Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19285
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Myślę, że tak najrozsądniej. Dzięki wpłatom na moje konto kupiłam już dla 3 pierwszych jedzenie i testy na giardię. Jeszcze tylko badania kału na początek zostają. Pieniadze na koncie ZEA mozna przeznaczyć na potrzeby wszystkich szczeniaków, które przyjada, gdyby okazało się, że któryś ma jakieś szczególone wymagania czy wymaga leczenia. Moją trójkę i sunię Toli pokazałam na FB. Raczej zainteresowanie mierne. Nikt nie zgłosił się zainteresowany adopcją. Tam też podałam konto ZEA z dopiskiem "szczeniaki z Ukrainy". Na razie nikt nie zadeklarował wpłaty. Ludzie współczują, udostepniają, ale to tyle. Przepraszam, że swoje wpisy rozbijam na ileś postów, ale nie potrafię zrobić jednego z cytowanych wypowiedzi na różnych stronach ;)
  2. To jest kaszląca sunia. Nikt wczesniej się nie zgłosił do opieki nad nią, wiec zarezerwowałam ją w schronisku, że wezmę nastepnym transportem za miesiac, dwa ( termin w zalezności od ilości zebranych psiaków). Nie moge wziać do siebie kaszlącego psa, ale nie miałam sumienia zostawić jej tam na zawsze, skoro pozostałym pomagamy. Jesli Mruczka chce ją objąć opieka, to bardzo się ucieszę. Gdyby dziś okazało się, że może też pojechac do DT od Poker, to szybko zapytałabym Oli jak jej stan i jesli dobrze, to czy Amelia zgodzi się ją wziac jako piątą 10/11.04. Na razie nie mieszam w schronisku, jesli nie ma dla niej miejsca. Na pewno lepiej zeby została w schronisku pod opieką Mariny do nastepnego transportu , niz miałaby tu przyjechać sama do hotelikowego boksu. 3 doby transportu mogłyby pogorszyć jej stan, a hotelik i tak pewnie wtedy nie przyjąłby kaszlącego malucha. Tam ma opieke, weta i towarzystwo. Myślę, że pieniądze, jakie kosztowałby tu jej hotelik i leczenie lepiej przeznaczyć na dołożenie do jej płatnego transportu (250 euro). Ola na FB ma zorganizowany stały bazarek i prosi ludzi o wpłaty na opłacenie przewoźnika, ale transport 3 maluchów do mnie to już 750 euro.
  3. Do Anecik nie jedzie żaden maluch. Poker załatwiła dla swojej domowy DT, a sunia Toli przyjeżdża w tej sytuacji do nas. Na szczęście Kokos pojechał akurat do nowego domu. Ona przyjedzie drugim transportem, więc mam nadzieję, że do tego czasu uda mi się ogarnać pierwsze maluchy.
  4. Napisałam własnie do Oli pytanie, czy jakieś koty nie jada na Sląsk. Jesli nie, to już poprosiłam mojego meża, żeby jechał odebrać sunię Toli i Twoją do Bochni. To musi być transport na telefon. Amelia nie może zostać z autem pełnym zwierząt. Da znac po przekroczeniu granicy. Od nas jest 170 km w jedną stronę do Bochni. I tu nie bardzo na razie jest dalsza opcja. Czekam aż maluchy przyjadą, żeby zobaczyć w jakim są stanie. Wówczas jestem umówiona na wideorozmowę z tą kobietą, która czeka na małą sunię od początku. Chcę wiedziec na czym stoję w trakcie rozmowy, o czym powiedziec, o co zapytać w zalezności od tego, jaka bedzie mała. Jeżeli wszystko bedzie ok i przyjedzie do nas, to myślę że na pewno zgodzi się ze sobą zabrać drugiego szczeniaka przynajmniej w okolice Wrocławia.
  5. Ojej, tyle postów. Jest trochę inaczej. Do mnie dziś w nocy przyjeżdżają. Odbieram je od przewoźnika w Katowicach piesek i dwie czarne sunie. Tym założę wątek.
  6. To daj prosze jutro znać, a ja zapytam Olę. Tez dziś nie chcę jej psuć jednego z niewielu wolnych, światecznych dni pytaniami o szczeniaki.
