Jaaga
Members-
Posts
19191 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
To nie ten rozmiar. Ta dawka jest na 15-20 kg. -
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Tolu, wstawisz tu faktury za Cimalgex i librelę? Wysłalam na maila fundacynego do oplacenia, ale nie potrafię zmniejszyć rozmiaru i tu wstawić. Ujelam obie faktury w rozliczeniach na pierwszej stronie. Musiałam kupić 2 buteleczki Libreli, bo opakowanie jest sprowadzane na zamówienie. Niestety, u Lindy zupełnie się nie sprawdziła. Gdyby ktoś chciał po kosztach odkupić 1 buteleczkę 15 mg, to byłoby fajnie. Może przyda się jakiemus psiakowi? Dodatkowo Linda dostała jeszcze od fundacji maltanczykowej preparat Arthrosterol, a ZEA z pieniędzy przekazanych fundacji na ukraińskie psiaki, zakupiła indzie worek Josera Festival. Ślicznie dziękuję -
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Ależ sie cieszę, że tyle osób wspiera Szymusia . Dzis juz umówiłam go na przyszły poniedziałek na przegląd, kąpiel i badanie krwi. P. Doktor przyśpi go i sprawdzi stan oka czy raczej tego, co po nim pozostało. -
Dziś Andżela oprócz wypadu do lasu, zaliczyła spacer po mieście i odprowadziła z nami Miriam do busu w dużym centrum przesiadkowym. Autokary i busy oraz dużo ludzi z walizkami czy wózkami nie zrobiły na niej jakiegokolwiek wrażenia. Jest świetnym psem towarzyszacym. Była też przy kfc, co prawda zamówionymi cebulką i frytkami nie była zainteresowana, ale też zachowywała się bardzo grzecznie przy tylu kuszacych zapachach.
-
Też przyszło mi do głowy badanie kału i test. Pierwotniaki bardzo często nekają maluchy i obniżają odporność. Potem maluchy bardziej chorują i infekcje mogą nawracać, bo organizm nie potrafi sobie radzić z bakteriami i wirusami przy pierwotniakach. Warto zrobić choć zbiorowe badanie jednorazowo. Niestety, nie mogę ryzykować robienia przy chorutkach, bo mogłabym poprzenosić coś. Pies Wioli ma dwa wirusy i dwie bakterie, to już aż nadto.
-
Jaka słodka ta koteczka. Wygląda jak nasza Oliwka. Niestety, corka wlasnie ma egzaminy osmoklasisty, pisze mnóstwo kartkówek i sprawdzianów, wiec nie da rady zająć się małą. Ja z kolei nie mogę przy moich szczeniakach wziąć takiego chorusia, bo czekam na wyniki z Idexxu, z czym przyjechal do nas kupiony yorczek. Odpadam wiec jako opieka dla niesamodzielnych chorych kociakow. Gdyby miały znalezione domy na Śląsku i mogly przyjechać z Szymkiem, to bez problemu mogę je krotko przetrzymać i wydać u siebie.
-
Tak, jest w domu na noc, daje go na wybieg tylko jak moje male wychodzą, bo boje się, że zrobi im krzywdę. W dzień drzwi są otwarte, wiec wchodzi i wychodzi kiedy chce. Wczoraj przy misce w sekundę sponiewierał Andżelę, tak że ona przewróciła sie, a jedzenie rozprysło się na kilka metrów wkoło. Daje mu osobno, pierwszemu jesc i byl juz po posiłku, ale widocznie wyczul i przyszedł, a Andżela nie jest chętna do usunięcia sie od miski. Coraz większy zakapior z niego, jak odżywa. Juz zapomnial o stresie i traumie schroniskowej, tarza sie w trawie, podskakuje nieporadnie na swoich szczudłach i bawi się z psami. Wczoraj na weekend przyjechala corka, to radośnie witał ja od bramy. Ma jednak jakieś uciski na nerwy czy zmiany zwyrodnieniowe, bo przy lekkim dotknięciu łap piszczy i skomli. Linda np. też ma taka przeczulicę. Cudów sie nie zrobi, bo cudem juz jest ze udalo sie tak dużego, starego psa postawić na łapy.
-
Moje ogłoszenie nadal też jest niewyróznione, przez co praktycznie nie widoczne. Jest tylko jeden wzięty telefon i mało wyświetleń. Tolu, już kiedyś pisałam, że chyba możesz na fundację na fakturę wqyróżniać ogłoszenia? Myslę, że to lepiej, niż ogłoszenia mają być nie zauważalne dla ludzi, a za hotelikowanie u nas musicie płacić.
