Jaaga
Members-
Posts
19285 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Kiedy szukaliśmy domu to tez trafiliśmy na taki, gdzie zmarl właściciel, a rodzina zostawiła psa na łańcuchu przy stodole i tylko przyjeżdżali go karmić. Od razu zaznaczyli, ze go nie wezmą, tylko jest do przekazania z domem. Bardzo było mi go żal, ale nie miałam gdzie wziąć, bo sami szukaliśmy domu ze względu na psy. Doprowadza mnie do furii takie podejście; dom czy pieniądze to chętnie się dziedziczy, ale przyzwoitości brak, żeby zaopiekować się zwierzakiem zmarłego krewnego. Dobrze zrobiłaś, bo to żadna wartościowa znajomość.
-
Wszystkie dotąd przyjeżdżały wykastrowane, oprócz szczeniat. Jeśli byl w boksie ogólnym, to tak zakładałam, jednak nie byłam pewna. Jest rewelacyjny, tylko mam za duże zdjęcia, żeby tu wstawić. Biedny musiał się bardzo męczyć z wyłysieniami, świądem i filcami. Jest spłoszony w domu, na spacerze czuje się pewniej. Jakby się zmieniała mu osobowość w zależności od miejsca. Nie wiem tez co zrobić z jego futrem. Ostrzyżony będzie przez miesiące odrastać, jednak od barków jest cały w zbitych filcach. Nie ma prawie sierści luzem, tylko ta sfilcowana.
-
Tez tak myślę. Wiele zadbanych psiakow w schroniskach jest oddanych przez krewnych zmarłych czy chorych osób. Obie sunie są zadbane i widać, że mialy domy. Ta ciemna chyba jeszcze ma szansę na nowy dom, ale jasna nie bardzo. To typ znikajacy wśród innych. Ten czarny psiak wygląda hak mniejszy nowofunland.
-
Jaka poczciwina. Ona raczej nie ma szans na adopcję. Jednak taka dorodne, widać że miala dom. To proszalne spojrzenie...
-
To tez nie jest jakiś wyznacznik, bo Freya nigdy nie podchodziła w schronisku w poblize siatki. Zawsze w oddali , przy baraku z dystansem do ludzi i psów. Przez to zresztą nie zdecydowałam się jej wcześniej wziąć i spędziła tam jeszcze kilka miesięcy. A w domu okazała się tak kontaktowym, bezstresowym i bezproblemowym idealnym psem.
-
Zdecydowanie, bo Marina zabiera do siebie praktycznie tylko okaleczone i chore psy. Nie ma miejsca na zdrowe. Wiem, ze czasem sterylizują wolnozyjące suki i muszą je wypuszczać z braku miejsca. Mały jest od łopatek całkiem w filcach, a sierść od spodu jest zrudziała. Jest wykastrowany. Jak wchodzę to on stara się wręcz nie oddychać, tak się boi.
-
Kurcze, zapomniałam wziąć z Katowic aparatu, wzięłam sam kabelek. Telefonem nie nadążam za Ritą. O ile Mimi jest mega fotogeniczna, to Rita wychodzi na zdjeciach jak Margo; nijako. Zdjęcia są rozmazane lub prześwietlone. Domowe pewnie wyjdą jeszcze gorzej, niż ogrodowe, bo nie ogarnę jej w bezruchu. Chyba lepiej zostawić ogłoszenia Mimi i mówić o Ricie.