  7. Dla pewności, chodzi Ci o to maleństwo? Jak widac na pewno nie jest dzika, bo patrzy wyczekująco w aparat.
  8. ślicznie dziękuję w imieniu opiekunów maluchów. Myślę, że najlepiej podam konto fundacyjne, a z niego pieniądze moga byc rozdysponowane wg potrzeb. Bardzo prosze tylko o dopisek w tytule "szczeniaki z Ukrainy", żeby ułatwić ksiegowanie. Zamojska Fundacja dla Zwierząt i Środowiska ZEA Konto: 97 2030 0045 1110 0000 0200 1700
  9. Tam szczeniak nigdy nie bedzie sam, jest niestety jeszcze wiele maluchów. W sumie to pokazałam tu ich dziesięć, więc i tak dodatkowe piesek i sunia tu pokazane zostają w schronisku. Chodzi Ci pewnie o tą malutką kaszlacą suczkę? Nie wiem, czy ona może już jechać. Transport płatny,z którego ja odbieram 3 maluchy juz raczej wyjechał, bo mają być w nocy z poniedziałku na wtorek. Przez Ukrainę, do granicy jadą 2 doby. Byłoby super, jakbyś wzięła ją pod swoją opiekę a Poker dała radę załatwić miejsce. Wtedy zapytałabym Oli, czy mała może już jechać i czy Amelia może ją jeszcze zabrać.
  10. Sunia, tu nazwana jako Siódma, nie może teraz przyjechac, bo rozkaszlała się. Zamiast niej przyjedzie piesek, a ona za miesiac lub dwa ma przyjechac kolejnym płatnym transportem. Niestety, nie możemy ryzykować ani jej zdrowia w transporcie min. 3 dobowym, ani zdrowia pozostałych, które z nią miałyby jechać. Mam nadzieję, że wyadoptuję z Waszą pomocą maluszki do tego czasu. Już ją od razu zarezerwowałam. Na więcej szczeniat nie znalazły się miejsca. I tak sytuacja się pozmieniała, ale szczeniaki zostały juz zarezerwowane, więc musimy jakoś sobie poradzić, żeby ich i osób pośredniczących w adopcji nie zawieźć.
  11. Na zdjęciu był chyba świeżo po nałożeniu szelek, stąd ta mina. Szelki były potrzebne szybko, kupione przez internet doszłyby pewnie po świętach. Uczuliłam pania, żeby w sklepie sprawdziła, czy przy pociagnięciu nie przesuwa się taśma, bo czasem są tak beznadziejne, że same przy ruchu się przesuwają. Dam znac, żeby z powrotem mu założyć obrożę, bo była mocna i dobra. Mam szelki od Lindy, ale Kokos naprawdę się nieźle odkarmił na tych przygotowywanych posiłkach, więc nie wcisnąłby się w nie. Miałam gdzieś jeszcze takie duże, ale na szybko nie potrafiłam znaleźć. Zresztą rozmawiałyśmy o jego wadze. U nas raz dziennie jadł przygotowany posiłek, bo nie chciał za nic z niego zrezygnować, a moje stare duże psy są tak nauczone jeść i szczekaniem dopominają się jedzonka o okreslonej godzinie. jednak wkrótce trzeba go bedzie przestawić na suchą karmę lub kontrolowac porcje. Teraz jest w sam raz, gdyby więcej przybrał, to już może miec problem z nadwagą, a wiadomo że przy duzym psie, nie jest to obojętne dla stawów. Teraz ma w klatce 77 cm obwodu. Jest piękny i okazały, więc są zainteresowani. Choć przyznam, że pierwszy raz spotykam się z takim zainteresowaniem dużym, starszym psem. Zazwyczaj nawet w typie rasy kilkulatki nie mają za dużego wzięcia. Kokos miał naprawdę szczęście w nieszczęściu. Przez to, że tak nagle schudł w tak krótkim czasie, diametralnie odmieniło się jego życie. to w sumie 2,5 mies, a nie przypomina w niczym tego smutnego szkielecika z kojca.
