Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19196
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Za to kocie wiesci są bardzo złe. Ponownie bardzo rozchorowała się skatowana biała koteczka. Musiała pojechac na kolejne badania. Mam nadzieję, że uda sie ja uratować. To tylko ona miała pierwotnie do mnie przyjechać z Amelią. Chciałam ewentualnie za nią, gdyby nie mogła przyjechać, wziać cudnego kota z nowotworem, ale wyszedł mu dodatni test FIV. Tak jest mi przykro.
  2. Ola pośredniczy w adopcjach, mieszka niezbyt daleko od nas. Tu na dogo też się pojawiała, jednak ma tak duzoswojej pracy, w weekendy szkolenia i tyle poświeca czasu na pośredniczenie miedzy stroną polską a schroniskiem, że raczej teraz tu nie zagląda. Marina ma syna nastolatka i ze zdjeć wiem, że małego chrześniaka. Ola pisała też, że Marina wkrotce bedzie miec urodziny i gdyby ktoś dał rade zrobić jej jakiś drobny prezencik, to będzie miły gest. Czasami zastanawiam się, kiedy i czy w ogóle Marina ma jakies życie. Dopiero pare dni temu wróciła z transportu psiaków. ledwo przyjechała po tych iluś dniach, to juz jest zalana obowiązkami. Przypadki jakie trafiają mnie pojedynczo załamują, a jak ona na żywo i w takiej ilości ogarnia, to nie mam pojęcia.
  3. Własnie przedół godziną napisałam do Oli prośbe o jej rezerwacje, bo jest w moim burym typie. Dziś śmiałysmy się z Olą, bo obstawiała że ją jako pierwszą bede chciała wziać. Zapytam o mozliwość transportu wszystkich. Nie mam pojęcia co z klatkami. Ja kupowałam Ataxę i Advocate te dla największych psów. Chyba tylko u weta mozna to kupic.Jutro zadzwonię do Amelii i jak coś podam Ci tel na priv. Do Amelii najczesciej pisałam, bo zazwyczaj nie mogła rozmawiac. Ola odpisała: ubrania raczej sportowe, bielizna, skarpety. Preparaty na pchły, najlepiej wcierki, podkłady. To najpotrzebniejsze.
  4. Tez Cię ujęło to spojrzenie? Już ją dziś i tak zarezerwowałam, bo nie mogłam zrobić inaczej. Zapytam jutro Amelii, bo wiem, że ona duzo pracuje i jeździ, nie wiem, jak z kurierem. Karmy nie wolno przewozić. Wcierki na pasozyty bardzo sie przydają, bo tam jest dirofilarioza latem. zapytałam Olę o materiały opatrunkowe, dam znac, jak odpowie. Co do wieku, nie dowiem się. trzeba sprawdzać po mleczakach, jak beda na miejscu. Przyjadą ok 11.04, jada tranzytem, więc dojadą. Dodam info w tytule. Może ktoś jeszcze zaopiekowałby się tą ostatnią rudą?
  5. Byłoby super, gdybyś zaopiekowała się którąś i zapytała Anecik o miejsce. Zaraz wstawię trzecią. Tak, to wszystko sa szczeniaczki. tylko te trzy są większe od tamtych, przynajmniej tak mi się wydaje po zdjeciach. Tak, przydałyby sie ciuchy. Ola niedawno prosiła własnie na FB o nie zniszczoną odzież, bo Amelia może ze sobą zabrać jak pojedzie. Tam potrzebne jest praktycznie wszystko, jak widać. Mogę podać adres do paczkomatu i dac znać Amelii, gdybyś dała radę wysłać. Ja bedę wysyłać preparaty odzywcze dla tych najsłabszych. Co dzień przychodzą kolejne w koszmarnym stanie.
  6. Sunia druga - dla mnie boska. W moim ulubionym typie. Niestety, musi pozostac w schronisku,nikt jej dotąd nie chce, a ja juz nie mam jak jej sama pomóc. Gdyby ktoś chciał ją objąć opieką i gdzies umieścić czy dac BDT, to ją zarezerwuję. Z aktualnego info - w schronisku aktualnie przebywa ok 630 psów :(
  7. ok. 11 kwietnia. Niestety, nie mogę zaznać spokoju sumienia. Ola dosłała mi kolejne fotki suczek do wyboru. Myslalam, że znajdziemy DS tej małej jasnej podpalanej suni od razu, bo zainteresowanie było nią ogromne, ale większosc nie jest godna uwagi, z tych pozostałych takich sobie niestety nikt już nie odesłała nawet ankiet, a jedna pani chce zdjecia i filmiki, jak sunia juz bedzie w Polsce. Nie chciała się na nią od razu zdecydować. Tym sposobem z 4 suczek, jest 7. Na pewno już tych 4, które miały przyjechać nie zmienimy wyboru i one przyjeżdzają do Polski. Gdyby jednak ktoś tu chciał objąć opieką którąś z dodatkowych i znalazł by się miejsce w hoteliku, to byłoby super. Sunia pierwsza o rozbrajającym spojrzeniu. Nie da się oprzeć temu dziecku.
