Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19276
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Zrobiłam Tusi ogłoszenie na Bielsko i wyróżniłam na miesiąc za 9,97 zł (mam dziś 60% znizki) Doliczę koszt wyróznienia do rozliczenia. https://www.olx.pl/d/oferta/tusia-roczna-pogodna-lagodna-suczka-wysterylizowana-adopcja-CID103-IDPpsMn.html?bs=olx_pro_listing
  2. Nesiowata potwierdziła, że 20 zł na moim koncie są dla Zewa. Alaskan , zaznacz proszę w rozliczeniu te dwie wpłaty. Już zarezerwowałam termin dla Szymka w zeszłym tygodniu,więctylko uprzedziliśmy, ze bedzie więcej roboty. Już siedzi tam ponad 2 godz. Co do szczególnych potrzeb, to bedę wiedziała pewnie po badaniu krwi, a wyniki będą już raczej jutro. Na razie z biegunką wszystko ucieka,więc pewnie suplementy sie przydadzą jak najbardziej,bo mało co organizm wchłaniał.
  3. Chciała pieknie podziękowac helli za wpłatę 400 zł na Zewa. Opłacę dziś więc jego weta. Własnie jest u lekarza i na rozczesywaniu. Jest też wpłata 20 zł od Nesiowatej, ślicznie dziękuję, tylko muszę sie upewnić, czy to na Zewa.
  4. Z tego co widzę na grupie, jeszcze p. Ilona z FB zadeklarowała 40 zł stałych wpłat od czerwca.
  5. Elu, w jednorazowych dopisz proszę helli, wplata będzie na moje konto, bo nie wiedziałam jeszcze na czyje. Jak dotrze, to dam znać. Zew jest piękny i wydaje się młodszy od Andżeli. Mam nadzieję, że jak Maro szybko wybedzie do swojego domu. Przy człowieku jest( przynajmniej na razie ) zdecydowanie grzeczniejszy i posłuszny, niż ona. No i nie nakręca się jak Andżela. Szleje przy ogrodzeniu na inne psy, ale po reprymendzie dal rade wytrzymać przy mnie bez jazgotania mimo, że cavalierka nie odeszła od ogrodzenia. Andżele musiałabym odciągać za obroże. Jego złym tonem postraszyłam powrotem do schroniska i pomogło
  6. Zew z Andżelą razem nie są aniołkami. Z innymi psami wspólnie są tylko przy nas lub na wybiegu, a jeśli nas nie ma, to je rozdzielamy, żeby nie było draki. Musi się zgrać ze stadem. Na pewno pomoże mu w tym zmiana zapachu.
  7. wszystkie deklaracje są tu, na zamojskim. Nawet je spisałam dla ulatwienia, ale psy wlazły na stolik i po spisie
  8. Pokazałam go na fb, do deklaracji stałych wpiszcie proszę 10 zł Artemida z FB. Nie wiedziałam, że jest juz wątek. Wlaśnie helli zadeklarowała jednorazową wpłatę na niego.
  9. Górę myślę,że dadzą radę ogarnąć, ale podwozie jest w tych ogromych filcach, co widać na zdjeciu, a skóra czerwona i wi kupach. Za uszami wiszą dredy i mega filce, też tego chyba nie rozczeszą. Zobaczymy jutro.
  10. Wizyta dla Szymka była umówiona na jutro, więc mam nadzieję, że uda się go ogarnąć w tym czasie.
  11. Mąż dzis zadzwonił do pani zainteresowanej adopcją Gajki. Wczoraj ona dzwoniła z wątpliwościami, czy nie zrobi Gajce krzywdy, że ją od nas adoptuje. Zaczeło nam w aucie po naprawie wybijać biegi i mąż zadzwonił poprosic, żeby jednak państwo do nas dziś przyjechali,bo boimy się jechać takim autem do Bielska. Pani nawet nie słuchała, rozkrzyczała się, ze nie jesteśmy jedyni z psem do adopcji, że w takiej sytuacji rezygnuje. Stowarzyszenie nie zapłaciło faktury za maj. Nie chciałabym wyjść na osobę, która na silę nie chce wydać i trzyma psa dla kasy, bo jak widac, w obecnaje sytuacji byłoby to bez sensu . Niestety, sytuacje losowe zdarzają się i chcielismy poprosić tych państwa tylko o zmianę planów i przyjazd do nas.