-
Mysle, że za kilka dni będzie ok. Koszałek tak samo reagował na pierwsze wyjście na spacer, potem już było fajnie. Boi się zmian. Ale za to jako jeden z nielicznych szczeniaków bez protestu kapal się i dal suszyć. Zazwyczaj maluchy są przerażone suszarka, a Koszalek nie. Na pewno będzie zagubiony, bo nie ma Karolci. Dotąd robil to, co ona. Teraz musi sam podejmować decyzje. Nie zsiusial się wczoraj jak go dalam nowej panci a rece, a to juz cos, bo wcześniej sikał od razu. Gdybym nie miala ich wszystkich od malutkich bąbli, to nigdy nie uwierzyłabym, że chowane w tych samych warunkach szczeniaki tak bardzo moga się różnić. Koszalek przyjął i utrzymał zachowania przekazane przez matkę, a Karolcia od początku jest taka, jakby była wychowywana przez ludzi na butelce, a nie urodzona przez dzika suke w lisiej norze.
-
Nie zdziwiła lekarza tak niska glukoza? Z taką hipoglikemią to cud, ze poruszała się na własnych łapach. Dobrze byłoby mieć dla niej glukozę w żelu w tubce i podawać, kiedy robi się ospała czy słaba. Z wyższym wynikiem psy leżały już bezwładnie i nie kontaktowały. Może zaburzyć się akcja serca i pies umiera z objawami sercowymi. Po wyleczeniu wątroby powinno być lepiej, ale teraz trzeba uważać. Sama często się odcukrzam i zawsze musze mieć ze sobą cos do jedzenia. Po odcukrzeniu bola wszystkie mięśnie jak po dużym wysiłku fizycznym.
-
Tez na to liczę, że jak ktoś Babucia poznaje, to kiedy będzie mieć następnym razem mięso na talerzu, to mu będzie głupio. Ludzie ją ogladaja, robią zdjęcia, dziwią się ze z psami prosiak lata i wita z ciekawością wszystkich. Mam nadzieje, ze ten obraz im utkwi w głowach. Ma idealny porządek w budzie, nic w niej nie rozgrzebuje i nie brudzi, piorę jej co jakiś czas kocyki, z którymi zasypia, zalatwia się w jedno miejsce, bawi się piłką, ciągnie psy za ogony. To ludzie tak upodlili te zwierzęta. Normalnie niczym nie rozni się od psów w zachowaniu. Jest bardziej nieufna, ale to przez warunki w jakich żyła i brak kontaktu ze światem.
-
Dyżurny żebrak Borynio ma dużą konkurencję (i jeszcze ona rośnie) Pretensje moze mieć jednak tylko do siebie, bo sam pokazał i nauczył.
-
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Jaka klata, jak pitbull jeden z nielicznych. Zazwyczaj przyjezdzaja chude badyle. -
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Limonka80, za zgodą helli pozostałe po Maszy 138 zł zapisz prosze dla Szymusia. Helli bardzo dziękuję. -
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
To może być jego sposób na radzenie sobie. Oko może stracił już w schronisku w konflikcie z jakims psem. -
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Nie wiemy nawet w jakim jest wieku, ile lat żyje w schronisku i czy, jak pisała powyżej Limonka80 jest wykastrowany. Każdy pies po opuszczeniu schroniska może się różnie zachowywać. Startowaniem z zębami do psów nie martwię się, bo moje psy nie nakłaniają do kontaktu innych, które tego nie chcą. Mniej optymistycznie podchodzę do kłapania na ludzi. Chodzi o adopcyjność. Jednak może po opuszczeniu schroniskowego boksu przestanie się czuć zagrozony i przestanie tak reagować. Tylko Szymusiowi brakuje jeszcze 90 zł deklaracji do opuszczenia schroniska. -
Bezdomna suczka i jej 3 szczeniaki spod ukraińskiej granicy doczekały się bezpiecznego miejsca u Jagny, teraz proszą o pomoc. Cała rodzinka już w nowych domach: mamcia w DS w Warszawie, Kuki pod Częstochową, Meliska w Bytomiu, Złotka w Katowicach:):):)
Jaaga replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Najpierw spała tylko w legowiskach, ale w ostatnim czasie wyrobiła sie i spała z yorką Manilą nad głową mojego męża. Legowisko poszło w odstawkę. Dziwiłam się, że nie potrafi wskakiwać do spania, ale nadrobila to jednak z nawiązką.