  8. Dziękuję pieknie, chciałam potwierdzić wpłatę 150 zł, która mam na koncie. No, niestety, Borys jakoś nie ujmuje ludzi. Nie jest za chetnie udostepniany i jego ogłoszenie na OLX mimo ze wyróznione, też nie cieszy się zainteresowaniem. Szkoda, taki fajny pies.
  9. Tak, największym problemem był brak miejsca. Jednak uda się pomóc wszystkim czterem. Dwie czarne przyjada do mnie, a dwie pozostałe pod opiekę innych osób. Jestem przeszczesliwa, bo wszystkie nie są zbyt urodziwe i bez szans na adopcje na miejscu. Utknęłyby tam na lata, a najmniejsza już widac, że jest w bliznach. Dziekuję za odzew i zainteresowanie praktycznie w ostatnim momencie. Muszą mieć komplet dokumentów, więc to był ostatni moment na decyzję. Udało się tez je zarezerwowac i Marina je zawiezie pod granicę, a stamtąd zabierze Amelia od krakowskich kotów. Szczególnie jej jestem wdzieczna, bo początkowo zgodziła się dla mnie dodatkowo przywieźć ta białą skatowaną kicię, a teraz doszły jeszcze 4 psy. Ma święte nerwy kobieta ;) Z granicą tez nie powinno być problemu, bo mimo że zamknięte, to tranzyty przejeżdżają i tak właśnie one mają przyjechać. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze.
  10. Nikt niestety, nie odezwał się z moich desperackich ogłoszeń Barytona i Borysa. Nikt tez nie jest zainteresowany suniami. Tak mi ich szkoda :(
  11. To nie frustracja, tylko kontemplacja otaczajacej mnie rzeczywistosci. Życie niekatolika w katolickim, niby stale i zewsząd prześladowanym chrzescijańskim społeczenstwie. Dopóki owce same nie zaczną myśleć, tylko beda beczeć za pasterzem, to tak bedzie tu nadal. Szkoda, że nie znam żadnego. W sumie to wiem o dwóch przyzwoitych księżach KK ( w tym jeden nie żyje) i mam szacunek do obecnego katolickiego Papieża. To tyle. Reszta, w tym moje podatki nie są zalezne ode mnie. przykro mi, ale nie doszły mnie słuchy o innych naprawde przyzwoitych pasterzach. Może przez to, że nie oglądam TVP ;) Niedawno zadzwoniła do mnie koleżanka hodowczyni szukając pomocy dla porzuconego psiaka. mieszka na totalnie katolickiej wsi. W swojej głębokiej naiwności poszła do ksiedza z prośbą o ogłoszenie z ambony info o psiaku w potrzebie. Została nie tylko wyśmiana ale i ksiadz był zbulwesowany jej psośbą. Jak to pies? z ambony? w czasie mszy? Klapki pewnie jej nie opadły i tak, ale mam nadzieję, że może choć oczy przetarła.
  12. Tak i dlatego dodatkowo bulwersuje fakt, że nic nie da się zrobić i nie poniosa konsekwencji. Ta rodzina ma już nastepnego pieska tej rasy. Od tego czasu nie sprzedajemy szczeniat do rodzin z małymi dziecmi ( tam były bliźniaki ok. 5-6 l.) najgorsza jest świadomosć cynizmu niby normalnej rodziny, która musiała przeciez wiedzieć, że nawaliła i tak doszła do wniosku, ze warto wyciągnąć kasę od hodowcy, nie dostrzegając winy po swojej stronie. Zero refleksji, skrupułów. zwykłego ludzkiego poczucia przyzwoitości. Szczeniak leżał dwie doby bez środka przeciwbólowego i kroplówek u nich w domu, bo nie opłacało im się kontynuowac leczenia. Życzę im tylko, żeby dzieci w przyszłosci odwdzięczyły się im tym, co wyniosły od rodziców i na starosć potraktowały ich w ten sam sposób. Tydzień opiekowałam się tym maluchem 21 godz. na dobę. naprawdę nie życze tego, co doświadczyłam najgorszemu wrogowi. Wyobraźcie sobie, że przy opisywaniu wyniku sekcji płakała kierowniczka w ZHW. Ona przez lata pracy dokonała tysiące sekcji, ale tak nią ten przypadek wstrząsnął. Z pierwszą cześcią wypowiedzi zgodze się, ale z druga juz nie. Niestety, ale większosć polskiego społeczeństwa to stado owiec ( żeby nie napisać baranów), które idą za slowem swojego pasterza. Naprawdę bardzo pomógłby głos pasożytów, których karmi wbrew własnej woli CAŁE polskie społeczeństwo. osobiście uwazam, że lepsza jest eutanazja niż wieloletnie konanie na łańcuchu, w głodzie, brudzie, zimnie, poniżeniu i czesto katowaniu, jaką funduje swoim zwierzętom często