  12. Dostałam z FB od Artemida 10 zł stałej deklaracji dla Zewa
  13. Kurcze, coś zaszwankowalo Rozpisałam się o Zewie i Andżeli, wstawilam fotki, a pojawiła się tylko jedna bez tekstu. Potrzebna będzie zbiórka na Zewa, mam nadzieje, ze Tola na fundacje zgodzi się zrobić? Oboje nie są latwi przy psach, do ludzi ok. Nie dam rady od nowa pisać, bo musze iść na zastrzyki u moich. Poczułam się dzis jak dobra wrozka z bajek, kiedy Zew pierwszy raz zaczął tarzać się w trawie. Aska7, to tarzanie było dedykowane Tobie, bo bez Ciebie leżałby dalej na betonie w swoich kupach
  14. To super, nawet nie wiedziałam, że Aska7 10.06 przyjeżdża
  15. Współczuję groomerce i jemu, bo nie wiem jak to futro ogarnąć. Na zdjeciach nie widać, ale po tych 17 mies. każdy kosmyk jest sfilcowany i zlepiony na twardo, a od dołu to juz same filce z kałem. Nie wiem, czy po rozmoczeniu bez wielogodzinnego wyszarpywania zlepionych koltunow uda się coś zrobić. Zaproponuję ostrzyzenie psa w razie gdyby nie poszło po namoczeniu. Jak juz pisalam na wątku Cudnego, Zew ma giardiozę. Jest w trakcie leczenia. Dostaje juz tez antybiotyk, bo kupa nadal leje się mimo metronidazolu. Miał robione oprócz testu badanie kału flotacyjne i nic innego nie wyszło. Poszedl na wybieg, wiec teraz kuracje na lamblie musza przejść tez Andżela i Wena, bo po nocy cala zagroda jest nakapana rozdeptaną biegunką. Na razie nie kontaktowałam się z Aska7, co do wątku czy skarbnika. Jego przyjazd nastąpił tak nagle, ze nic nie było zaplanowane. Damy znać wiec co do konta, bo sama nie wiem.
  16. Ty klipo, dlaczego do mnie nie zadzwoniłaś? Wzielabym go do córki na ten czas. Nie mogę wziąć kociaka do niej na dłużej, ale przetrzymalabym go, byle byl bezpieczny. Tola nic mi nie wspominała, że Ty chcesz, bo zadzwoniłabym sama do Ciebie.
  17. Dziś do nowego domu wyjechala Karolcia. Poker, dziękuję bardzo za przeslanie z pańcią karolciową worów kolder i koców .
  18. Nie wiem, czy dobrze skojarzyłam, że był w ostatnim boksie z Zewem? Jesli tak, to poproście szybciutko o test na lamblie, bo Zew ma.
  19. Ja tez sie denerwuję, ale jak go było zostawić? Zobacz zdjęcia powyżej. Biegunka juz teraz z niego leci. Nie wiem, co się wtedy zdarzyło, ale on jest do mnie przyklejony, taki ufny. Przyszedl, przytulił się i położył mi głowę .
  20. Dziękuję wszystkim za odzew i chec pomocy. Teraz jestem w ogrodzie z psami i to niesamowite ich obserwować. Otworzyłam zagrode i Zew wyszedł. Andżela jednak go rozpoznała, bo ustawiła się bokiem miedzy nim i psami i go broniła. Nie spuszcza z niego wzroku. Zachowuje się jak suka przy młodych. Pilnuje i kiedy uzna, że ma interweniować, to to robi. On też jest bystrzacha. Gdy tylko któryś z psów szczeknie, to podchodzi do mnie.
  21. Rozi, oczywiście. Już zaczal z Andżelą oszczekiwać psy przez ogrodzenie wybiegu. Ona poszła do domu, on do budy na wybiegu, a Wenie zamknęliśmy kojec na wszelki wypadek. Ten pies mial mega depresję. Jak szłam do niego ostatni raz z jedzeniem , żeby zwabić go do budy, to podskakiwal nawet za mną. Jakby został podmieniony za psa, którego leżącego wyciągaliśmy na kocu w trójkę z auta. On ma wyleżoną na płasko sierść na jednym boku, do tego ulepioną plackami kału. Musial długo nie wstawać i załatwiać się pod siebie. Pierwsza kupę zrobił bardzo cuchnącą, potem kapał kroplami luźnego kału. Aska7 mowila, ze w czasie drogi kaszlał. Chodzi krok w krok za człowiekiem. W schronisku został opisany jako 5 -latek, ale to chyba jednak zaniżony wiek. Zęby ma lepsze niż Andżela, ale źrenice juz starszego psa. Został wykastrowany w schronisku w grudniu 2020 r. i ma ciekawe imię w książeczce- Zew. Pamiętam, jak byłam ciekawa, dlaczego Baryton tak się nazywa. I potem po czterech godzinach szczekania każdej nocy, stwierdziłam, że imię dobrane idealnie. Jutro zapoznam go z psami, ale nie przyjęły go gościnnie. Raczej na zaznajomienie ze świnką i ptactwem nie mam co liczyć. Ma to samo bystre spojrzenie, co Andżela.
  22. Szczeniaczka zachipowana , pojechała juz do swojego domu Rewelacyjna mała. Blyskawiczna adopcja.
  23. Love story... Nie wiem, jak będzie dalej, ale wzruszająca chwila. Andżela dokładnie go obwąchuje, nie wykazuje cienia nerwowości, zazdrości. Nie wszystkie zdjęcia wchodzą mi przez rozmiar, ale na jednym widac jak pies z trudem utrzymuje tylną łapę w czasie stania. Musielismy go z auta wynosić na kocu. Jest bardzo spokojny, daje się głaskać. Futro to tragedia i składa się z warst kału i sopli z martej sierci z brudem. Kiedy chciałam mu przypiąć smycz do obroży,to połozył się od razu na mokrej trawie i przypadł do niej ze strachu.
×
×
  • Create New...