Jaaga
Members-
Posts
19191 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Wszystko w porządku. Większość czasu spedza luzem na zewnątrz i widać, że jest na swoje możliwości szczęśliwy. Odżył. Jeszcze go tylko odrobaczę kolejny raz, bo tasiemiec to nie przelewki. Jednak juz widać różnicę, kiedy nie zjada go pasożyt i dostaje zakwaszacz moczu. U nas teraz jest naprawdę super, co rzadko sama zauważam, bo stale jestem w biegu i zajęta. Jednak maj na wsi to dla psów raj. Wszystko pachnie, kwitnie, rosną trawy, ptasxki śpiewają, temperatura jest idealna, lekki wiaterek od widocznych w tle gór , po prostu sielanka. Jedynie potrzebuje kupić kolejną porcje zakwaszacza, wit C i preparat na kleszcze i pchly. Na razie jesteśmy bez auta, wiec mogę to załatwić w przyszłym tygodniu, kiedy p. doktor przyjedzie na szczepienia do nas.
-
-
U Borysa wszystko w porządku. Juz go wyczesałam z zimowego futerka. Ma bardzo gesty podszerstek, ale juz chyba wszystko wyszło. Przestałyśmy go ogłaszać, bo odzywały się jedynie osoby delikatnie mówiąc "odleciane". Nikt z nich nie miał pojęcia, jak wygląda życie i opieką nad starym, dużym psem. I ze z czasem będzie tylko trudniej, bo nie ma innej opcji. Borys czasem ma trudności ze wstawaniem, musi częściej wychodzić na siku, nadal monotonnie szczeka jak cos chce, ale nie dzieje się nic niepokojącego. Jedynie zauważyłam ostatnio problem z zębami. W najbliższym czasie czeka nas usuwanie kamienia i pewnie kuracja jakimś antybiotykiem. Nie chce czekać, aż będzie źle, bo po co pies ma odczuwać dyskomfort czy ból przy jedzeniu. Ogólnie to niesamowicie kochany, wspanialy pies.
-
Niestety , wyjazd do Tychów zajmuje sporo czasu. Z Katowic jeździliśmy min.40 minut, najczesciej do godziny w jedną stronę i to do przychodni, ktora jest przy głównej drodze. Ostatnio mężowi przejazd z Chorzowa do Katowic Dąbrowki Małej zajął 40 min. Teraz tez droga z Jarzabkowic zajmuje godzinę. Z podanych miast z wyjazdu do Tychów robi się w sumie kilkugodzinna wyprawa. Najbliżej jest z Pszczyny. No i nie każdy nadaje się czy czuje się na siłach na wizytę.
-
Mam ogłoszenie na Toruń, nie na Opole. Jak tylko dam radę czasowo zrobic nowe,to zmienię na Bielsko. Zrobiłam dziś mu nowe zdjecia, wysłałam Toli do zmniejszenia. Aparat zaszalał sobie przy automatycznym zmienianiu daty i zmienił też rozmiar zdjęć.Zdjęcia już rozjasniłam, wstępnie zmniejszyłam,dodałam kontrastu. Powinny wyjść dobre.
-
Zrobiłam Wenie sesję zdjęciowa do ogłoszeń. Zdjęcia rozjaśniłam i wysłałam Toli na maila do zmniejszenia, bo mój aparat szaleje i znowu wychodza ogromne rozmiary fotek. Tu są dwie, które po obcięciu weszły. Wena jest z ugniecionym futerkiem po ubranku. Nie wiem, czy uda mi się ją samej wyczesać. Już zakraplamy jej uszy i szaleje. Na mój widok ucieka do budy i warczy, bo to ja jestem teraz ta zła. Wena została zaszczepiona 5 skł. szczepionką, koszt 30 zł. Warto zacząć ją ogłaszać. proszę o to, kto może pomóc, bo gdyby znalazła dom, to wtedy inny większy czy starszy pies, dla których najtrudniej o miejsce, będzie mieć szansę na wyciągnięcie ze schroniska. Okazało się, że Wena idealnie chodzi na smyczy, nie boi się samochodów ( bo nie słyszy). Jest grzeczna na spacerach i zainteresowana otoczeniem. Może więc zamieszkać w mieście raczej bez problemu. Jesli czegoś nie chce,to potrafi postraszyć zębami, więc trzeba zaznaczyć, że nie nadaje sie do domu z małymi dziećmi. Trzeba też zaznaczyc, że Wena nie słyszy lub ma znaczny niedosłuch, co w praktyce nie oznacza różnic. Trzeba kontaktować się ruchami, dotykiem lub reaguje na drgania. Nie mozna jej spuścić ze smyczy. Dla mnie to nie stanowiłoby róznicy,bo poza własnym terenem zawsze prowadzam psy na smyczy, ale w pierwszej rozmowie warto to zaznaczyć, bo wielu puszcza psa luzem, a w przypadku niesłyszącego nie bedzie jak go przywołać. Jest spokojna, nie niszczy, waży 31,5 kg, jest wielkości owczarka niemieckiego. Nie jest szczekliwa, uciążliwa. Nie niszczy. Idealna dla dojrzałych, spokojnych ludzi, ale ze względu na wielkość, więc i siłę nie nadaje się do osób zaawansowanych wiekiem. Zgadza się z innymi psami, nie reaguje na ptaki. Nie jest kłopotliwa z jedzeniem. Mysle, ze z tych informacji uda sie bez problemu stworzyć treść ogłoszeń.
-
Bezdomna suczka i jej 3 szczeniaki spod ukraińskiej granicy doczekały się bezpiecznego miejsca u Jagny, teraz proszą o pomoc. Cała rodzinka już w nowych domach: mamcia w DS w Warszawie, Kuki pod Częstochową, Meliska w Bytomiu, Złotka w Katowicach:):):)
Jaaga replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Andrzej prawdopodobnie w sobotę rano jedzie po Miriam do Katowic. Mogę poprosić mame, żeby pojechała z nim na wizytę. To niedaleko. Tylko trzeba spytać sie, czy oboje będą w sobotę przed południem w domu. -
Bezdomna suczka i jej 3 szczeniaki spod ukraińskiej granicy doczekały się bezpiecznego miejsca u Jagny, teraz proszą o pomoc. Cała rodzinka już w nowych domach: mamcia w DS w Warszawie, Kuki pod Częstochową, Meliska w Bytomiu, Złotka w Katowicach:):):)
Jaaga replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Witamy Nic dziwnego, bo wszystkie sunie kochane. Dzis właśnie Pani Maszki umowila sie na jej odbiór. Masza jedzie do Warszawy 17.05. Juz podalam jej wymiary na zakup legowiska, szelek i obroży. -
Gdybyś w wolnej chwili znalazła jakies lepsze, to będę bardzo wdzięczna i opisz mi mniej więcej jej wielkość. Czasem na zdjęciach pies wydaje się rozmiarowo całkiem inny, jak to myslałam w przypadku cieżarnej Zoji.