórke przed zabiegiem.
  8. Faktura za badanie krwi zostanie pokryta z pieniedzy, jakie wpłynęły od rodziny Bostona na konto ZEA.
  9. Jestem załamana :( Operacja za kilka dni, a osoba z fundacji, która miała zrobić zbiórkę, nie odpowiada na kontakt. Potrzeba jeszcze zebrać ok 4000-5000 zł, w zaleznosci od ostatecznego kosztu operacji i hospitalizacji. Jestem całkiem bezradna. Tu, na dogo moge podac swoje konto, bo wstawię później rozliczenie, jednak publicznie zbierac na siebie nie mogę. Ta niemoc i upływający czas mnie obezwładniają. Z ostatniego badania krwi wyszło, że steryd obciązył Barytonowi wątrobe i nerki. Leków nie może więc wiele dłużej brać.Operacja jest kwestią życia lub śmierci. On próbuje biegać, cieszy się, wita nas i gości, których tez odprowadza az do bramy. Jest kontaktowy i towarzyski, jak mogłabym podjąć decyzję o tym, żeby go zabić, bo operacja przeprowadzona przez specjaliste jest droga?
  10. Tak, od razu zrobiłam filmik i potem kazdemu w domu pokazywałam. Dotąd nie jadła kurzej karmy, ale też zazwyczaj kury jedzą mieszankę ziaren dla gołębi, czasem tylko dostają ten granulat, a Linda na wózku moze nie poradzi tego wyjadać. Wtedy uciekła bez wózka, widocznie karma ma cos, co jej zasmakowało ;)
  11. Wczoraj zastałam taki widok po karmieniu kur. Oczywiście to chwila, mam tez filmik jak na łapach w kucki sie wtedy porusza wyjadając kurom jedzenie.To efekt ćwieczenia łap w wózku. Jestem zaskoczona. Nie liczyłam na to, ze nawet na taką chwile zobaczę Lindę stojącą o własnych siłach. w domu wybiera widać dla niej łatwiejszą opcję ciągnięcia łap za sobą, ale na twardym terenie wolała sie podniesć, niż je znowu ocierać do krwi.
  12. zapraszam na bazarek roslinny na operację: https://www.dogomania.com/forum/topic/352380-roślinki-na-barytona-do-030920/
  13. Do rozliczenia jeszcze musze dodać 95 zł koszt badania krwi przed tomografią. Niestety, nadal czekam na fakturę. Nie maja czasu mi w przychodni wypisać. Jak tylko dostanę, to tu wstawię
  14. Dostałam wiadomosć i prof. przeprosił za brak wcześniejszego kontaktu. Operacja Barytona znacznie przekroczy przewidywany przez nas koszt, wyniesie ok 5000 zł plus 300 zł za dobę w szpitalu w zalezności od tego, jak długo będzie musiał być hospitalizowany. Gdyby do tyg., to kolejne 2000 zł. Sama cena już podziałała trochę dołujaco, ale przez podany termin nie mogłam spac całą noc. Operacja jest przewidywana na 02.09. Bardzo proszę wszystkich, którzy są w stanie pomóc fonansowo lub bazarkowo Barytonowi o wsparcie. Dla niego ta operacja to kwestia życia. Z poprzedniej zbórki zebrało się 3000 zł, ale fundacja musi jeszcze odliczyc prowizję, bo zbiórka nie była dotad rozliczona. 800 zł zapłacili za badanie, więc zostanie ok 2 tys. zł.
  15. Mailowo kontaktuję się osobiście z profesorem, a telefonicznie tylko z rejestracją na klinice UP.
  16. Chciałam potwierdzic, ze z bazarku b-b wpłynęło na konto 123 zł. Ślicznie dziękuję b-b oraz licytującym.
  17. Odżyła, rozkwitła. W niczym juz nie przypomina wypłoszonej, zrezygnowanej suni stojącej zawsze w wejściu do schroniskowego pomieszczenia, zdystansowanej od ludzi, nieufnej, jaką zobaczyłam na pierwszych zdjęciach wstawionych na zamojski wątek przez Tolę. Teraz to prawdziwa bogini :)
  18. Dostałam nowe zdjęcia z domu Freyi. Jest szczęśliwa, wszystko u niej dobrze. Chyba nawet trochę za bardzo, bo widać po zdjeciu, ze utraciła swoją wilczakowatą smukłość i nabrała fałdek ;)
  19. Tak samo uważa Ola, która pośredniczyła w adopcji, że tak widocznie miało byc, bo już w schronisku cierpiał 4 lata od urazu. Teraz ma wreszcie szansę na życie bez bólu. Mam cały asortyment szczotek i grzebieni przy moich psach. Furminator tez mam, ale dr Olender powiedziała, że jego boili kazdy dotyk. Na badaniu wyszło, że nawet przy skręcie w prawo odczuwa ból, a niestety nie da się tego zrobic bez ruchu. Dlatego powiedziała, żeby odpuscić sobie na razie czesanie, dopoki pociski daja takie reakcje bólowe. Dziekuje, nie trzeba pilnie, bo nie dostalam żadnej odpowiedzi. Napisze jeszcze raz, żeby upewnic się, że moj mail dotarł. Zaraz podam na pw konto.
  20. Na początku wyglądał bardzo żałosnie. Trudno było na niego patrzec, było widac, że cierpi. Kiedy zobaczyłam go pierwszy raz w aucie przewoźnika to zwątpiłam, czy jego wzięcie, to był jednak dobry pomysł. Wg zmian na kręgosłupie dr Olender oceniła go na 10-12 lat, a teraz na badaniu w Krakowie lekarz wpisał 8 lat. Czyli chyba jednak wygląda lepiej i młodziej. No i szelki zrobiły się za ciasne ;) Nabrał na tyle kondycji, ze nauczył się sam poruszac po schodach w domu. Jak chce już iść do swojego pokoju, to wchodzi i czeka, aż mu otworzy się barierkę w drzwiach. Jedyny problem, że wychodzi mu na ten upał sierść, ale nie sypie się , tylko zbija w strączki, a czesanie go boli i nie mam tego robić.
  21. Dzisiejszy Baryton. Nadal czekamy na wiadomość.
  22. To on sam robił opis do badania. Wszystko jest dokładnie opisane, wstawiłam tu powyżej. Pewnie we Wrocławiu. W Krakowie jest najnowoczesniejszy w kraju tomograf. Na razie nic jeszcze nie wiem. Wynik dostałam mailem.
  23. Jeszcze rozliczenie za wyjazd - 40 zł bramki i 80 zł benzyna. Mąż zatankował za więcej, ale zużył za 80 zł, czyli suma wydatków 120 zł.
  24. Mamy wynik badania i jest mozliwa próba operacyjnego usunięcia pocisków. Już napisałam do dr Wrzoska, czekam na odpowiedź. 2020-08-14 Węgrzynek Jagna Baryton TK kręgosłup.pdf
×
×
  • Create New...