Jaaga
Members-
Posts
19285 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Bardzo dobry pomysł, może pomoże cos. Swoje do adopcji tez ogłaszam np.z info juz w tytule o sterylce czy cenionych przez ludzi cechach, choć przyznam że ostatnio bez efektu. Niestety, bardzo często ludzie rezygnują i wprost mówią, że wybrali czy juz jadą po szczeniaka którego dostają od ręki. Trudno, tlumacze sobie, że lepiej poczekać. Chlopczyk ten pierwszy czarny jest cudowny i mnie zauroczył, wygląda jak moj Ciapciak. Mam slabosc do takich ciapciaków i od razu widzac jego zdjęcia przypominam sobie jak moja Minia trzymala naszego na rękach , kiedy jeszcze ważyl 25 kg jako szczenior. Ta sama gapowata mina. Myślałam że to są mniejsze szczeniaczki, jakoś nie wylapalam perspektywy na zdjęciach. W weekend poudostepniam je na fb, bo w tygodniu jest małe zainteresowanie.
-
On ma dosyć dużo zdjęć z sesji, którą robiłam z Oplem i Lonią. nie mam możliwości zrobić kolejnych, bo czasowo nie wyrobię. Te ostatnie zdjecia, jakie mam to takie raczej tu, nie do ogłoszeń. Wyslę je Elik mailem jutro, bo sa za duże i nie potrafię wstawić. Dodam też wszystkie jego zdjecia z poprzedniej sesji. Teraz musze zająć się ogłaszaniem moich szczeniaków, bo mają już ponad 4 mies i nadal siedzą w domu z braku czasu porobienia im zdjeć. Stale kogoś fotografuję i robię ogłoszenia, od kilku miesiecy nie aktualizowałam swojej strony. Tu na wątku są też wczesniej zrobione zdjecia, jest tego w sumie nawet sporo.
-
Tak przypuszczałam, że to kwestia finansów. Wolałam zapytać, bo wczesniej u nas też były Dino i Sali i szybko poszła ich adopcja mimo konieczności wykonania kastracji i sterylki. Tylko jesli tam jest problem z transportem czy pobytem w domu po zabiegach, to wiadomo, że tak szybko adopcja nie poszłaby. Może chociaż Magnusowi sie poszczęści.
-
To że nie chce jeść przy człowieku, moze się zmienic, kiedy poczuje się pewniej. Lonia z Ukrainy nie jadła dwa dni, potem tylko jak wyszłam, a teraz po chyba 3 tyg. podskakuje razem z innymi jak widzi puszkę w dłoni. to samo Suvi. Dzięki podarowanym w większych ilościach przez TOZ smaczkom, nauczyła się czekać na jedzonko. wczesniej zmiatała nie tylko z wybiegu, ale i zaszywała się w budzie w kojcu. Tylko do tych zmian potrzeba ludzkiego towarzystwa, żeby się przekonał że ludzka reka nie tylko rozdaje ból. Dobrze byłoby, gdyby udało się przekonać włascicieli posesji, zeby tymczasowo przetrzymali psiaka.
-
Nie dacie rady ich zabrać np. do tego hoteliku, co planowałaś szorstkowłosą? Najgorsze jest to, ze trzeba jednocześnie zabrać oboje.
-
Czyli to dzieciaki w wieku Loni. Nie wyobrażam sobie jej czy Laimy, jakby mialy tak funkcjonować. Suczka może mieć lub być po cieczce i w ciąży.
-
oczywiście
-
Piękne. Czarne w kropki cudniaste, a czekoladowy w adopcyjnym kolorze. Oboje tak się błyszczą, może wyrzucone z jednego domu.
-
Ogłoś Elu, bo mam tam pana inspektora z tozu , którego mogę poprosić o wizytę dla Toli pieska. Może razem da się go wyadoptować. Dla mnie jest śliczny, ale nie ma wyświetleń.
-
Udostępniłam staruszka. Nie wiedziałam, że z Melcią jest taka trudna sytuacja. Rzeczywiście może utknąć na długo w tym hoteliku, bo ma małe pole do oswajania się z człowiekiem i nauczenia się normalnego domowego życia. Teraz będzie coraz zimniej, więc opiekunowie pewnie będą rzadziej się pojawiać na zewnątrz, a i ona pewnie rzadziej bedzie wychodzić.
-
Fajna sunieczka i widać ze bardziej otwarta i zainteresowana tym, co się dzieje. Tylko z takimi zdjęciami trudno bedzie się przebić suni o takim typie urody na OLX. Teraz trzeba się nieźle nagimnastykować, zeby ludzie zwrócili uwagę na psiaka. Może chociaz poprosić o założenie jakiejś ozdobnej obróżki w kontrastowym kolorze i zdjęcia ze zbliżenia?
-
Ogłosiłam Stafika jako Stasia na Katowice.
-
Wstawiłam rachunki, bo i tak my potrzebujemy mieć wszystko rozliczone. Też dostałam od pana zdjecia i filmik. Są rewelacyjni. Opel miał szczęście niesamowite. Teraz wszystkie adopcje stanęły, nie ma nawet głupawych telefonów o inne psy i koty, a tu taki najlepszy pod słońcem dom :) Bardzo się cieszę i razem z Elik wnioskuję o zmiane tytułu
-
Jejku jak mi przykro. Juz o nim powiedziałam corce i zgodziła się zaopiekować.
-
Ja wiem, ale tu opinia nie wystarczy raczej, tylko chodziło mi o to, że Shila musiałaby zostac porządnie przebadana. Głowę psom i kotom badałam we Wrocławiu MRI tylko w kierunku zapalenia mózgu i nie wiem, czy inaczej dałoby się wykluczyć czy potwierdzić nowotwór. Żal mi sunieczki, miało byc już tylko lepiej.