polska ludność. Ostatnim przykładem jest nagonka na wilki. Cała moja okolica jest "przerażona" i chyba tylko mnie ucieszyły wilcze tropy w poblizu. Wreszcie wrócił naturalny drapieznik. oczywiście w lokalnych gazetach same przerażone Czerwone Kapturki. Hodowcy owiec w szoku, bo sytuacja zmusza do zabezpieczenia terenu. sztuczna nagonka i wywiady z wiesniakami, jak to bardzo się boją. Ostrzezenia, że wilki porywają psy na łańcuchach. wszysto po to, żeby usankcjonowac odstrzał wilków. Weź buraku swojego psa do domu, ogródź teren dla stada owiec. Nie licz tylko na dotacje UE i rekompensaty od Związku łowieckiego, ale daj coś od siebie. Osobiście, jako nigdy nie związana z KK uwazam, że jednak jego funkcjonariusze mieliby wielki wpływ na poprawę stanu zwierząt w kraju, gdyby tylko oderwali się od koryta i dziecięcych majtek. Dla wielu ludzi są nadal autoryrtetem moralnym. jednak zamiast tego, co jakiś czas jestesmy raczeni zbiórkami pieniędzy na ratowanie psów odebranych od księży. Mieszkając w Katowicach nie dostrzegałam problemu, ale żyjąc teraz na wsi otwieraja mi sie oczy i to szeroko. Niedawno pani z koła emerytów zbierająca kase na to koło, teęknie patrząc na kościól za polem powiedziała mężowi, że my to mamy się szczęście, bo mamy tak blisko do kościoła - tylko przejść przez pole. Nie przyszło jej nawet do głowy, że na rdzennie protestanckim terenie ktoś może nie byc teraz katolikiem i nie marzyć o dostaniu się to tejże światyni. Temat może ogólny, ale związu z podejściem okolic zamojskich do kwestii zwierząt, jednak powiązany.
  13. Pozbądź się złudzeń. Odebraliśmy półrocznego szczeniaka skatowanego, za którego włascicielka chciała od nas wyłudzić pieniądze na zakup nastepnego, sugerując wadę wrodzoną. Psa z urazem i obrzękiem pnia mózgu ( śmierc mózgu) diagnozowaliśmy u neurologa. Po eutanazji miał robioną sekcję w państwowym ZHW uprawnionym do sekcji sądowych, która potwierdziła urazy mózgu, liczne złamania w całym ciele, nie wadę wrodzoną. Na wszystko dokumentacja, opisy wizyt u specjalisty z podaną godziną, filmy dokumentujące wszystko od momentu odbioru psa, po którego mój mąż oczywiscie musiał sam pojechac. Wyniki przeswietleń stwierdzające złamania w różnym stopniu gojenia, czyli wystepujące co jakiś czas w ciągu tych kilku miesiecy pobytu w nowym domu, a nie jednorazowo. Dowód w postaci korespondencji, że właścicielka zaprzestała leczenia psa, podawania mu środków przeciwbólowych i odżywiania dożylnego, skazując go na cierpienie i powolną śmierć, jednoczesnie nie poddając sugerowanej przez lekarzy eutanazji ( żeby nie stracić pieniędzy, które chciała od nas wyłudzić). Do tego dowód na wczesniejsze zatrucie psa na skutek braku opieki. Wszystko prowadzone przez prawnika specjalizującego się w znęcaniu się nad zwierzetami, a prokuratura wrocławska nie dopatrzyła się przestepstwa. Odrzucili zażalenie. Uznała to jako prawdopodobne wypadki, bo brak jest dowodów na celowe znęcanie się. Mało tego, napisali, że skoro hodowca sprzedał psa, nie może być oskarżycielem. Jesli nie hodowca przejmujący się losem szczeniaka którego powołał na świat, to niby kto miałby zgłosić popełnienie przestepstwa w tej sytuacji? Czysty absurd, bo nawet umowa z kupującym zawiera jego zobowiązanie do zachowania psa w zdrowiu i zapowiada ew. konsekwencje, jesli naruszy umowę. Polskie prawo w kwestii zwierząt to moim zdaniem najczęściej kpina. Dopóki ludzie bedą siedziec w kościołach i dawać sobie zaczadzać mózgi tym, że niby moga wszystko i królują nad wszelkim stworzeniem, to nic się nie polepszy w tej kwestii. Skoro np niedawno była sprawa, gdzie matka wysyłała księdzu gołe zdjecia swojej niepełoletniej córki czy całe wsiowe społeczności piętnują ofiary pedofilii kleru i uważają, że ksiądz tez człowiek, to jak mówić o sprawiedliwości w polskim społeczenstwie w stosunku do zwierząt? jesli nawet praw własnych dzieci nie potrafią uszanować.