  12. Dostałam zyczenia z domu Kokoska i nowe wieści. Wczoraj był na zewnątrznym na spacerze, ładnie szedł i nawet trafił do domu. problemem były szelki, bo trudno tak duże kupić w sklepie stacjonarnym, ale udało się zdobyć jedne. Nie najlepsze, ale zawsze bezpiecznie może poznawac świat.
  13. Wczoraj kupilismy 3 testy na gierdie dla maluchów, wstawiam paragon.
  14. Transporty są w miarę regularnie organizowane, więc zawsze jak cos, to może jakis psiak przyjechać.
  15. Nie, dotąd rozmawiłam z Anetą tylko przez telefon i widziałyśmy się przy przekazywaniu transportowanych przez Nich psiaków do Katowic. Miejsce dla suczek załatwiła Poker. Ja zadzwoniłam do Anety ustalić, czy dadzą radę odebrać sunie z Bochni. Rozmawiałysmy długo i była to sympatyczna rozmowa. Zgodziła się też ewentualnie odebrać i przetrzymać dwie sunie jadące do innego hoteliku, gdyby tamte osoby miały problem z dojadem do Bochni. Rozmawiałysmy też o szczeniaczce od Toli, że gdyby mieli problem z jej lękliwościa, to zeby Aneta dała mi znać, to weźmiemy ją na BDT. Nie chciałam tego robić od razu, bo nie chcę się porywać z motyką na słońce. Przy jednym Armandzie rano jak wchodziłam do pokoju, to miałam kupe na stole, trzy na kanapie, wyrzucone ksiażki z regału i wszystkie ogryzione, wyciagnięte siano z klatki królika. Co do maluchów, jesli będą zdrowe, to jedna pojechałaby do DS, a dwa zostaną. Gdyby jednak był problem z biegunkami, to nie poradziłabym sobie z czterema. Ustaliłysmy to więc z Tola jako ostateczność. Wiem, że Armand w nowym domu nadal miał problem z lękliwością wobec obcych osób, więc i Tolę i Anecik uprzedziłam o tym. Jak przyjechał to siusiał ze strachu, kiedy do niego zwracałam się czy chciałam pogłaskać, godzinę drogi z Katowic spędził u mnie pod pachą stale jojcząc. Chodził za mną krok w krok po domu, stale brałam go chociaz na moment na ręce czy głaskałam i przytulałam, zeby "odczulić". Te szczeniaki są w wieku 3,5-4 mies., więc tu liczy się praktycznie każdy dzień na socjalizację, żeby cos wypracować. Gdyby opiekunki suczek zadecydowały o jakiejś zmianie, to prosze o info na tel.
  16. Tak, jak Poker napisała jadą do Anecik. Z tego, co słyszałam, Szafirka nie przyjmuje szczeniat.
  17. Decyzję musiałabyś podjąć jak najszybciej, bo Ola musiałaby prosić Amelię o zabranie jeszcze jednego szczeniaka 10/11.04. Ten transport nie jest odpłatny. Moje jada 05/06.04. komercyjnym transportem ( 1100 zł od każdego) Wszystkie szczeniaki sa zaszczepione. Marina nie chce psuć sobie opinii i nie wysłałaby za nic szczeniaków bez szczepienia. Nie wysyła ich zazwyczaj prywatnym osobom, tylko głównie do zapsionych DT, organizacji i hotelików. Stąd np dała znac, że podpalana jasna sunia kaszle i wysłała fotki kojejnej tójki do wyboru.
  18. Nie róbcie MRI byle gdzie. najlepiej napisac maila do prof. Wrzoska z prośba o konsultacje wskazanie miejsca, gdzie radzi zbadać. Dr Olender wysyła do najbliższego ośrodka, ale widziałam stamtąd tak beznadziejny opis, że nijak nie miał się do rzeczywistości. Nie liczy się sam sprzet, ale osoba która odczytuje badanie. Ja nie mam tu żadnego zaufania. U skatowanego szczeniaka, któremu porobiły się krwiaki w mózgu objawem był wypływ ropy wkoło gałek ocznych, więc tez myslę, że w sytuacji Dunaja takie badanie to koniecznosć.