-
Ależ ja się nie załamuję. Po prostu nie chcę, żeby ktoś miał poczucie, że gdzie indziej byłoby lepiej Suvi i mogłaby robić szybkie postepy, jestem więc otwarta na sugestie o zmianie miejsca. Mam akurat teraz ograniczone mozliwości przez problemy z dzieckiem i większosć czasu Suvi opiekuje się mój mąż, a ona znacznie gorzej reaguje na mężczyzn. Ja będę dyspozycyjna dopiero po zakończeniu roku szkolnego, czyli za tydzień. Dlatego jestem otwarta na chęć zmiany miejsca do kogoś, kto ma więcej czasu, mozliwości i doświadczenia. Tym bardziej, ze pobyt u nas jest płatny, wiec rozumiem, że brak postepów może rodzić zniecierpliwienie. Raczej nikt nie spodziewał się, że będzie aż tak zdystansowana. Ja widziałabym ją u WiosnaA, bo zauważam, jakie są zmiany u psów, które ma i uważam, że ma rewelacyjną intuicję. Natomiast wiem już od opiekunki Suvi, że WiosnaA jej nie weźmie. Sama mam dzikiego Jimmiego, który jest u nas już kilka lat. Normalnie funkcjonuje w domu, przechodzi koło nas, reaguje na imię, tylko nie daje się dotykać. Jest to mozliwe jedynie w aucie. Tam moge go wyczesać, lekarz przebadać, zaszczepić. Jimmi jest wszędzie obecny, ale przez te lata u nas nie cieszy sie na nasz widok, nie podbiega do ręki, nie macha ogonem. Jest zawsze pare kroków za innymi psami i obserwuje. To po prostu zwierze, które pierwsze lata życia spędziło bez kontaktu z człowiekiem, a kolejne 6 lat w schronisku czlowiek kojarzył się źle. Wczoraj nie miałam czasu tu napisać, ale przyjechałam do domu i znowu otworzyłam Suvi wybieg. Wyszła z niego, ale tylko na parę metrów przed. Wszystko obwachała, w jakichś chwastach wytarła boki głowy. Chodziła powoli i nie wyglądała na spłoszoną czy zaniepokojoną. Kiedy mnie zobaczyła, nie uciekła, więc to dla mnie sukces.Nie reagowała na inne psy, ani one na nią. Dziś od rana jej otworzyłam furtkę. Znowu wyszła przed wybieg. Jednak była na wózku Linda i ją oszczekała. Linda jest bardzo zaborcza. Zabrałam ją teraz do domu i zobaczymy, czy bez niej Suvi bardziej się ośmieli. Dla mnie sukcesem jest to, że nie uciekła na mój widok, mimo ze akurat miałam waż ogrodowy w ręce i podlewałam, a on dobrze schroniskowcom się nie kojarzy. Drugim sukcesem jest to, że Suvi spokojnie wyszła i tak samo wróciła na swoje włości, czyli uznaje wybieg i kojec za swoje schronienie. Nie próbowała gdzies się schować, odbiec, nie wpadła w panikę. Ona zachowuje się tak, jak odłowiony piwniczny kot, ze dobrze czuje się na mniejszej, znanej powierzchni. Niestety, zapomniałam torby z aparatem i zanim przeszukałam manatki i pobiegłam po tel, to Suvi już podeszła do wybiegu, więc tylko takie udało mi się zrobić jej zdjecie.
-
Otrzymałam wpłatę od teresaa118 150 zł. Serdecznie dziękuję i juz wstawiłam ja w rozliczeniu na pierwszej stronie.
-
na Intestinalu szybko nabierze ciała. Nasze sunie są już okrąglutkie i tez na Intestinalu od początku. On jest jeszcze chudzieńki, szczególnie widać na ostatnim zdjęciu, gdzie tylko łapki są dorodne. Dziewczynki tez mialy niedobory i aż rozchodziły im się paluszki w przednich łapkach. Widać wtedy skórę miedzy nimi, ktora wygląda jak błona. Wkrótce będzie fajniutki, a już odżył psychicznie.
-
Dotarłam i do Amelki. Na zdjeciach Szafirki to całkiem inny psiak niż na tym pierwszym; radosna, zadowolona i szczęśliwa. A trojłapek jest cudo. Nic dziwnego, że dziewczyna się tak otworzyła, mając tak sympatyczne towarzystwo. Ona nawet nie wie, jak zmieniło się jej życie. Jest śliczna, a łata na grzbiecie dodaje jej uroku. Jak będzie miala ogłoszenia, to ją poudostepniam na grupach fb.