  14. Jest i ich siostra, której nikt nie chce. Gdyby ktoś tutaj chciał ją wziać pod swoją opiekę, to pewnie mogłaby przyjechać bezpłatnym transportem z moimi. I dostałam jeszcze foteczkę jasnej, też przez nikogo niechcianej suni. Pokazuję ją na FB, ale bez odzewu. Raczej więc obie nie wyjadą ze schroniska :(
  15. Dostałam dziś fotki szczeniat. To suczki, które zarezerwowałam. malutka, którą chciałam na samym początku jest już niestety chyba z bliznami.
  16. Dziękuję bardzo :) Wpłaciłaś na konto ZEA czy moje? Jesli fundacyjne, to poproszę Tole o sprawdzenie konta.
  17. Tysiu, a dałabyś radę zrobic mu tekst na olx na podstawie informacji z mojego ogłoszenia? Warto ogłosić go tez gdzies bliżej.
  18. Ogłosiłam Borysa na OLX na Wrocław i na ponad 30 grup pomocowych na FB. Trzymajcie prosze kciuki. Zrobiłam tez ogłoszenie Barytonowi.
  19. Dziękuję bardzo, zaraz dodam w rozliczeniach na pierwszej. Anula dziękuję za wpłate.
  20. To karma bytowa z kaczką, po zalaniu ciepła woda tworzy się sos. Nie mam pojęcia, czy przy cushingu zmienia się dietę, musiałabyś zapytać weta. Jimmy przy niedoczynności ją jadł, ale on miał idealne wszystkie inne parametry. Schroniskowe ją bardzo lubią i jedza na sucho. Amely bez niej nie funkcjonowałaby, nie tknie się zadnej innej, choćby o wiele droższej i lepszej jakościowo suchej karmy. Raz dziennie musi dostac miskę. Natomiast u moich rasowych nie sprawdza się, bo wzmacniaja się po niej plamy łzowe i wychodzi pigment na włosie u maltanczyków. Jednak tak samo im smakuje. Dosypuję trochę do ich mieszanki karm.
  21. ślicznie dziękuję. Potwierdzam wpłatę 100 zł na kotkę, bo już wiem, że to dziewczynka. Jednak ponoć jest w tak złym stanie, zaropiała, że nie wiadomo czy uda się ją wysłac w kwietniu. Mam nadzieję, że tak, bo myslę że tu ma większe szanse na porządne leczenie, niż tam. Wątpliwością opiekunki jest też to, ze nie była nigdy szczepiona, ale moje koty są wszystkie zaszczepione i niewychodzące, więc myślę że ryzyko panleukopenii tez u nas jest nieporównywalnie małe w stosunku do miejsca, gdzie stale trafiaja kolejne koty. Jednak to do opiekunki od kotów należy ostateczna decyzja, ma sie odezwać w kwietniu. Gdyby ta mała nie jechała wtedy, to wezmę innego kociaka. Choc mam nadzieję, że jednak ją wyśle, bo nie dosć, że transport darmowy, to nie przez przewoźnika, tylko dziewczynę z fundacji, która tam jedzie. Tam mi mała utkwiła w sercu, że to jej chciałabym pomóc. Zrobili jej test na białaczkę i wyszedł ujemny.W wolnej chwili założę watek, tylko chcę wiedzieć jakiej płci są szczeniaki. Z 50 zł, które przelałaś na Armanda opłaciłam : wyróznienie OLx 13 zł test na giardię - ujemny badanie kału - czysty. Zostawiłam paragony, ale gdzies je schowałam z paszportem i musze znaleźć, bo totalnie nie pamiętam gdzie. Jak tylko znajdę, to tu wstawie.
  22. Chciałam bardzo podziękowac Pani Ani za kolejną wpłatę 19.03 na kojec Borysa 100 zł. na pierwszej stronie uzupełniłam już rozliczenie.
  23. Nie miałam czasu zaglądan na wątki, a tu taka niespodzianka. domy dla obu dziewczyn :) Rewelacja, bardzo się cieszę. Duszka jest boska.
  24. Dziękuję bardzo. Tolu, moglibyście z pieniędzy nazbieranych u Was na niego kupić mu worek Josery Festival? Chyba, że ja kupię na allegro ? Bardzo mu smakuje i jak tylko się dorwie, to siedzi z nosem w worku. Tę karmę woli nawet czasem od gotowanego jedzenia.
×
×
  • Create New...