  19. Tak wtedy przyjadą hotelikowe, bo wczesniej na świeta mają w hoteliku miejsca na komercyjne psiaki zarezerwowane. Dlatego tak podzieliłysmy z Ola transporty. Kaszląca nie przyjedzie ze względu na bezpieczeństwo reszty szczeniąt i psów u mnie i w hotelikach. przyjedzie do mnie dopiero po wyleczeniu. transport minimalnie trwa 3 doby, więc nie mozna ryzykować zdrowia pozostałych i ewentualnego pogorszenia u niej.
  20. Swietnie, zechcesz pomóc. Może na razie wstrzymaj się z wyborem szczeniaka do pomocy, bo może się okazac, że któryś bedzie wymagał np badań czy leczenia. Wtedy dodatkowe środki bedą jak znalazł. Lista nigdy nie jest zamknięta ;) jest ich tam tyle, ze zawsze któryś może wyjechać. Tylko nie zgłosił się nikt jako opiekun dla siódmego szczeniaka, który wziąłby go pod swoje skrzydła. Dlatego zdecydowałam się na trzeciego malucha. Nastepnym płatnym transportem może wyjechać Siódma ( o ile wyadoptuję "moje" maluchy) i kazdy z innych psiaków. Nie wstawiałam wczesniej zdjeć dwóch szczeniat, które nie mają gdzie przyjechać. Może zamiast wspierać któregoś z wybranych już szczeniat spadkiem, chciałabys zaopiekowac się którymś z nich? Pierwszy to piesek, druga sunia. Są zdrowe i mogą wyjechać. biała koteczka jest w krytycznym stanie. gdyby był opiekun i miejsce, to może Amelia dałaby radę wziać 5 szczeniaka.
  21. Twój opis Kokosa idealnie go odzwierciedla. Dostałam dziś wiadomość, że Kokos ma się dobrze. Czekam na jakąś foteczkę, bo pani ma chyba trudność w przesłaniu.
  22. Wszystko się pozmieniało, juz pisałam powyżej. Jadą dwoma transportami - 4 maluchy do hotelików 10/11.04, a 3 szczeniaki do mnie juz niestety płatnym przewoźnikiem 05/06.04. zazwyczaj dojeżdzają nad ranem, stąd łamane daty. Dziękuję bardzo, oby były w dobrym stanie i nie było potrzebne sporo pieniędzy. Gdyby tak było, to Siódma byłaby juz zabezpieczona jak bedzie mogła jechać. Rzeczywiście ;)
  23. Na razie nie jest źle. Jeszcze tęskni i próbował szukac drogi powrotu "do domu", ale je i pije, wiec nie jest najgorzej. Ma wszystko zabezpieczone, Panstwo wiedzą, że potrzeba czasu. Fajnie, ze nie oczekują cudów od razu i są cierpliwi oraz wyrozumiali. Ma już zrobione zakupy. Ponoć do wieczora krążył i dopiero ok 23.00 połozył się. dziś wysikał się w domu, ale to pewnie ze strsu, bo noirmalnie był pierwszy do pokazywania przy drzwiach, że chce wyjść. Na odpoczynek w ogrodzie wybrał sobie tuje przy drodze, pani powiedziała, że jeszcze nasłuchuje tam nadjeżdżajacych samochodów. Serce boli i mi go zal, ale taka jest kolej rzeczy. I tak lepiej teraz, po ponad 2 mies. pobytu u nas, bo im byłby dłużej, tym byłoby mu trudniej. jak na razie wszystko jest dobrze.
  24. Chciałam bardzo podziękowac Helli, która mim o że objęła opieką jedną z suczek, to na te 3 maluchy przysłała mi 300 zł. ślicznie dziękuję. Kupiłam za to dietę Intestinal na biegunki 10 kg i 5 puszek na mieszanie z suchą. Zapłaciłam 257,34 zł Nie potrafię wstawiac na dogo skanów, to zrobiłam zdjecie po zakończeniu płatności na allegro. dziś podjechałam po karme do paczkomatu. czekam już na poniedziałek :)
×
×
  • Create New...